Dotacje na domowe magazyny energii: PIME chwali kierunek, ale wskazuje warunki sukcesu
Program „Dofinansowanie przydomowych magazynów energii” na lata 2026–2029 może stać się ważnym impulsem dla rynku i realnym wsparciem transformacji energetycznej – ocenia Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME). Organizacja popiera inicjatywę, ale przedstawia katalog korekt, które mają zapewnić bezpieczeństwo, interoperacyjność i równy dostęp do środków.
Pod koniec stycznia poznaliśmy założenia nowego programu wsparcia inwestycji w magazyny energii dla prosumentów organizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Jako następca Mojego Prądu program ma zapewnić dofinansowanie zakupu i montażu systemów magazynowania energii i ciepła oraz falowników hybrydowych. NFOŚiGW zakończył już konsultacje wstępnego regulaminu programu, ale nie ogłosił jeszcze, jakie zmiany zamierza w efekcie w nim wprowadzić. Jak wynika z komunikatu Funduszu, otrzymał on setki uwag od prosumentów i branży OZE wskazujących punkty, które w regulaminie należy poprawić. Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiła także Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME).
W opinii PIME planowany program wsparcia inwestycji w magazyny energii dla prosumentów ma potencjał, by zwiększyć autokonsumpcję energii z OZE, odciążyć sieci dystrybucyjne i wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne. Warunkiem jest jednak precyzyjne zaprojektowanie mechanizmów finansowych i technicznych.
Program ma potencjał, by stać się motorem rozwoju magazynów energii u prosumentów. Kluczowe jest jednak, by nie wykluczać typowych instalacji 5–10 kWh i nie pchać rynku w stronę najtańszych, ale gorszych jakościowo rozwiązań
– podkreśla Maciej Drozd, dyrektor ds. regulacji w PIME.
Jak wyjaśnia przedstawiciel PIME, zaproponowane przez Izbę korekty – od racjonalnych limitów dotacji po wzmocnienie cyberbezpieczeństwa – służą zarówno bezpieczeństwu użytkowników, jak i stabilności systemu energetycznego.
Pojemność: mniej arbitralnych progów, więcej realnej efektywności
Jednym z kluczowych postulatów Izby jest obniżenie minimalnej pojemności magazynu objętego wsparciem z 12 kWh do 5 kWh lub całkowite zniesienie sztywnego progu. Obecny standard rynkowy w segmencie mikroinstalacji to bowiem 5–10 kWh.
Zdaniem PIME efektywność systemu nie wynika wyłącznie z wielkości magazynu, lecz z jakości zarządzania energią. Instalacja 5 kWh wyposażona w odpowiedni system EMS (Energy Management System) może przynieść wyższy poziom autokonsumpcji niż większy magazyn bez zaawansowanego sterowania.
Kontrola kosztów – jak wskazuje Izba – powinna odbywać się przez limity dotacji (np. zł/kWh oraz maksymalna kwota wsparcia), a nie przez administracyjne ograniczanie pojemności.
Finansowanie: bez premiowania najtańszych rozwiązań
PIME rekomenduje utrzymanie limitu dofinansowania (np. 800 zł/kWh) i określenie maksymalnej kwoty wsparcia – przy jednoczesnym odejściu od automatycznego odrzucania wniosków przekraczających poziom 3 000 zł/kWh.
Takie rozwiązanie – zdaniem Izby – może nieświadomie promować najtańsze, potencjalnie mniej bezpieczne technologie oraz prowadzić do „optymalizacji” faktur, utrudniającej audyt wydatkowania środków publicznych.
Wśród rekomendacji znalazły się także jasne wytyczne dotyczące fakturowania, zakaz pakietowania kosztów utrudniający kontrolę oraz wzmocniona kontrola powykonawcza obejmująca m.in. rzeczywistą pojemność magazynu i funkcjonalność EMS oraz backupu.
Cyberbezpieczeństwo: lokalnie, bez chmury, z danymi w UE
Istotnym elementem stanowiska PIME jest nacisk na interoperacyjność i odporność cyfrową systemów. Izba postuluje wymóg niezależności EMS od producenta inwertera lub magazynu energii, tak aby uniknąć zamkniętych ekosystemów technologicznych.
– W segmencie mikroinstalacji efektywność daje prosta, lokalna automatyka. Dlatego podkreślamy potrzebę interoperacyjnego EMS, działającego bez chmury producenta, z funkcją zero-export, OTA i twardą lokalizacją danych w UE/EOG. To jest standard, który równocześnie podnosi cyberbezpieczeństwo i ułatwia integrację z różnymi elementami instalacji – wskazuje Krzysztof Kochanowski, prezes PIME.
Praca wyspowa i rolnictwo: elastyczność zamiast sztywnych barier
PIME opowiada się za utrzymaniem wymogu funkcji pracy wyspowej, przy jednoczesnym dopuszczeniu różnych poziomów – pełnego i częściowego – jasno opisanych w dokumentacji producenta.
Izba zwraca także uwagę na potrzebę spójności z aktualnymi przepisami przeciwpożarowymi oraz możliwość stosowania większych pojemności w miejscach, gdzie pozwalają na to warunki techniczne – w szczególności w gospodarstwach rolnych. Ograniczenia powinny wynikać z mechanizmów dotacyjnych, a nie z administracyjnych progów.
Europejski łańcuch dostaw: realny local content
W kontekście bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej PIME postuluje dodatkowe wsparcie dla produktów rzeczywiście europejskich – wytwarzanych i kontrolowanych w UE/EOG. Sam montaż końcowy lub etykieta „made in EU” nie powinny być wystarczające.
Szczególny nacisk położono na europejskie systemy BMS (Battery Management System) oraz kluczową elektronikę sterującą, które mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa i niezawodności magazynu energii.
Budżet i harmonogram: ciągłość zamiast „stop-go”
Izba popiera uruchomienie programu w 2026 r., a jednocześnie postuluje zapewnienie ciągłości naboru – po uzyskaniu zgody Europejskiego Banku Inwestycyjnego – oraz przejrzyste zasady dystrybucji środków. W przypadku dużej liczby wniosków PIME rekomenduje proporcjonalne obniżanie poziomu wsparcia, zamiast mechanizmu „stop-go”, destabilizującego rynek.
Więcej na temat proponowanych przez NFOŚiGW warunków programu dofinansowania przydomowych magazynów energii piszemy w artykule: Miliardowy program dotacji na domowe magazyny energii. Oto zasady następcy Mojego Prądu.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.