Fotowoltaika plug-in oficjalnie dopuszczona do użytku. Pierwsi sprzedawcy już działają
Octopus Energy jako pierwszy duży dostawca energii w Wielkiej Brytanii zaczął sprzedawać domowe panele fotowoltaiczne typu plug-in. Urządzenia podłącza się bezpośrednio do zwykłego gniazdka elektrycznego, bez udziału elektryka i bez konieczności montażu na dachu. Start sprzedaży to bezpośredni efekt nowych brytyjskich przepisów, które od 27 sierpnia 2026 r. legalizują zakup i użytkowanie takich instalacji w całej Wielkiej Brytanii.
Legalizacji plug-in solar towarzyszyły, jak podaje rząd, rygorystyczne, niezależne testy bezpieczeństwa, obejmujące wszystkie kluczowe elementy elektryczne urządzeń. Brytyjska specyfikacja bezpieczeństwa ma być bardziej restrykcyjna niż niemiecka. U naszych sąsiadów technologia ta jest już szeroko rozpowszechniona, a w ubiegłym roku podłączono tam około pół miliona nowych urządzeń tego typu.
Panele plug-in mają trafić do sprzedaży w dużych sieciach handlowych, w tym Currys, B&Q, Screwfix, Amazon, Argos i Wickes. Rząd zastrzega jednocześnie, że przed zakupem lub montażem warto sprawdzić, czy nieruchomość wymaga dodatkowych zgód. Takie warunki mogą obejmować zgodę wynajmującego, właściciela budynku lub gruntu, pozwolenie na budowę, a w przypadku budynków zabytkowych — dodatkową zgodę konserwatorską. Decyzje w tych sprawach pozostają w gestii wynajmujących, właścicieli nieruchomości lub władz lokalnych.
Plug-in solar to część szerszego pakietu działań rządu, które mają złagodzić rachunki za energię — w lipcu premier zapowiedział obniżkę VAT na rachunki za energię, co ma dać gospodarstwom domowym „oddech” przed sezonem zimowym. To rozwiązanie uzupełnia wcześniejsze działania: 150 funtów odliczone od rachunków w ramach ubiegłorocznego budżetu oraz rozszerzenie programu Warm Home Discount (150 funtów wsparcia) na około 6 mln gospodarstw domowych.
Jak działa system Octopus i ile kosztuje?
Zestawy firmy Octopus startują od 450 funtów (ok. 2200 zł), a klienci mogą wybrać wariant z jednym lub dwoma panelami o mocy 460 W każdy. Panele można zamontować na ścianie lub postawić na podłodze, wychwytują światło słoneczne z obu stron, a do zasilania domu wykorzystują standardową wtyczkę trójbolcową i pięciometrowy kabel. Firma deklaruje, że samodzielny montaż zajmuje około godziny i nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Urządzenie można też zabrać ze sobą przy przeprowadzce.
Wygenerowaną energię klienci mogą monitorować na bieżąco w aplikacji Octopus. Octopus zapowiedział też, że od pierwszego kwartału 2027 r. panele plug-in będą oferowane w pakiecie z własnym magazynem energii typu plug-in — Nook Cube. Rozszerzona oferta ma trafić nie tylko do klientów w Wielkiej Brytanii, ale też w Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii.
Ile realnie można zaoszczędzić? Różne szacunki
Tu pojawia się istotna rozbieżność. Rząd szacuje, że standardowy zestaw plug-in solar, zapewniający do 800 W mocy, może pokryć do 20 proc. przeciętnego zużycia energii elektrycznej w gospodarstwie domowym. To wystarczający wolumen, by przy słonecznej pogodzie zasilić jednocześnie lodówkę, telewizor, router Wi-Fi, laptop, ładowarkę do telefonu i konsolę Xbox. Według tych wyliczeń, oszczędności na rachunkach mogą sięgać do 110 funtów (ok. 550 zł) rocznie.
Octopus deklaruje wyższe oszczędności — do 150 funtów (ok. 760 zł) rocznie. Wyliczenia obejmują jednak mocniejszy zestaw o mocy 460 W każdy, w wariancie dwupanelowym dającym łącznie 920 W, czyli więcej niż rządowy punkt odniesienia (800 W). Dla wariantu dwupanelowego, połączonego z taryfą typu smart export (umożliwiającą sprzedaż nadwyżek energii do sieci), czas zwrotu kosztów zakupu paneli ma wynosić około pięciu i pół roku.
Dla porównania, klasyczna instalacja fotowoltaiczna na dachu może dziś pozwolić na oszczędności rzędu 480 funtów (ok. 2400 zł) rocznie. Instalacja plug-in solar pozostaje więc rozwiązaniem uzupełniającym, a nie substytutem pełnej instalacji dachowej, adresowanym przede wszystkim do gospodarstw, które z takiej instalacji skorzystać nie mogą.
Dla kogo to rozwiązanie?
Kluczowa różnica względem tradycyjnej fotowoltaiki dachowej polega na tym, że system plug-in nie wymaga posiadania odpowiedniego dachu ani statusu właściciela nieruchomości. Ma to otworzyć dostęp do własnej produkcji energii słonecznej dla najemców, mieszkańców bloków i osób bez nieruchomości nadającej się pod klasyczną instalację fotowoltaiczną. Mowa o segmencie rynku dotąd praktycznie wykluczonego z bezpośrednich korzyści transformacji energetycznej w gospodarstwach domowych.
Panele można umieścić w dowolnej przestrzeni na zewnątrz budynku, a w niektórych przypadkach także na balkonie.
Brytyjczycy walczą z wysokimi cenami gazu
Trevor Hutchings, dyrektor generalny Renewable Energy Association, zwrócił uwagę na szerszy kontekst bezpieczeństwa energetycznego kraju.
– Nasze ceny energii elektrycznej należą do najwyższych ze względu na naszą ekspozycję na niestabilne międzynarodowe rynki gazu. Innowacje takie jak plug-in solar oraz szerszy rozwój energii odnawialnej pomogą nam obniżyć rachunki i wzmocnić naszą suwerenność energetyczną – powiedział Hutchings.
Rebecca Dibb-Simkin, Chief Product and Marketing Officer w Octopus, zwróciła uwagę, że Brytyjczycy w ostatnich latach polubili energię słoneczną.
– Generujesz własną zieloną energię, obniżasz rachunki i zyskujesz niezależność energetyczną – co tu nie kochać? Nie powinieneś jednak potrzebować dachu, żeby skorzystać z tych oszczędności. Plug-in solar demokratyzuje tańszą energię, dając każdemu możliwość zmniejszenia rachunku i jednoczesnego budowania bardziej zielonej sieci – powiedziała Dibb-Simkin.
Rekordowa liczba instalacji fotowoltaicznych w całej Wielkiej Brytanii
Według oficjalnych danych brytyjskiego systemu certyfikacji MCS, w pierwszej połowie 2026 roku zarejestrowano niemal 150 tys. certyfikowanych instalacji fotowoltaicznych — o 17 proc. więcej niż w analogicznym, dotąd rekordowym okresie 2025 roku. To odpowiednik jednej nowej instalacji co 74 sekundy.
Znacząco wzrosła też liczba instalacji magazynów energii — 36 tys. certyfikowanych urządzeń w tym samym okresie, niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.