Fotowoltaika pozwoliła zaoszczędzić na imporcie gazu. Jak dużo?

Fotowoltaika pozwoliła zaoszczędzić na imporcie gazu. Jak dużo?
Dzięki fotowoltaice UE uniknęła importu gazu o wartości 40 mld euro. Fot. Shutterstock

Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do rekordowego wzrostu cen gazu. Dzięki rozwojowi fotowoltaiki w ostatnich miesiącach Unia Europejska uniknęła importu gazu o ogromnej wartości.

Konflikty zbrojne, nawet jeśli nie dotyczą bezpośrednio danego państwa, wpływają na ceny surowców energetycznych i portfele konsumentów. Pokazały to inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 r. i wywołany przez Kreml kryzys energetyczny, a także tegoroczny atak USA i Izraela na Iran, w którego następstwie transport gazu i ropy jest do dziś częściowo zablokowany. W toku działań wojennych niszczona jest również infrastruktura energetyczna. Przykładem jest zniszczenie przez Iran dwóch linii produkcyjnych LNG należących do koncernu QatarEnergy.

Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała wzrost cen gazu. Unia Europejska uniknęła jednak kolejnego kryzysu energetycznego – w dużej mierze dzięki fotowoltaice.

REKLAMA
REKLAMA

SolarPower Europe, organizacja zrzeszająca europejski sektor fotowoltaiczny, wylicza, że od 1 marca do 15 października 2026 r. generacja z fotowoltaiki pozwoliła uniknąć importu gazu o wartości ponad 40 mld euro. Organizacja apeluje, by Bruksela potraktowała wzmocnienie odporności gospodarczej UE jako priorytet i ograniczyła wpływ wahań cen paliw kopalnych.

Analitycy radzą, by Unia przyjęła pakiet nadzwyczajnych działań, który wesprze m.in. elektryfikację za licznikiem, rozproszoną generację słoneczną i autokonsumpcję, a także przyspieszy wdrażanie wielkoskalowych magazynów energii. Pomoże to ograniczyć rolę gazu ziemnego w miksie energetycznym.

Upalne lato sprawdzianem dla systemu

Dużym wyzwaniem dla europejskiej energetyki było tegoroczne lato. Słoneczna pogoda sprzyjała generacji z fotowoltaiki, ale upały wystawiły na próbę elektrownie konwencjonalne, zwłaszcza jednostki z otwartym układem chłodzenia. Wraz z obniżaniem się poziomu wody w rzekach konieczne było ograniczanie produkcji, a nawet całkowite wyłączanie bloków.

W Polsce w tym roku trzykrotnie sięgnięto po mechanizmy rynku mocy: 30 czerwca oraz 4 i 6 sierpnia. Przyczyn było wiele: planowany remont w Elektrowni Bełchatów, słaba wietrzność i ograniczona praca elektrowni wiatrowych w okresie letnim, a także niski poziom wody w rzekach wykorzystywanych do chłodzenia Elektrociepłowni Stalowa Wola oraz elektrowni Połaniec i Kozienice.

W ostatnich miesiącach w ciągu dnia generacja z fotowoltaiki ratowała krajowy system elektroenergetyczny, jednak wieczorami trzeba było sięgać po rezerwy.

W jeszcze trudniejszej sytuacji znalazły się Węgry. Elektrowni Jądrowej Paks, wytwarzającej blisko połowę energii elektrycznej produkowanej w kraju, groziło wyłączenie z powodu rekordowo niskiego poziomu wody w Dunaju. W krytycznym momencie pracował tylko jeden z czterech reaktorów, a Węgrzy zaczęli zatapiać barki i budować próg denny, by ratować elektrownię.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Również tam w ciągu dnia system ratowała fotowoltaika, a wieczorami rząd apelował do przemysłu i obywateli o oszczędzanie energii. Zabrakło elastycznego źródła, np. w postaci BESS, które mogłoby działać wieczorami.

Więcej o wpływie upałów na europejską energetykę można przeczytać w artykule: Europa walczy z suszą. Ucierpiały nie tylko elektrownie wodne.

Europa potrzebuje elastyczności

W opisanych przypadkach brakowało nie dodatkowych mocy w postaci kolejnych farm fotowoltaicznych, lecz wielkoskalowych magazynów energii, które mogłyby zgromadzić nadwyżki produkcji energii z fotowoltaiki i oddać je do sieci wieczorem.

Do podobnego wniosku doszli uczestnicy sierpniowego posiedzenia Grupy Koordynacyjnej ds. Energii Elektrycznej. Przedstawiciele Komisji Europejskiej, państw członkowskich UE, Ukrainy, Mołdawii, Sekretariatu Wspólnoty Energetycznej oraz Europejskiej Sieci Operatorów Systemów Przesyłowych Energii Elektrycznej (ENTSO-E) omawiali na nim bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej w czasie suszy.

Eksperci nie stwierdzili bezpośredniego zagrożenia dla europejskiej energetyki w krótkim terminie, ale ocenili sytuację jako napiętą. Ich zdaniem fotowoltaika pomogła w trudnym okresie, jednak Europa potrzebuje inwestycji w magazyny energii.

Źródła informacji: SolarPower Europe

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.