Chiny i USA dominują w magazynowaniu energii. Polska nadrabia dystans
Światowy rynek magazynowania energii odnotowuje gwałtowny wzrost. Obok dotychczasowych liderów pojawiają się nowi gracze, w tym Polska. Zapoznaj się z najnowszymi danymi i prognozami BloombergNEF.
Rynek bateryjnych magazynów energii rozwija się w szybkim tempie. Prym wiodą Chiny i Stany Zjednoczone, ale nie tylko one. Indie w 2026 r. zainstalują 26 razy więcej magazynów niż rok wcześniej, a Australia podwoi ubiegłoroczny wolumen. Do grona krajów, które wyraźnie napędzają rozwój sektora, dołączają też wschodzące gwiazdy, takie jak Polska.
Uznany ośrodek analityczny BloombergNEF przedstawił najnowsze szacunki dotyczące bieżącego i przyszłego roku na globalnym rynku magazynowania energii, a także prognozę na najbliższą dekadę.
Wzrost utrzyma się
Według prognoz w 2026 r. na świecie powstaną magazyny energii o łącznej mocy 188 GW i pojemności 535 GWh. 62 proc. nowych instalacji trafi do trzech krajów: Chin, USA i Australii.
W 2027 r. padnie kolejny rekord. Roczny przyrost mocy magazynów energii na świecie przekroczy 200 GW, szacunki mówią o 209 GW i 628 GWh. Wzrost napędzają m.in. liczne obowiązki łączenia OZE z magazynami energii, ulgi podatkowe oraz potrzeba bilansowania rosnącej produkcji energii z fotowoltaiki.
Dynamika ma się utrzymać przez całą dekadę. Według prognoz łączna pojemność magazynów energii osiągnie w 2036 r. 11 TWh, czyli dziesięć razy więcej niż w 2025 r. Coraz większy udział w tym wzroście będą miały regiony wschodzące: Ameryka Łacińska, Afryka Subsaharyjska, Azja Południowo-Wschodnia oraz „pozostałe kraje Europy”.
Chiny szukają alternatywnych rynków
Zmienia się natomiast rola Chin na rynkach zagranicznych. Państwo Środka pozostaje liderem w produkcji magazynów energii, ale protekcjonistyczna polityka części państw zmusiła chińskich producentów do wejścia na nowe rynki, na których obowiązuje mniej ograniczeń. W Państwie Środka w ubiegłym roku wycofano przepisy nakazujące łączenie OZE z magazynami energii, jednak pozytywny trend udało się utrzymać dzięki nowym instrumentom wsparcia sektora.
Działania protekcjonistyczne ograniczają ekspansję chińskich producentów baterii i magazynów energii. Najdalej idą tu Stany Zjednoczone, które z jednej strony wprowadzają cła, a z drugiej zachęty dla krajowych producentów i projektów, by uniezależnić łańcuch dostaw od Chin.
Podobny kierunek, choć na mniejszą skalę, obrały Unia Europejska i Japonia. Politykę protekcjonistyczną prowadzą również Korea Południowa, Indie i Brazylia, choć nie sięgają po tak rygorystyczne środki jak Waszyngton.
Z uwagi na te bariery Chiny intensywniej wchodzą na słabiej regulowane rynki, takie jak Bliski Wschód, Ameryka Łacińska i Afryka Subsaharyjska.

Dotychczasowi liderzy i wschodzące gwiazdy
Drugie miejsce w zestawieniu BloombergNEF pod względem przyrostu zdolności magazynowania energii, za Chinami, zajmują Stany Zjednoczone. Utrzymują one dynamiczny wzrost, do którego przyczyniają się ulgi podatkowe oraz rosnący popyt na magazyny energii związany z rozwojem centrów danych.
Znaczący skok notują Indie. W ubiegłym roku zainstalowały zaledwie kilkaset MW magazynów energii, a w tym roku przekroczą 6 GW.
W 2025 r. europejskimi liderami były Wielka Brytania, Niemcy i Włochy. W tym roku do tego grona dołączyły kolejne kraje, które gwałtownie rozbudowują swoje portfele magazynów energii. Oprócz Polski są to Bułgaria, Rumunia, Francja, Grecja, Holandia i Ukraina.
Trendy technologiczne
Wśród globalnych trendów analitycy BloombergNEF wskazują na rosnącą popularność akumulatorów sodowo-jonowych. To technologia, która działa na podobnej zasadzie jak ogniwa litowo-jonowe, ale zamiast litu wykorzystuje sód, czyli jeden z najpowszechniej występujących pierwiastków na Ziemi. Nie wymaga też kobaltu ani niklu, a w ogniwach można zastąpić miedź tańszym aluminium. Dzięki temu łańcuch dostaw jest mniej narażony na wahania cen surowców i napięcia geopolityczne.
Ogniwa sodowo-jonowe cechują się niższym ryzykiem pożaru i mogą pracować w szerokim zakresie temperatur, także przy silnych mrozach. W efekcie wymagają mniej chłodzenia cieczą i energii pomocniczej, co obniża koszty eksploatacji całej instalacji. Można je również bezpiecznie rozładować do zera, co ułatwia transport i magazynowanie.
Ich główną słabością jest niższa gęstość energii. Aby zmieścić tę samą pojemność, potrzeba więcej ogniw i więcej miejsca. W samochodach elektrycznych to poważne ograniczenie, ale w magazynach stacjonarnych, gdzie masa i rozmiar mają mniejsze znaczenie, ten argument traci na wadze. Ogniwa sodowe ustępują też na razie LFP pod względem liczby cykli ładowania, choć różnica ta systematycznie się zmniejsza.
Jednocześnie podrożały konkurencyjne dla nich ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP). To dziś dominująca technologia w bateryjnych magazynach energii, ceniona za długą żywotność, dobrą stabilność termiczną i dojrzały, masowo skalowany łańcuch produkcji.
Barierą dla szerszego wdrożenia technologii sodowo-jonowej pozostaje jednak wciąż niewielka skala produkcji. Analitycy BloombergNEF przewidują, że to LFP pozostanie podstawową technologią w magazynach energii. Zadecydują o tym, mimo ostatnich podwyżek, konkurencyjna cena i długa żywotność.
Ogniwa sodowo-jonowe mogą natomiast znaleźć swoją niszę tam, gdzie liczą się przede wszystkim bezpieczeństwo, odporność na trudne warunki klimatyczne i niezależność od rynku litu.
Pierwsze ogromne baterie w Polsce
Wśród polskich projektów warto wymienić bateryjne magazyny energii (BESS) w Turośni Kościelnej i Nowej Wsi Ełckiej, każdy o mocy 200 MW i pojemności 800 MWh. Zbudował je Greenvolt, a następnie sprzedał spółce A&R Investment.
PGE Energia Odnawialna rozpoczęła budowę magazynów energii w Żarnowcu i Gryfinie. Najnowszy projekt w Gryfinie podobnie jak projekty Greenvoltu będzie miał pojemność 800 MWh, ale osiągnie dwukrotnie większą moc, wynoszącą 400 MW. Jego uruchomienie zaplanowano na koniec 2028 r. Wcześniej pracę rozpocznie pierwszy wielkoskalowy magazyn energii PGE w Żarnowcu.
Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych na 1 października 2026 r. w Polsce działały bateryjne magazyny energii o łącznej mocy 1,3 GW i pojemności 3 GWh.
Marcin Karwowski
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News