Fotowoltaika pomogła przetrwać ekstremalne upały. Ember: potrzeba więcej magazynów energii

Fotowoltaika pomogła przetrwać ekstremalne upały. Ember: potrzeba więcej magazynów energii
Fotowoltaika, fot. Shutterstock

Fale upałów, jakie latem 2026 r. nawiedziły Europę, mocno obciążyły sieci elektroenergetyczne kilku krajów, windując zapotrzebowanie na prąd i ceny energii. Jak wynika z nowej analizy ośrodka Ember, to właśnie rekordowa produkcja fotowoltaiki pozwoliła systemom energetycznym przetrwać ten okres bez poważniejszych zakłóceń.

Ember, brytyjski think tank zajmujący się transformacją energetyczną, opublikował analizę pt. „Solar helps Europe’s grid withstand extreme heat” autorstwa Chrisa Rosslowe’a. Raport skupia się na czterech krajach najmocniej dotkniętych czerwcowo-lipcowymi upałami i suszą – we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech i na Węgrzech.

W czerwcu i lipcu kolejne fale upałów podniosły temperatury w wielu częściach Europy powyżej 40 st. C., a Francja, Hiszpania i Niemcy odnotowały najgorętsze dni czerwca w historii pomiarów. W porównaniu z tygodniem poprzedzającym upały (13–19 czerwca) dobowe zapotrzebowanie na energię wzrosło nawet o 28 proc. we Włoszech, 23 proc. na Węgrzech, 14 proc. we Francji i 13 proc. w Hiszpanii, głównie za sprawą większego wykorzystania klimatyzacji. Szczyty zapotrzebowania zwiększyły się z kolei o 17 proc. na Węgrzech, 14 proc. we Włoszech, 11 proc. w Hiszpanii i 9 proc. we Francji, choć we Francji i na Węgrzech pozostały poniżej zimowych poziomów.

REKLAMA
REKLAMA

Wysokie temperatury nie pozostały bez wpływu na samą infrastrukturę sieciową. Linie napowietrzne przy wysokich temperaturach otoczenia przesyłają mniej energii, a transformatory są bardziej narażone na przegrzanie. W czerwcu przegrzany transformator doprowadził do czasowego odcięcia prądu 70 tys. odbiorców w Bretanii we Francji.

Upały i susza ograniczyły produkcję w elektrowniach jądrowych, gazowych i węglowych

Rosnącemu zapotrzebowaniu towarzyszyły jednoczesne ograniczenia po stronie podaży. Elektrownie cieplne – jądrowe, gazowe i węglowe – chłodzone są zwykle wodą pobieraną z rzek lub mórz, a upały w połączeniu z suszą ograniczyły zarówno dostępność, jak i skuteczność chłodzenia.

Na Węgrzech i w Rumunii rekordowo niskie stany Dunaju znacząco zmniejszyły produkcję jedynych elektrowni jądrowych w tych krajach, odpowiadających odpowiednio za około 40 proc. i 15 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej. Ember wskazuje, że jeśli poziom wody się nie poprawi, może dojść nawet do całkowitego wstrzymania pracy tych bloków. W czerwcu z powodu zbyt wysokiej temperatury wody czasowo wyłączony został też reaktor w Szwajcarii.

We Francji, będącej największym producentem energii jądrowej w Europie, przepisy środowiskowe ograniczają zrzut wody chłodzącej do rzek powyżej określonej temperatury. 12 lipca 2026 r. niedostępne było maksymalnie 29 GW (43 proc.) francuskich mocy jądrowych, czyli poziom zbliżony do maksimum z lata 2025 r. (30 GW), ale wyraźnie niższy niż latem 2022 r., gdy niedostępne było blisko dwie trzecie mocy. Według Ember tegoroczne upały mogły dotknąć nawet 18 proc. francuskich mocy jądrowych, wobec szacowanych 15 proc. podczas fali upałów w czerwcu 2025 r.

Problemy dotknęły też elektrownie gazowe i węglowe. W Wielkiej Brytanii podczas rekordowych upałów w czerwcu pięć elektrowni gazowych zgłosiło ograniczenie produkcji, co odebrało systemowi 2,5 GW mocy. Analitycy ostrzegali, że niski poziom wody w rzece Pad może ograniczyć nawet 32 proc. włoskiej floty elektrowni cieplnych, w większości gazowych.

W Polsce krytycznie niski poziom Wisły zmusił Eneę do ograniczenia produkcji w elektrowniach węglowych Kozienice i Połaniec, odbierając systemowi około 1,3 GW mocy.

Z kolei niski poziom Dunaju wymusił ograniczenie produkcji w serbskich elektrowniach węglowych Kostolac.

