Magazyny energii coraz ważniejsze dla systemu. PSE ujawniły skalę ich rozwoju

Magazyny energii coraz ważniejsze dla systemu. PSE ujawniły skalę ich rozwoju
ME Turośń Kościelna, największy działający BESS w Polsce. Fot. Michał Dusiński / Gramwzielone.pl

Polska ma blisko 40 GW mocy zainstalowanej w pogodozależnych źródłach energii. Jaką moc mają magazyny energii, które pomagają bilansować system? Operator polskiego systemu ujawnił dane.

Magazyny energii są kluczowe dla uelastycznienia systemu elektroenergetycznego. Moc zainstalowana w fotowoltaice w Polsce przekroczyła 28 GW (dane na 1 września 2026 r.), a w energetyce wiatrowej – 11,7 GW (dane na 1 października 2026 r.). To wzrost rok do roku odpowiednio o 15,4 proc. i 5,7 proc.

Łącznie oba pogodozależne źródła mają ok. 40 GW mocy zainstalowanej. Fotowoltaika i energetyka wiatrowa potrzebują jednak stabilizatora, bo same nie są elastyczne. Przy niekorzystnej pogodzie produkcja maleje lub zanika, a przy bardzo korzystnej powstają nadwyżki, które trzeba sprzedać za granicę albo ograniczyć, redukując pracę źródeł. Magazyny energii pozwalają te nadwyżki zgromadzić i oddać do sieci, gdy zapotrzebowanie na energię rośnie.

REKLAMA
REKLAMA

Magazyny energii w Polsce

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) podają, że według stanu na 1 października 2026 r. moc zainstalowana w bateryjnych magazynach energii wynosi 1,3 GW, a ich pojemność – 3 GWh. To dane dotyczące bateryjnych magazynów energii, a więc bez elektrowni szczytowo-pompowych.

Moc określa, jak szybko magazyn może przyjmować lub oddawać energię (ładowanie i rozładowywanie), a pojemność – ile energii jest w stanie zgromadzić. Z danych zbiorczych nie wynika jednak, że polskie magazyny mogą łącznie pracować z pełną mocą przez 2,3 godziny. Takie przeliczenie jest wiarygodne tylko w przypadku konkretnej instalacji.

W sieci działają różne magazyny energii, a wśród instalacji wielkoskalowych (BESS) najczęściej spotyka się magazyny dwu- lub czterogodzinne. Wydłużanie czasu pracy magazynu podnosi koszty szybciej, niż zwiększa korzyści. BESS pracują więc najwyżej przez kilka godzin: ładują się, gdy podaż energii przewyższa popyt, i oddają ją, gdy energii w systemie brakuje. Kluczowe jest to, jaką mocą mogą wspomóc system, a nie jak długo. To sprint, nie maraton.

W serii wpisów na X z 23 i 24 października Konrad Purchała, wiceprezes zarządu PSE,  przekonywał, że magazyny energii przynoszą systemowi elektroenergetycznemu ogromne korzyści. Wymienił m.in. lepsze wykorzystanie energii z OZE i stabilizację pracy elektrowni, które rzadziej musiałyby gwałtownie zmieniać obciążenie bloków. Wskazał też na zwiększenie dostępnych mocy regulacyjnych w postaci szybkich rezerw, wsparcie regulacji napięć i mocy biernej oraz funkcję grid forming.

Jeden z internautów zapytał, czy magazyny bateryjne (BESS) poradzą sobie np. z wypadnięciem linii 400 kV bez udziału konwencjonalnych bloków. Purchała odpowiedział: „Zobaczy Pan to na dużą skalę od ok. 2030. Na razie magazynów jest za mało, więc korzystamy z bloków energetycznych do zarządzania ograniczeniami”.

Dodał, że duże możliwości daje regulacja mocy biernej przez BESS i OZE, zwłaszcza przez magazyny bateryjne.

Największe magazyny energii w Polsce

Największym BESS działającym w Polsce jest magazyn w Turośni Kościelnej. Jego bliźniacza instalacja powstaje w Nowej Wsi Ełckiej, gdzie trwa energetyzacja poszczególnych modułów. Każdy z magazynów ma 200 MW mocy zainstalowanej i 800 MWh pojemności. Greenvolt, który odpowiada za ich budowę, podaje dla przykładu, że magazyn w Turośni Kościelnej może przez cztery godziny zasilać miasto wielkości Białegostoku.

23 października 2026 r. portugalska grupa Greenvolt poinformowała o sprzedaży obu inwestycji spółce A&R Investment, podmiotowi inwestycyjnemu zarejestrowanemu na Malcie. A&R nadzoruje zdywersyfikowany portfel inwestycji na rynkach prywatnych i publicznych oraz zarządza nim – bezpośrednio i za pośrednictwem zewnętrznych zarządzających funduszami.

O znaczeniu i działaniu BESS w systemie elektroenergetycznym podczas otwarcia ME Turośń Kościelna opowiadała Weronika Nowak, prezes Greenvolt Power.

Ile z tych magazynów należy do prosumentów?

Segment magazynów energii rozwija się także w segmencie instalacji prosumenckich.  Według danych Agencji Rynku Energii (ARE) na koniec pierwszego półrocza 2026 r. przyłączonych było 137 196 magazynów energii należących do prosumentów. Ich łączna moc wynosiła 791 MW, a pojemność – 1,457 GWh.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce, by do końca 2027 r. do polskiej sieci było przyłączonych ponad 200 tys. prosumenckich magazynów energii.

Na uwagę, że PSE nie mają wpływu na pracę magazynów domowych, Konrad Purchała odpowiedział na platformie X, że właściwe sygnały daje wszystkim rynek energii. Jego zdaniem korzyści dla systemu wynikają z działania zgodnie z jego potrzebami, czyli z cenami energii, nawet bez udziału PSE. Krytycznie ocenił natomiast net metering.

– Net-metering to zły system, bazuje na wirtualnym magazynie, czyli czymś, czego nie ma w »rzeczywistości rzeczywistej – napisał przedstawiciel PSE.

Według niego system ten jest korzystny dla właścicieli instalacji PV, ale płacą za to wszyscy pozostali odbiorcy. Net billing uważa za „znacznie bardziej fair”.

Więcej o udziale poszczególnych rodzajów magazynów energii w polskim systemie można przeczytać w artykule „Ile magazynów energii mamy w Polsce? Ile z nich mają prosumenci? Mamy najnowsze dane”.

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.