Ceny prądu w Teksasie poleciały w dół. Magazyny energii dały miliardy oszczędności
USA to największy rynek magazynów energii poza Chinami. Rozwój systemów magazynowania energii na rynku amerykańskim skupia się głównie na Teksasie i Kalifornii. Najnowsza analiza pokazuje, jak bardzo zrealizowane w tych stanach inwestycje w fotowoltaikę i magazyny energii obniżyły ceny energii elektrycznej, przynosząc oszczędności liczone w miliardach dolarów.
Amerykański rynek bateryjnych magazynów energii notuje rekordowe inwestycje – i to mimo nieprzychylnej polityki administracji Donalda Trumpa, która chce doprowadzić do renesansu energetyki opartej na paliwach kopalnych.
W ubiegłym roku w USA oddano do użytku rekordową pojemność bateryjnych magazynów energii (Battery Energy Storage Systems, BESS) – łącznie 57,6 GWh. To o 30 proc. więcej niż w 2024 r. i cztery razy więcej niż cztery lata wcześniej. Z tego 30 GWh przypadło na segment wielkoskalowy – w tym 20 GWh na magazyny energii zlokalizowane przy dużych elektrowniach fotowoltaicznych.
Na koniec 2025 roku w USA pracowały wielkoskalowe magazyny energii o łącznej pojemności 137 GWh. Magazyny w segmencie komercyjnym i przemysłowym (C&I) miały 19 GWh pojemności, a magazyny domowe – 9 GWh.
Warto odnotować, że dwie trzecie pojemności magazynów energii oddanych do użytku w 2025 roku znajduje się w stanach, w których w ostatnich wyborach prezydenckich wygrał Donald Trump. Jeden z nich, Teksas, już w tym roku powinien wyprzedzić Kalifornię i zostać amerykańskim liderem, jeśli chodzi o moc zainstalowanych magazynów energii.
Teksas i Kalifornia zaoszczędziły miliardy dolarów
Amerykańskie stowarzyszenie branży fotowoltaicznej Solar Energy Industries Association (SEIA) policzyło, w jakim stopniu inwestycje w elektrownie fotowoltaiczne i magazyny energii w obu stanach przyczyniły się do obniżenia cen prądu na rynkach hurtowych.
Według analizy SEIA szybki rozwój fotowoltaiki i magazynów energii przyczynił się do spadku średnich hurtowych cen energii elektrycznej między latem 2021 a latem 2026 r. o 42 proc. w Teksasie i o 51 proc. w Kalifornii.
Analitycy stowarzyszenia wyliczyli, że od czerwca do sierpnia 2026 r. dzięki fotowoltaice i magazynom energii mieszkańcy Teksasu zaoszczędzili łącznie ok. 3,55 mld dolarów, a mieszkańcy Kalifornii ok. 2,5 mld dolarów w porównaniu z kosztami energii w analogicznym okresie 2021 r.

Dlaczego magazyny energii i fotowoltaika obniżyły ceny prądu?
Na rynku hurtowym cenę energii w danej godzinie wyznacza najdroższa elektrownia, która jest potrzebna do pokrycia zapotrzebowania. Fotowoltaika ma praktycznie zerowe koszty zmienne, więc w godzinach jej pracy z rynku wypadają droższe elektrownie gazowe, a ceny spadają – czasem nawet poniżej zera.
Magazyny energii przenoszą tanią energię z południa na wieczór, gdy rośnie zapotrzebowanie na prąd. Zastępują w ten sposób szczytowe elektrownie gazowe, które dotąd wyznaczały najwyższe ceny w ciągu doby. Jest to szczególnie korzystne w okresach wysokich cen gazu.
Elektrownie fotowoltaiczne i magazyny energii spłaszczają w ten sposób krzywą zapotrzebowania w czasie popołudniowego i wieczornego wzrostu zużycia. Dzięki temu wieczorne skoki cen prądu są mniej wyraźne, a ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym w wieczornym szczycie coraz mniej zależą od cen gazu, a coraz bardziej od ofert składanych przez operatorów magazynów energii.
Ceny spadły, choć zapotrzebowanie wzrosło
Co istotne, ceny energii elektrycznej w obu stanach wyraźnie spadły mimo wzrostu popytu na prąd. Według danych SEIA w Kalifornii zużycie energii w analizowanym okresie wzrosło o 2,5 proc., a średnia cena hurtowa po uwzględnieniu inflacji spadła z 77,54 do 38,32 dol./MWh. W Teksasie zapotrzebowanie na energię zwiększyło się natomiast aż o 30 proc., a mimo to średnia cena hurtowa spadła z 54,97 do 31,77 dol./MWh.
Niższe ceny hurtowe pomogły obniżyć koszty energii przenoszone na gospodarstwa domowe, choć – jak zauważa SEIA – inne koszty podniosły rachunki mieszkańców obu amerykańskich stanów. Od lata 2021 do lata 2026 r. składnik rachunków gospodarstw domowych związany z kosztem wytwarzania energii spadł o 4 proc. w Teksasie i o 10 proc. w Kalifornii. W tym samym czasie koszty przesyłu i dystrybucji podniosły jednak łączne rachunki gospodarstw domowych o 3 proc. w Teksasie i o 22 proc. w Kalifornii.
Źródła informacji: SEIA
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
Poleciały tak że aż wzrosły. Cena kWh w 2024 wynosiła 14.9 centa, w ’25 było to 15.3 a w tym roku 15.8 Dane ogolno dostępne dla każdego użytkownika internetu.
DO @Kormad najpierw „trzeba zainwestować żeby móc zbierać plony” najprościej pisząc. Firma musi odrobić poniesione nakłady (pierwsze kilka lat) potem generuje zysk.
Kiedy Kowalski zrozumie ,że wzrost rozproszonych źródeł energii skutkuje wzrostem konkurencji a ta sytuacja jest najlepszym dla końcowego odbiorcy.
@Kormad to takie duże podwyżki? W Kaliforni inflacja w 2025 r. to prawie 3%, więc wszystko tam zdrożało, łącznie z energią elektryczną.