Nowy program bije rekordy popularności. W tydzień wpłynęło ponad 2,4 tys. wniosków
Program dopłat do przydomowej retencji deszczówki cieszy się rosnącym zainteresowaniem właścicieli domów jednorodzinnych. Jak poinformował naszą redakcję Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), tylko w tygodniu od 22 do 28 czerwca 2026 r. do wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) wpłynęło 2406 wniosków o łącznej wartości blisko 16,4 mln zł.
Oprócz formalnie złożonych wniosków, w systemie Generatora Wniosków o Dofinansowanie zarejestrowano również ponad 10 tys. wniosków roboczych. To sygnał, że skala zainteresowania programem może w kolejnych tygodniach jeszcze wzrosnąć, w miarę jak kolejni wnioskodawcy będą finalizować i składać swoje aplikacje.
Budżet może wyczerpać się już latem
NFOŚiGW przyznaje, że tak duże zainteresowanie programem może skutkować wyczerpaniem zaplanowanego budżetu w wybranych WFOŚiGW jeszcze w trakcie wakacji. Fundusz zapowiada w odpowiedzi na pytania Gramwzielone.pl, że jeśli popyt na dofinansowanie utrzyma się na wysokim poziomie, rozważy wnioskowanie o zwiększenie budżetu programu, aby odpowiedzieć na potrzeby gospodarstw domowych i przyczynić się do ochrony lokalnych zasobów wodnych.
Przypomnijmy, że nabór do programu Mikroretencja ruszył 22 czerwca 2026 r. Dofinansowanie, prowadzone w formule refundacyjnej, obejmuje instalacje do zbierania, magazynowania i wykorzystania wód opadowych i roztopowych zrealizowane od 1 lipca 2024 r. Maksymalna kwota wsparcia dla osób fizycznych wynosi 8 tys. zł i może pokryć do 90 proc. kosztów kwalifikowanych. Na realizację programu, finansowanego z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS), przeznaczono łącznie 173 mln zł, a nabór ma potrwać do końca 2027 r. lub do wyczerpania środków.
Retencja wody jako element adaptacji do zmian klimatu
Rosnące zainteresowanie programem wpisuje się w szerszy trend zwiększania odporności gospodarstw domowych i infrastruktury na skutki zmian klimatu, takie jak susze i gwałtowne opady. Efektywne gromadzenie i wykorzystanie wód opadowych ogranicza obciążenie sieci kanalizacyjnych, wspiera lokalne zasoby wodne i zmniejsza ryzyko podtopień, jednocześnie odciążając ujęcia wody pitnej w okresach niedoboru.
Tego typu rozwiązania zyskują na znaczeniu również w sektorze energetyki odnawialnej – gospodarka wodna staje się istotnym elementem eksploatacji farm fotowoltaicznych, gdzie zbierana deszczówka może być wykorzystywana m.in. do czyszczenia modułów czy chłodzenia instalacji, co pokazują już realizowane za granicą projekty pilotażowe.
Patrycja Rapacka, redaktor Gramwzielone.pl
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Szkoda tylko, że trzeba zakupić zbiorniki o pojemności min. 2m3. W większości przypadków przy domu wystarczyło by postawić 1-2 beczki o pojemności 200-300 litrów każda. Dlaczego taka forma zbierania wody nie jest wspierana przez NFOŚ?