Koniec prawnej próżni dla wodoru. Ważne zmiany dla rynku w Polsce

Koniec prawnej próżni dla wodoru. Ważne zmiany dla rynku w Polsce
Fot. Shutterstock

Ministerstwo Energii przygotowało projekt rozporządzenia, które po raz pierwszy w sposób kompleksowy określi zasady funkcjonowania krajowego systemu wodorowego – od warunków przyłączenia instalacji do sieci, przez parametry jakościowe wodoru, po zasady współpracy operatorów i rozliczeń. Projekt ma wypełnić lukę prawną, która dotąd utrudniała inwestorom planowanie projektów wodorowych w Polsce.

Jak wskazuje Ministerstwo Energii w Ocenie Skutków Regulacji, na poziomie wykonawczym brakuje dotąd jednolitych przepisów określających szczegółowe warunki funkcjonowania systemu wodorowego – w tym zasad przyłączenia do sieci, świadczenia usług przesyłania, dystrybucji i magazynowania wodoru czy zarządzania ograniczeniami przepustowości. Resort ocenia, że brak takiej regulacji powoduje ryzyko niejednolitych praktyk operatorów i inwestorów, co w konsekwencji utrudnia planowanie i realizację inwestycji w infrastrukturę wodorową.

Projekt wydawany jest na podstawie art. 9 ust. 8a ustawy Prawo energetyczne i ma – jak podkreśla ministerstwo – charakter ramowy i minimalistyczny. Dokument ustanawia podstawowe, niezbędne wymagania techniczne i proceduralne, nie przesądzając definitywnie kwestii rynkowych i technologicznych, które mają być doprecyzowywane wraz z rozwojem rynku.

REKLAMA
REKLAMA

Co dokładnie reguluje projekt?

Rozporządzenie określa warunki przyłączania do sieci wodorowej instalacji produkcji, magazynowania i odbioru wodoru, sieci wodorowych oraz rurociągów bezpośrednich, wraz z minimalnymi wymaganiami technicznymi zawartymi w załączniku. Reguluje też sposób prowadzenia obrotu wodorem i zasady składania nominacji, warunki świadczenia usług przesyłania, dystrybucji i magazynowania, zasady współpracy operatorów, w tym w sytuacjach awaryjnych, a także zasady zarządzania ograniczeniami przepustowości w systemie.

Rozwiązania przyjęto na wzór funkcjonujących już w sektorze gazowym, dostosowując je do specyfiki wodoru jako medium o wysokiej przenikalności, szerokim zakresie palności i niskiej energii zapłonu, mogącego niekorzystnie oddziaływać na niektóre materiały konstrukcyjne. Projekt przewiduje m.in. regułę odzyskiwania niewykorzystanej przepustowości w systemie dystrybucyjnym, mającą przeciwdziałać jej długotrwałemu blokowaniu.

Co najmniej 99,50 proc. czystości wodoru

Kluczowym elementem projektu są parametry jakościowe wodoru. Rozporządzenie przyjmuje jako podstawowy standard dla wodoru przesyłanego sieciami przesyłowymi i dystrybucyjnymi czystość na poziomie nie niższym niż 99,50 proc. ułamka molowego. Odpowiada to limitowi łącznej zawartości składników innych niż wodór na poziomie 5000 mikromoli na mol, czyli 0,50 proc. ułamka molowego.

Poza klasycznym reżimem dostępu stron trzecich (TPA) projekt dopuszcza – na zasadach określanych w instrukcji operatorskiej – wodór o niższym stopniu czystości, jednak nie niższym niż 95,00 proc. Ma to umożliwić bardziej elastyczne funkcjonowanie dostaw poza standardowym reżimem, przy zachowaniu warunku bezpieczeństwa pracy systemu.

Oprócz ogólnego progu czystości rozporządzenie wprowadza też odrębne limity dla konkretnych zanieczyszczeń: zawartości wody, tlenu, metanu, gazów obojętnych, tlenku i dwutlenku węgla, siarki całkowitej, związków halogenowych, amoniaku, formaldehydu, kwasu mrówkowego oraz cząstek stałych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Pomiary co najmniej raz na 30 dni, referencyjne ciepło spalania 12,75 MJ/m3

Projekt określa też podstawowe wymagania dotyczące monitorowania jakości wodoru – w punktach wejścia do systemu przesyłowego, punktach mieszania w systemie dystrybucyjnym oraz przy odbiorze z podziemnych magazynów. Minimalna częstotliwość pomiarów ma wynosić co najmniej raz na 30 dni, co, jak wskazuje ministerstwo, ma zapewnić podstawowy, jednolity standard kontroli jakości na obecnym etapie rozwoju rynku, pozostawiając szczegóły techniczne do doprecyzowania w instrukcjach operatorskich.

Na potrzeby rozliczeń projekt przyjmuje referencyjne ciepło spalania wodoru na poziomie 12,75 MJ/m3 dla wskazanych w rozporządzeniu warunków odniesienia. Ministerstwo zaznacza, że to uproszczenie rozliczeniowe – rzeczywiste dostawy wodoru o jakości dopuszczalnej w systemie nie muszą mieć identycznego ciepła spalania, jednak przyjęcie wartości referencyjnej nie wpływa na praktyczne stosowanie przepisu.

Kto weźmie udział w konsultacjach?

Projekt nie był przedmiotem pre-konsultacji. Zgodnie z ustawą o działalności lobbingowej zostanie udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, a następnie skierowany do dziesięciodniowych konsultacji m.in. z Gaz-System, Gas Storage Poland, Orlen, Pern, Grupą Azoty, Anwil, Tauron Polska Energia, Instytutem Nafty i Gazu, Polskim Stowarzyszeniem Wodoru i Ogniw Paliwowych, Izbą Gospodarczą Gazownictwa oraz Polską Izbą Przemysłu Chemicznego. Równolegle, w ramach dziesięciodniowego opiniowania, projekt trafi do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, Urzędu Dozoru Technicznego, Transportowego i Wojskowego Dozoru Technicznego, Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, Głównego Urzędu Miar oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ze względu na to, że projekt wraz z załącznikiem technicznym zawiera przepisy techniczne w rozumieniu unijnej dyrektywy 2015/1535, podlega on dodatkowo procedurze notyfikacji w unijnym systemie TRIS.

Brak kosztów dla budżetu, niepewne koszty dla branży

Według Oceny Skutków Regulacji projekt nie powoduje bezpośrednich skutków dla dochodów ani wydatków sektora finansów publicznych – wszystkie pozycje w dziesięcioletniej prognozie budżetowej wskazano jako zerowe. Inaczej wygląda to po stronie podmiotów prywatnych. Ministerstwo przyznaje, że ewentualne koszty dostosowawcze operatorów systemu wodorowego oraz podmiotów ubiegających się o przyłączenie – wynikające m.in. z konieczności wdrożenia nowych procedur, spełnienia wymagań technicznych czy przygotowania dokumentacji przyłączeniowej – nie mogą być na obecnym etapie wiarygodnie oszacowane w ujęciu pieniężnym, ponieważ brakuje danych o skali i charakterze planowanych inwestycji.

Resort podkreśla za to korzyści o charakterze jakościowym: zwiększenie pewności prawa, przewidywalności wymagań technicznych i ograniczenie ryzyka interpretacyjnego na rynku, co ma sprzyjać podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.