Wyłączenia fotowoltaiki ustanowiły nowy rekord
Czerwiec okazał się najlepszym jak dotychczas miesiącem w historii fotowoltaiki w Polsce pod względem wolumenu wyprodukowanej energii. Podobnie jak w poprzednich miesiącach, nie obyło się bez regularnych wyłączeń systemów fotowoltaicznych na skutek decyzji podejmowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
Czerwiec zeszłego roku był najlepszym miesiącem w historii polskiego rynku OZE pod względem produkcji energii odnawialnej. Dzięki połączeniu dobrych warunków wiatrowych i wysokiego nasłonecznienia udział OZE w krajowym miksie wytwarzania energii elektrycznej w czerwcu 2025 r. wyniósł aż 45,6 proc.
Jak było w czerwcu 2026 r.? OZE nie miały aż tak wysokiego udziału w krajowym miksie energetycznym jak rok wcześniej – wyniósł on 37,4 proc. – jednak na uwagę zasługuje najwyższa miesięczna produkcja energii z fotowoltaiki. Jak wynika z analizy przedstawionej przez Forum Energii, polskie elektrownie fotowoltaiczne wytworzyły w czerwcu 2026 r. łącznie 3,1 TWh energii elektrycznej, odpowiadając za 58 proc. produkcji energii odnawialnej. Łączna zainstalowana moc fotowoltaiki w Polsce wynosi już ponad 27 GW. W czerwcu instalacje PV pracowały ze średnią mocą 4,3 GW.
Do tego elektrownie wiatrowe dołożyły 1,3 TWh energii, pracując ze średnią mocą 1,9 GW (na około 11 GW mocy zainstalowanej). Elektrownie wodne wyprodukowały 0,1 TWh energii, a elektrownie biomasowe – 0,8 TWh.
Mimo rekordowego wyniku, fotowoltaika nie była najważniejszym źródłem energii w krajowym miksie wytwarzania. Wyraźnie lepszy wynik produkcji energii zanotowały elektrownie spalające węgiel kamienny (4,5 TWh). Mniejszą generację miały natomiast elektrownie na węgiel brunatny (2,7 TWh) i elektrownie gazowe (1,5 TWh).

PSE ograniczyły produkcję rekordowego wolumenu energii z PV
W czerwcu, podobnie jak we wcześniejszych, wiosennych miesiącach 2026 r., nasiliło się zlecane przez PSE nierynkowe redysponowanie, czyli ograniczanie pracy odnawialnych źródeł energii na polecenie operatora krajowego systemu elektroenergetycznego PSE. Jest to środek, który operator wykorzystuje w celu równoważenia popytu i podaży energii w kraju. Redysponowanie jest uruchamiane, gdy suma dostarczanej mocy jest wyższa niż bieżące zapotrzebowanie, a do ustabilizowania sytuacji nie wystarcza ograniczenie pracy konwencjonalnych elektrowni czy eksport nadwyżek energii.
W sytuacjach, kiedy wolumen dostarczanej mocy w danej godzinie jest wyższy niż bieżące zapotrzebowanie, konieczne jest wykorzystanie magazynów energii, eksport nadwyżek energii lub nawet wyłączenia źródeł OZE.
Forum Energii informuje, że w czerwcu operator systemu przesyłowego był zmuszony do nierynkowego redysponowania jednostek wytwórczych w ciągu 26 dni, łącznie przez 252 godziny, czyli przez 35 proc. godzin w miesiącu.
Redysponowanie było uruchamiane głównie w godzinach południowych, w słoneczne dni, gdy najintensywniej pracowała fotowoltaika.
Forum Energii wylicza, że w czerwcu 2026 r. ograniczono generację 286,6 GWh energii elektrycznej. Z tego 246,9 GWh dotyczyło wielkoskalowych instalacji fotowoltaicznych (oznaczało to utratę 14,2 proc. potencjalnej produkcji) – i jest to miesięczny rekord ograniczeń pracy fotowoltaiki w Polsce. Z kolei redysponowanie farm wiatrowych wyniosło 39,7 GWh – stanowiło to utratę 2,9 proc. potencjalnej generacji wiatrowej.
