Volkswagen pokazał elektryka, który zużywa tylko 7 kWh na 100 km

Volkswagen pokazał elektryka, który zużywa tylko 7 kWh na 100 km
Volkswagen Mission Efficiency. Fot. Volkswagen

Volkswagen zaprezentował elektryczny koncept Mission Efficiency, który przesuwa granice efektywności bez stosowania ogromnej baterii czy supernowoczesnego układu napędowego.

Kluczowe okazały się aerodynamika, ograniczenie oporów toczenia, lekka konstrukcja i dopracowanie niemal każdego źródła strat energii. Mission Efficiency bazuje na platformie MEB+ z napędem na przednią oś i wykorzystuje rozwiązania wywodzące się – uwaga – z nowego Volkswagena ID. Polo, czyli jednego z najtańszych elektrycznych samochodów producenta.

Najbardziej efektowny jest wynik zużycia energii. Podczas oficjalnie udokumentowanej trasy z Wolfsburga przez Poznań i Ołomuniec do Wiednia samochód pokonał łącznie 1278,36 km, zużywając średnio 6,89 kWh/100 km bez uwzględnienia strat ładowania oraz 7,51 kWh/100 km wraz ze stratami ładowania. Średnia prędkość wyniosła 67,72 km/h, a maksymalna 138 km/h. Akumulator ładowano tylko raz, a po dotarciu do Wiednia komputer wskazywał jeszcze 164 km pozostałego zasięgu.

REKLAMA
REKLAMA

Najważniejsza była aerodynamika

Mission Efficiency osiąga współczynnik oporu powietrza Cd = 0,158 przy powierzchni czołowej 2,08 m2. Volkswagen przedstawia ten rezultat jako rekord wśród samochodów dopuszczonych do ruchu drogowego. Tak niski opór uzyskano dzięki bardzo długiej, zwężającej się ku tyłowi sylwetce typu “boat-tail”, praktycznie całkowicie zakrytym tylnym kołom, niemal płaskiemu podwoziu oraz aktywnym przesłonom powietrza z przodu. Trzy klapy chłodzące mogą pracować w kilku konfiguracjach i pozostają zamknięte zawsze, gdy dodatkowe chłodzenie nie jest potrzebne.

Volkswagen podaje, że sama forma nadwozia odpowiada za około 47 proc. efektu aerodynamicznego samochodu. Dużo uwagi poświęcono również kołom, które według producenta odpowiadają za 25–30 proc. oporu aerodynamicznego pojazdu. Zastosowano opatentowane deflektory po wewnętrznej stronie obręczy, aerodynamiczne kołpaki oraz specjalnie opracowane opony Continental bazujące na EcoContact 7 z niskim oporem toczenia.

Efekt ma być szczególnie widoczny przy wyższych prędkościach. Volkswagen deklaruje, że powyżej 80 km/h Mission Efficiency zużywa ponad 30 proc. mniej energii niż ID. Polo, a przy około 140 km/h potrzebuje mniej więcej tyle energii, ile ID. Polo jadące 100 km/h.

 

Volkswagen Mission Efficiency. Fot. Volkswagen
Volkswagen Mission Efficiency. Fot. Volkswagen

Napęd z ID. Polo, bateria 54,9 kWh

Sam układ napędowy nie jest konstrukcją stworzoną wyłącznie dla prototypu. Mission Efficiency wykorzystuje silnik APP290 – synchroniczną jednostkę z magnesami trwałymi o mocy 99 kW, momencie 264 Nm i masie około 75 kg. Silnik osiąga do 13 tys. obr./min i współpracuje z 1-biegową przekładnią.

Akumulator ma 54,9 kWh pojemności netto, chemię NMC i architekturę cell-to-pack. Volkswagen podaje, że bateria odpowiada seryjnemu rozwiązaniu z ID. Polo, przy czym w Mission Efficiency programowo zwiększono dostępną energię o 2,9 kWh. Maksymalna moc ładowania wynosi 105 kW DC (nie udostępniono krzywej ładowania) i 11 kW AC.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

 

Ogniwa fotowoltaiczne na dachu Volkswagena Mission Efficiency
Ogniwa fotowoltaiczne na dachu Volkswagena Mission Efficiency. Fot. Volkswagen

Fotowoltaika i pompa ciepła z CO2

Na dachu i klapie bagażnika zintegrowano system fotowoltaiczny o mocy łącznej 370 W. Energia z PV nie trafia bezpośrednio do akumulatora trakcyjnego, lecz zasila odbiorniki instalacji pokładowej, zmniejszając obciążenie baterii wysokonapięciowej. Volkswagen szacuje, że zależnie od pogody, pory roku i lokalizacji instalacja może przełożyć się na do 30 km dodatkowego zasięgu dziennie.

Mission Efficiency ma również pompę ciepła pracującą na R744, czyli CO2, która ma ograniczać zużycie energii potrzebnej do ogrzewania kabiny przy niskich temperaturach.

 

Volkswagen Mission Efficiency. Fot. Volkswagen
Volkswagen Mission Efficiency. Fot. Volkswagen

Mniej strat także podczas hamowania

Ciekawym rozwiązaniem jest też nowy, tzw. półsuchy układ hamulcowy. Na przedniej osi pozostawiono układ hydrauliczny ponownie z ID. Polo, natomiast z tyłu zastosowano hamulce elektromechaniczne. Według Volkswagena pozwoliło to niemal wyeliminować straty tarcia na tylnej osi, zrezygnować z części przewodów hydraulicznych i płynu hamulcowego oraz poprawić sterowanie rekuperacją.

Mission Efficiency pokazuje więc, że poprawa zasięgu samochodu elektrycznego nie musi oznaczać przede wszystkim większej baterii i wyrafinowanej technologii. Volkswagen wykorzystał tutaj seryjny napęd o umiarkowanej mocy i relatywnie nieduży akumulator, a największych oszczędności szukał w aerodynamice, oporach toczenia, masie, zarządzaniu energią i ograniczaniu strat pomocniczych.

Mission Efficiency nie jest modelem seryjnym i nie trafił do sprzedaży. Producent określa go jako koncept zbliżony technologicznie do rozwiązań produkcyjnych.

Radosław Błoński

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.