Dudziński: Stacja SE Choczewo to 25 hektarów, 40 pól 400 kV, 800 aparatów wysokiego napięcia (WIDEO)
To pierwsza stacja w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE) zaprojektowana i wybudowana z myślą o przyłączeniu pierwszych morskich farm wiatrowych na Bałtyku – wyjaśnił Sebastian Dudziński, kierownik projektu SE Choczewo w PSE, w rozmowie z Gramwzielone.pl. Mowa o stacji elektroenergetycznej w Choczewie, której oficjalnie otwarcie nastąpiło 10 lipca br.
Dudziński opisał parametry techniczne innowacyjnego obiektu, który zajmuje powierzchnię 25 hektarów.
– W ramach tej stacji wybudowaliśmy 40 pól rozdzielczych, do których prowadzone jest siedem linii najwyższych napięć, które wyprowadzają energię w głąb Krajowego Systemu Elektroenergetycznego i dziewięć linii, które przyjmują energię z morskich farm wiatrowych – powiedział kierownik projektu.
Jak podkreślił, znaczenie stacji dla krajowego systemu wynika z dwóch czynników. To pierwszy tego typu obiekt przystosowany do odbioru energii z morskich farm wiatrowych, a jednocześnie kolejna inwestycja zrealizowana na terenie województwa pomorskiego, zwiększająca bezpieczeństwo energetyczne regionu.
Jak energia trafia z morza do gniazdka?
Dudziński wyjaśnił również, na czym polega rola Polskich Sieci Elektroenergetycznych jako operatora systemu przesyłowego, działającego na napięciach niedostępnych bezpośrednio dla odbiorców końcowych.
– Polskie Sieci Elektroenergetyczne to operator systemu przesyłowego, który operuje na napięciach najwyższych napięć, czyli 400 i 220 kV. Są to napięcia, które nie są dostępne w przysłowiowym gniazdku. Odbieramy energię od źródeł wytwórczych, od wytwórców, czyli od elektrowni konwencjonalnych, gazowych, wiatrowych, fotowoltaicznych. Następnie przesyłamy ją w głąb kraju na bardzo duże odległości – opisał proces kierownik projektu.
Jak dodał, energia przesłana przez operatora trafia następnie do spółek dystrybucyjnych, które obniżają napięcie z poziomu 400 kV i 220 kV do poziomu dostępnego w gospodarstwach domowych, umożliwiając sprzedaż energii wyprodukowanej między innymi w morskich farmach wiatrowych.
Ta sama energia w gniazdku – inna cena
Zapytany, czy odbiorcy końcowi w jakikolwiek sposób odczują różnicę wynikającą ze źródła pochodzenia energii, Dudziński wskazał, że fizycznie nie da się tego rozróżnić.
– My nie będziemy wiedzieć różnicy, czy energia (…) jest z morskiej farmy wiatrowej zlokalizowanej na Bałtyku, czy z elektrowni szczytowo-pompowej w Żarnowcu, albo też z elektrowni na węgiel w Bełchatowie. Natomiast mamy nadzieję, że to się przełoży finalnie na cenę tej energii, czyli że ta energia po prostu będzie tańsza, wyprodukowana z morskich farm wiatrowych na Bałtyku – podsumował kierownik projektu SE Choczewo.
Stacja w Choczewie stanowi kluczowy element infrastruktury przesyłowej niezbędnej do integracji morskiej energetyki wiatrowej z krajowym systemem elektroenergetycznym. Bez odpowiednio zaprojektowanych hubów przesyłowych, zdolnych do odbioru dużych wolumenów energii z farm offshore wind i ich dalszej dystrybucji w głąb kraju, rozwój morskiej energetyki wiatrowej pozostałby ograniczony niezależnie od skali samych inwestycji wytwórczych. Inwestycje takie jak stacja w Choczewie pokazują, że transformacja energetyczna wymaga równoległego rozwoju zarówno nowych źródeł wytwarzania, jak i infrastruktury przesyłowej zdolnej je efektywnie połączyć z odbiorcami.
Co warto wiedzieć o SE Choczewo?
Opisywany obiekt zajmuje powierzchnię 25 ha (odpowiednik 35 boisk piłkarskich) i obejmuje 40 pól napięcia 400 kV wyposażonych w blisko 800 aparatów wysokiego napięcia, postawionych na niemal 9,5 tys. ton fundamentów i ponad 800 tonach konstrukcji stalowych. Do stacji doprowadzono również 300 km kabli oraz 8 km dróg asfaltowych. 10 lipca 2026 r. trafiła do niej pierwsza moc z Baltic Power – pierwszej morskiej farmy wiatrowej w polskiej części Bałtyku, budowanej przez Orlen i kanadyjski Northland Power. W kolejnych latach stacja przyjmie moc z kolejnych projektów – Baltica 2 (PGE Polska Grupa Energetyczna/Orsted, start w 2027 r.) oraz BC-Wind (Ocean Winds, start w 2028 r.). W dłuższej perspektywie ma być połączona z sześcioma morskimi farmami wiatrowymi o łącznej moc bliskiej 6 GW, czyli większej niż moc Elektrowni Bełchatów. Do stacji mają zostać przyłączone także lądowe farmy wiatrowe, centra danych i magazyny energii – zainteresowanie zgłaszają już pierwsi inwestorzy, co może pobudzić lokalny rynek pracy.
Przygotowania do budowy stacji ruszyły w 2019 r., a same prace budowlane – prowadzone w rekordowym tempie przez pomorskie firmy SPIE Energy Poland z Gdańska i Elfeko z Gdyni. Firmy zaangażowały ponad 500 pracowników fizycznych i około 40 inżynierów, przy czym w szczytowym momencie na terenie budowy pracowało jednocześnie ponad 300 osób. Blisko 40 podwykonawców odpowiadało za realizację niemal 40 proc. całego zakresu inwestycji pod względem wartości finansowej. Krajowi dostawcy i podwykonawcy – w tym Telefonika Kable z Bydgoszczy, Olmex z Olsztyna, Hitachi Energy Poland, Siemens Polska oraz Arteche. Firmy zrealizowały prace i dostawy o łącznej wartości przekraczającej 140 mln zł, z czego same podmioty pomorskie odpowiadały za ponad 60 mln zł tego zakresu. Projekt otrzymał ok. 530 mln zł dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy, pokrywającego całość kosztów inwestycji. Wsparcie unijne objęło również linie wyprowadzające moc z morskich farm wiatrowych na ląd.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.