Łącznie ograniczenia produkcji energii z wiatru i fotowoltaiki w czerwcu 2026 r. były wyższe o 46,9 proc. w porównaniu do czerwca zeszłego roku, a w pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. PSE ograniczyły już produkcję około 1174,3 GWh energii odnawialnej, co oznacza wzrost o 44,7 proc. względem analogicznego okresu 2025 r.

Wysoka aktywność OZE zapewniła spadek cen energii
Analitycy Forum Energii odnotowują widoczny w czerwcu 2026 r. związek podaży energii odnawialnej w krajowym systemie elektroenergetycznym z cenami energii na spotowym Rynku Dnia Następnego (RDN). Jak odnotowuje Forum Energii, w czerwcu większość godzin z wysokim udziałem energii odnawialnej charakteryzowała się ceną energii na RDN poniżej średniej ważonej.
Najwyższa średnioważona godzinowa cena energii na RDN wyniosła 2559,9 zł/MWh przy udziale OZE na poziomie zaledwie 11,5 proc. Z kolei najniższa cena energii elektrycznej (-52,1 zł/MWh) wystąpiła w godzinie z udziałem OZE równym aż 56,5 proc.
Jak warunki panujące na polskim rynku energetycznym w czerwcu 2026 r. przełożyły się na wycenę energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów rozliczających się w systemie net-billingu? Więcej na ten temat w artykule: Ceny energii od prosumentów biły rekordy. Skorzystać mogli jednak tylko właściciele magazynów
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
A co w tym dziwnego, farmiarze o tak buduja na potęge pv bo za wylaczenie i tak maja placone i tak , a na dodatek maja jeszcze doplaty za kwh i moga produkowac i sprzedawac na minusie. Ten bum bynajmniej nie bierze sie z ekologi tylko z doplat i wyludzania pieniedzy od podatnikow. Bardzo niepokoi natomiast spadek uddzialu wegla , ktorym dysponujemy na rzecz horendalnie drogiego importowanego gazu. Co gorsze plany zakladaja niemal calkowite zastąpienie elektrowni weglowych importowanym gazam z niebezliecznych kierunkow. Za takie plany powinna byc zdrada stanu i pluton.
Oli zalecał bym zimny kompres na czoło. Wolisz węgiel od gazu bo niby tańszy? Zapoznaj się z cenami energii elektrycznej z konkretnych nośników, to będziesz wiedział, że prąd z węgla jest najdroższy nawet po odjęciu opłat ETS. Spytaj się też rodzin, tych tysięcy ludzi, którzy umierają co roku z powodu zanieczyszczenia powietrza pyłami zawieszonymi z węgla czy wolą węgiel od gazu. Węgiel to relikt przeszłości. Takie elektrownie są jak lokomotywa bez hamulców, ciężko je zatrzymać i ciężko nimi ruszyć. Dlatego przy nadprodukcji energii musimy wyłączać fotowoltaikę bo robi się to „jednym przyciskiem”. Elektrownia gazowa nie jest idealna, ale niezwykle elastyczna i nie truje aż tak jak węgiel. Można ją łatwo uruchomić i zatrzymać. Węgiel trzeba najpierw wyciągnąć spod ziemi kilometr, potem zawieźć na drugi koniec Polski potem zmielić na pył, potem spalić, potem złapać ze spalin te tysiące a w całym kraju miliony ton pyłów z którymi nie ma co zrobić, więc je pchają gdzie się da do materiałów budowlanych, do cementu i diabli wiedzą gdzie jeszcze. Wszystko to trzeba przewieźć transportem itd. można jeszcze wyliczać. Węgiel to przeżytek i do tego horrendalnie drogi.
Pers – Tobie nawet kompres nie pomoże. Po pierwsze, jak Ty to obliczyłeś, że prąd z węgla jest droższy po odjęciu ETS – jest odwrotnie. Po drugie, pył zawieszony nie bierze się z elektrowni węglowych, bo tam są filtry, które wychwytują praktycznie wszystko. Problemem są domowe kotłownie – zapraszam na jakąkolwiek wioskę w mroźny zimowy wieczór lub poranek – zobaczysz wtedy jaka czapa dymu wisi nad małymi miejscowościami – to jest problem, ale politycy nie mają jaj, żeby temat zakończyć, więc wciskają ciemnotę.