Rekordowo niskie zapasy i drogi gaz. Jak Europa przygotowała się do zimy?

Rekordowo niskie zapasy i drogi gaz. Jak Europa przygotowała się do zimy?
Unia Europejska wchodzi w sezon grzewczy z niskimi zapasami gazu. Fot. Shutterstock

Rozpoczął się sezon grzewczy, w który Unia Europejska weszła z bardzo niskimi zapasami gazu i jednocześnie z wyjątkowo wysokimi cenami tego surowca. Sprawdzamy, jak sektor gazowy przygotował się na zimę.

Sezon grzewczy już się rozpoczął, choć najniższe temperatury są jeszcze przed nami. Unia Europejska zaczęła napełniać magazyny po zimie, z której wyszła z wyjątkowo niskimi zapasami gazu. Jak wynika z raportu ACER (Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki), również w sezon grzewczy weszła z niższymi niż zwykle zapasami. Jednocześnie cena gazu, m.in. na skutek konfliktu na Bliskim Wschodzie, osiąga najwyższe od lat poziomy.

Trudny początek

ACER zauważa w raporcie, że pod koniec zimy 2025/2026 zapasy gazu w Unii Europejskiej wynosiły 28 proc., w porównaniu z 34 proc. rok wcześniej. Jak to wygląda w szerszej perspektywie?

REKLAMA
REKLAMA

Przyjmując jako punkt odniesienia koniec marca (27,98 proc. w 2026 r. i 33,67 proc. w 2025 r. według danych AGSI+ prowadzonej przez GIE), w poprzednich latach poziom zapasów wynosił:

  • 2024 r. – 58,72 proc.,
  • 2023 r. – 55,61 proc.,
  • 2022 r. – 26,67 proc.,
  • 2021 r. – 30,07 proc.,
  • 2020 r. – 54,62 proc.

W porównaniu tym ważna jest jedna data: 29 czerwca 2022 r. Unia Europejska wprowadziła obowiązkowe poziomy napełnienia magazynów gazu. UE zakończyła więc sezon grzewczy 2025/2026 z najniższymi zapasami od czasu wprowadzenia tego obowiązku.

Najniższe zapasy na starcie zimy

Według ACER 21 października 2026 r. magazyny w Unii Europejskiej były zapełnione w 75 proc. Do 2025 r. obowiązywał sztywny termin napełnienia magazynów do poziomu co najmniej 90 proc. do 1 listopada. Nowelizacja przepisów przyjęta przez Radę UE i Parlament Europejski zastąpiła go elastycznym oknem, które rozpoczyna się 1 października i kończy 1 grudnia.

Jak wyglądają zapasy gazu na tle poprzednich lat? Według danych AGSI+ na koniec doby gazowej 2 listopada przedstawiały się one następująco:

  • 2026 r. – 74,56 proc.,
  • 2025 r. – 82,81 proc.,
  • 2024 r. – 95,21 proc. (obowiązywały stare przepisy),
  • 2023 r. – 99,29 proc.,
  • 2022 r. – 94,96 proc. (pierwszy rok obowiązku gromadzenia gazu),
  • 2021 r. – 77,12 proc.,
  • 2020 r. – 95,08 proc.

Unia Europejska rozpoczęła listopad z zapasami gazu nie tylko najniższymi od czasu wprowadzenia obowiązku napełniania magazynów, ale też najniższymi w całym przedstawionym okresie. Na tle pozostałych krajów wyróżnia się Polska, której magazyny gazu na koniec doby gazowej 2 listopada 2026 r. były zapełnione w 99 proc.

Daleka wojna, bliskie skutki

Według szacunków ACER maksymalny koszt uzupełnienia magazynów gazu w 2026 r. wynosi 27 mld euro, a średni koszt zatłaczanego gazu jest drugim najwyższym w ostatniej dekadzie. Główną przyczyną jest konflikt na Bliskim Wschodzie. Wybuchł on ostatniego dnia lutego, gdy USA i Izrael rozpoczęły bombardowanie Iranu.

Wojna doprowadziła do zablokowania cieśniny Ormuz, przez którą przepływało wcześniej od 20 do 30 proc. światowego transportu LNG, głównie z Kataru. Ucierpiała również infrastruktura, m.in. katarski kompleks przemysłowy Ras Laffan należący do QatarEnergy.

