Europa stanie się elektrokontynentem. Jest nowy plan reformy ETS i elektryfikacji
Komisja Europejska przedstawiła Plan Działań na rzecz Elektryfikacji (ang. Electrification Action Plan) oraz reformę Unijnego Systemu Handlu Emisjami (EU ETS). Są to dwa powiązane ze sobą projekty, które mają wzmocnić konkurencyjność, niezależność energetyczną i dekarbonizację Europy. Komisja wskazuje, że przyspieszenie elektryfikacji mogłoby obniżyć unijny rachunek za import paliw kopalnych nawet o 260 mld euro (ok. 1,13 bln zł) rocznie do 2040 r.
Obecnie 70 proc. energii elektrycznej w UE pochodzi z rodzimych, bezemisyjnych źródeł, jednak wskaźnik elektryfikacji zapotrzebowania na energię utrzymuje się od dekady na poziomie 23 proc. KE zapowiada ocenę orientacyjnego celu elektryfikacji na poziomie 46 proc. do 2040 r. w ramach pakietu Unii Energetycznej na okres po 2030 r. Osiągnięcie tego celu miałoby, według szacunków KE, obniżyć koszty wytwarzania energii elektrycznej o ok. 20 proc. oraz ograniczyć emisje o ponad 2000 Mt CO2 w 2040 r. względem obecnego poziomu – to 20 proc. dzisiejszych emisji.
Jak wskazała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, najlepszym sposobem na ograniczenie zależności Europy od kopalnej energii jest zasilanie gospodarki bezemisyjną energią z krajowych źródeł wytwórczych. Podkreśliła, że przedstawiane 17 lipca br. propozycje mają uczynić Europę pierwszym na świecie elektrokontynentem.
Wiceprzewodnicząca wykonawcza ds. czystej, sprawiedliwej i konkurencyjnej transformacji Teresa Ribera oceniła, że konkurencyjność Europy będzie budowana na bezemisyjnej energii, a nie na importowanych paliwach kopalnych, dodając, że wzmocnienie rynku uprawnień do emisji i przyspieszenie elektryfikacji dają firmom pewność potrzebną do inwestycji i innowacji.
Konkretne korzyści dla gospodarstw domowych
KE przywołała wymierne dane dotyczące korzyści z elektryfikacji. Jazda samochodem elektrycznym pozwala zaoszczędzić do 78 proc. kosztów względem odpowiednika spalinowego, a zamiana kotła gazowego na pompę ciepła obniża średni rachunek za ogrzewanie gospodarstwa domowego w UE nawet o 60 proc. W kwietniu 2026 r. samochody elektryczne osiągnęły rekordowy udział 22,3 proc. w nowej sprzedaży pojazdów w UE.
Problemem pozostaje jednak cena energii elektrycznej – w wielu krajach członkowskich prąd jest opodatkowany wyżej niż gaz, mimo że elektryczność jest często trzykrotnie droższa od samego gazu. Plan zakłada, że do 2030 r. cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych nie powinna przekraczać dwuipółkrotności ceny gazu, a dla przemysłu – dwukrotności. Państwa członkowskie z najniższym stosunkiem ceny prądu do gazu odnotowują trzykrotnie wyższą sprzedaż pomp ciepła niż kraje, gdzie ten stosunek przekracza trzy.
Niższe opłaty sieciowe i szybszy rozwój sieci
Opłaty sieciowe stanowią ok. jednej czwartej rachunku za energię elektryczną w segmencie gospodarstw domowych. KE zaproponowała przepisy umożliwiające państwom członkowskim obniżenie opłat sieciowych i podatków dla określonych grup odbiorców, w tym energochłonnych przedsiębiorstw i społeczności energetycznych, a także zapewnienie niższego opodatkowania energii elektrycznej względem gazu ziemnego. Plan przewiduje również przyspieszenie wdrażania inteligentnych liczników oraz rozwoju sieci elektroenergetycznych. Długie kolejki oczekujących na przyłączenie oraz nieefektywne wykorzystanie istniejącej infrastruktury sieciowej pozostają jedną z głównych barier elektryfikacji. Kluczowe znaczenie będzie miało szybkie przyjęcie zaproponowanego wcześniej pakietu dotyczącego sieci energetycznych.
Przemysł, transport i budynki
W przemyśle, odpowiadającym za blisko 25 proc. unijnego zapotrzebowania na energię, elektryfikacja jest już technicznie możliwa i mogłaby objąć 60 proc. zapotrzebowania energetycznego opartego dziś na paliwach. Komisja zapowiada opracowanie sektorowych map drogowych elektryfikacji oraz ułatwienia w zawieraniu umów zakupu energii (PPA), a także przyjęcie wytycznych w ramach Net-Zero Industry Act dotyczących kryteriów pozacenowych w aukcjach OZE. Jeszcze w 2026 r. KE uruchomi drugą aukcję na ciepło przemysłowe w ramach Innovation Fund, skoncentrowaną na pompach ciepła i elastyczności przemysłowej.
W transporcie drogowym, odpowiadającym za blisko jedną trzecią zużycia energii w UE, plan zakłada przyspieszenie rozbudowy infrastruktury ładowania dla pojazdów ciężarowych poprzez rozszerzenie inicjatywy „bezemisyjnych korytarzy transportowych„. W budynkach, które odpowiadają za połowę unijnego zużycia gazu (67 proc. ogrzewania wciąż opiera się na paliwach kopalnych), KE chce podwoić liczbę instalowanych pomp ciepła do 2030 r. względem 2025 r. i rozważa wprowadzenie mechanizmu Clean Heat Market wspierającego ich sprzedaż.