Produkcja energii wodnej najniższa od dekady

Środkowa i zachodnia część kontynentu w połowie lipca pozostawała pod różnego rodzaju alertami suszowymi. Lipiec 2026 r. był dla Francji najgorętszym miesiącem w historii i trzecim najsuchszym, co było też pokłosiem wyjątkowo skąpych opadów w Alpach zimą 2025/26. W efekcie produkcja energii przez generatory elektrowni wodnych w UE była w maju, czerwcu i lipcu najniższa od co najmniej dekady.

W samym lipcu siedmiu spośród ośmiu największych unijnych producentów hydroenergii – odpowiadających łącznie za ponad 90 proc. unijnej produkcji z tego źródła – odnotowało wyniki poniżej pięcioletniej średniej.

Rekordowe skoki cen energii, zwłaszcza wieczorami

Połączenie rosnącego popytu i ograniczonej podaży doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen energii. Podczas fal upałów na przełomie czerwca i lipca średnie dobowe ceny były wyższe niż w poprzednim tygodniu o 119 proc. na Węgrzech, 44 proc. we Francji, 13 proc. we Włoszech i 7 proc. w Hiszpanii.

REKLAMA
REKLAMA

Najbardziej ekstremalne skoki cen notowano wieczorami. 24 czerwca ceny giełdowe sięgnęły we Francji 313 euro/MWh, a we Włoszech 285 euro/MWh – najwyższego poziomu od zimy 2022/23.

Na Węgrzech 30 czerwca ceny przekroczyły 900 euro/MWh, najwięcej od września 2024 r. Hiszpania, gdzie czerwcowa fala upałów była łagodniejsza, odnotowała szczyt cenowy 177 euro/MWh 22 czerwca, ale w lipcu, wraz z nadejściem silniejszych upałów, ceny po raz pierwszy od 2022 r. przekroczyły 250 euro/MWh (23 lipca).

Ember wiąże te skoki z rosnącym udziałem droższej generacji gazowej w wieczornych godzinach, gdy produkcja słoneczna spada. Popyt pozostaje wysoki, dodatkowo napędzany podwyższonymi cenami gazu, utrzymującymi się od wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem.

Fotowoltaika jedynym źródłem, które radziło sobie lepiej niż zwykle

Systemy pogodowe odpowiedzialne za upały zwykle przynoszą też bezchmurne niebo, co – w przeciwieństwie do pozostałych źródeł – sprzyjało produkcji fotowoltaicznej. W czerwcu i lipcu 2026 r. fotowoltaika odpowiadała za 25 proc. unijnej produkcji energii elektrycznej – po raz pierwszy w historii z takim udziałem przez dwa kolejne miesiące.

W dni objęte falą upałów średnia dobowa produkcja z PV była o 17 proc. wyższa niż w pozostałe dni czerwca i lipca we Francji i na Węgrzech oraz o 5 proc. wyższa w Hiszpanii. W skali całej UE produkcja z fotowoltaiki osiągnęła rekordowe poziomy: 52 TWh w czerwcu i 55 TWh w lipcu.

fot. Ember
fot. Ember

Zdaniem analityków Ember korzyść z fotowoltaiki podczas upałów wynika nie tylko z wyższej produkcji, ale i z jej rozkładu w czasie. Szczyt generacji słonecznej pokrywa się ze szczytem zapotrzebowania na klimatyzację.

Według szacunków Ember typowa brytyjska instalacja przydomowa wyprodukowała podczas czerwcowej fali upałów tyle energii, że wystarczyłoby jej na zasilanie domowej klimatyzacji przez pięć godzin.

Bardziej elastyczny system potrzebny od zaraza

Ekstremalne wahania cen, jakie odnotowano podczas tegorocznych upałów, to zdaniem Ember wyraźny sygnał, że europejskie systemy energetyczne potrzebują większej elastyczności – czy to w postaci magazynów energii, mechanizmów DSR (redukcji zapotrzebowania), czy silniejszych połączeń transgranicznych.

Część takich rozwiązań, choć w trybie awaryjnym, zastosowano już w reakcji na ograniczenia produkcji jądrowej na Węgrzech i w Rumunii, gdzie rządy apelowały do gospodarstw domowych i firm o ograniczenie zużycia prądu, zwłaszcza wieczorami.

Zdaniem autorów raportu magazyny energii są szczególnie dobrze dopasowane do wzmacniania bezpieczeństwa systemu w coraz gorętsze europejskie lata, ponieważ mogą przesuwać tani prąd z fotowoltaiki na godziny wieczorne, lepiej dopasowując podaż do utrzymującego się wtedy wysokiego zapotrzebowania na chłodzenie.

– Fotowoltaika już dziś wykonuje ciężką pracę podczas upałów, ale prawdziwe wyzwanie zaczyna się po zachodzie słońca – ocenia dr Chris Rosslowe, starszy analityk energetyczny Ember.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.