Uszkodzone zostały tam 2 z 14 linii produkcyjnych LNG oraz 1 z 2 zakładów GTL (ang. gas to liquids), przekształcających gaz ziemny w paliwa płynne i oleje.

Choć gaz transportowany przez cieśninę Ormuz w większości nie trafiał do Europy, blokada odbiła się na całym rynku światowym. ACER zauważa, że ceny gazu wzrosły, ponieważ Europa musiała konkurować o LNG na coraz trudniejszym rynku. Jak podają analitycy, w połowie października ceny spot na europejskiej giełdzie zamknęły się na poziomie 90 euro/MWh. Rekord padł jednak później: w środę 28 października 2026 r. w trakcie sesji cena hurtowa gazu przekroczyła 100 euro/MWh, osiągając 100,58 euro. Wahania w ciągu dnia doprowadziły nawet do chwilowego wzrostu ceny do 104 euro/MWh. To najwyższy poziom od 2022 r.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

ACER zauważa, że w 2026 r. rosła zależność od amerykańskiego LNG, które stanowiło 30 proc. całkowitych dostaw gazu do Unii Europejskiej. Udział rosyjskiego LNG wyniósł 11 proc., o 2 pkt proc. mniej niż w 2025 r., a import gazu rurociągowego spadł o 3 proc.

Największymi importerami rosyjskiego LNG w Europie pozostają Francja, Belgia i Hiszpania. Warto jednak przypomnieć, że 6 maja 2025 r. Bruksela przedstawiła mapę drogową REPowerEU, określającą kolejne kamienie milowe w odchodzeniu od rosyjskiego gazu. Państwa UE mają zaprzestać importu gazu z Rosji do końca 2027 r. Całkowity import LNG do UE spadł zaś o 14 proc.

Koszt wojny i upalnego lata

Według ACER konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększył europejski rachunek za import gazu o 18–33 mld euro. Koszty te rozkładają się na cały łańcuch wartości: obciążają odbiorców indywidualnych i przemysłowych, a także przekładają się na wyższe ceny energii elektrycznej.

Upalne lato również nie pozostało bez wpływu na sektor. Podczas suszy, która dotknęła nie tylko elektrownie wodne, ale też m.in. jądrowe z otwartym systemem chłodzenia, wzrosła produkcja energii z gazu. W całym okresie letnim była ona o 9 proc. wyższa niż w analogicznym okresie 2025 r., a w samym sierpniu – o 20 proc. Również to wpłynęło na odbudowywane wówczas zapasy gazu.

Wpływ upałów na energetykę opisaliśmy w artykule „Europa walczy z suszą. Ucierpiały nie tylko elektrownie wodne”.

Co dalej?

Analitycy ACER przewidują, że Unia Europejska rozpocznie zimę z zapasami gazu niższymi niż średnia z ostatnich dziewięciu lat. Jednocześnie zapotrzebowanie na gaz jest o ok. 20 proc. niższe niż przed kryzysem gazowym wywołanym przez Rosję w 2022 r., dzięki czemu obecne zapasy wystarczą na dłużej.

Unia Europejska wciąż będzie musiała konkurować z Azją o elastyczne dostawy LNG na rynku spot. Może to skutkować presją cenową i zmiennością cen. Faktyczny poziom importu LNG będzie zależał przede wszystkim od pogody. Ewentualny dodatkowy import będzie najprawdopodobniej pochodził z USA, ze względu na mniejszą podaż z Kataru i odchodzenie od rosyjskiego LNG.

Fotowoltaika uratowała zapasy gazu?

Według raportu SolarPower Europe, organizacji zrzeszającej europejski sektor fotowoltaiczny, to energetyka słoneczna uchroniła Europę przed jeszcze wyższymi cenami gazu. Analitycy wskazują, że dzięki produkcji energii z fotowoltaiki udało się uniknąć importu gazu o wartości ponad 40 mld euro.

Więcej na ten temat można przeczytać w artykule „Fotowoltaika pozwoliła zaoszczędzić na imporcie gazu. Jak dużo?”.

Źródła informacji: ACER, AGSI+ (GIE)

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.