Sektor elektryfikacji zatrudnia już 4 mln osób
Komisja zapowiedziała powołanie nowego sojuszu – Electrification Action Plan Alliance – skupiającego władze unijne i krajowe, biznes, przemysł oraz kluczowych graczy energetycznych. Jak wskazuje KE, łańcuchy wartości związane z czystą elektryfikacją (OZE, pompy ciepła, technologie termomodernizacyjne , sieci, energetyka jądrowa) zatrudniają już ponad 4 mln osób w UE i odpowiadały za 30 proc. wzrostu unijnego PKB w 2025 r.
Reforma ETS. 100 mld euro na dekarbonizację przemysłu
Równolegle Komisja zaproponowała reformę systemu handlu emisjami EU ETS, funkcjonującego od 2005 r., który dotąd wygenerował ponad 270 mld euro (11,7 bln zł) przychodów reinwestowanych w innowacje, dekarbonizację przemysłu i modernizację systemu energetycznego, przyczyniając się do redukcji emisji o 50 proc. w objętych nim sektorach.
Kluczowym elementem reformy jest utworzenie Banku Dekarbonizacji Przemysłu (ang. Industrial Decarbonisation Bank) z budżetem 100 mld euro, którego pierwszą fazą będzie dostępny do 2030 r. mechanizm ETS Investment Booster z szacowanym budżetem ok. 30 mld euro, finansowanym z 400 mln uprawnień emisyjnych. Państwa członkowskie będą zobowiązane przeznaczać 50 proc. krajowych przychodów z ETS na inwestycje dekarbonizacyjne w sektorach objętych systemem – łącznie ma to dać ponad 100 mld euro inwestycji przed 2030 r. Fundusz Modernizacyjny nadal będzie wspierał kraje o niższych dochodach w modernizacji systemów energetycznych.
Reforma aktualizuje ścieżkę redukcji emisji: liniowy współczynnik redukcji (LRF) wyniesie 3,7 proc. w latach 2031–2035 oraz 1,7 proc. w latach 2036–2040, zamiast dotychczasowych 4,3–4,4 proc. Od 2036 r. do 2 proc. wysokiej jakości międzynarodowych jednostek redukcji emisji będzie można wykorzystać do finansowania projektów dekarbonizacyjnych poza UE. System zostanie też uzupełniony o 250 Mt trwałego pochłaniania dwutlenku węgla w technologiach CCS, co ma dać dodatkową przestrzeń dla przemysłu trudnego do dekarbonizacji.
Komisarz ds. klimatu, neutralności klimatycznej i czystego wzrostu Wopke Hoekstra podkreślił, że system ETS udowodnił skuteczność ustalania cen emisji dwutlenku węgla, przyczyniając się do redukcji emisji, wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego i uruchomienia inwestycji w całej gospodarce.
Zmiany dla lotnictwa, żeglugi i spalarni odpadów
ETS zostanie rozszerzony na loty międzynarodowe wylatujące z UE do miejsc oddalonych o mniej niż 5000 km od geograficznego centrum Unii oraz na wszystkie loty biznesowe. W żegludze próg objęcia systemem zostanie obniżony z 5000 do 400 ton pojemności brutto, co obejmie mniejsze statki. Do systemu stopniowo, w latach 2031-2034, włączona zostanie także spalarnia odpadów komunalnych – w 2031 r. instalacje będą musiały rozliczyć 25 proc. zweryfikowanych emisji, a od 2034 r. – 100 proc. Możliwe będzie krajowe odstępstwo do 2035 r. pod pewnymi warunkami.
Odrębny projekt dotyczący benchmarków ma zwiększyć bezpłatne przydziały uprawnień dla przemysłu o wartości 6 mld euro na lata 2026–2030. Dla sektorów objętych mechanizmem CBAM (graniczny podatek węglowy) wygaszanie bezpłatnych przydziałów zostanie spowolnione, a jego zakończenie przesunięte do 2038 r.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Nawet gdyby udało się elektryfikacją wszystkiego obniżyć krajowe zużycie energii o połowę do ok 2000 PJ to jak wytworzyć ok 550TWh energii elektrycznej bez paliw kopalnych? Zainstalować 550GW mocy w panelach…
pani patrycjo rapacka, jezeli ma pani problemy z liczeniem to prosze korzystac z kalkulatora, jezeli redagujac artykul korzysta pani z ai to nalezy sprawdzic tworce
Eurokomuna
Niesamowite że poprzednia wladza bszewicka i komunistyczna też miala taki plan elektryfikacji i ta obecna też taki sam plan i nasuwa mi sie jedna myśl że niby inne czasy inna władza a ideologia pozostała ta sama. Teraz nie waalczymy jak dawniej o wyzwolenie ludu pracującego miast i wsi z rąk burżuazji i kulaków tylko o uwolnienie planety od niszczących ją szkodnikow czyli ludzi to tak najprościej .Tamta byla krwawa i zginęło setki milionow ludzi a ta będzie jeszcze krwawsza bo do usunięcia są miliardy szkodników ludzkich.
Ja się autentycznie bardzo boję pomysłów tej Leyenki. To prawdziwe nieszczęście, że ktoś taki istnieje i decyduje. No ją na pewno będzie stać kosztowo na nowe pomysły.
Sram w zielone…
Jak nie będzie w atmosferze Ziemi nawet jednej cząsteczki CO2 będziemy naprawdę szczęśliwi…
Szpinakiem debile
Żałosne przy takim chorrendalnie drogim prądzie upadnie wszystko przemysł rolnictwo a ludzie cofną się do epoki kamienia łupanego
Elektrokontynent. 😂 Qrła, albo ktoś rozyebie ten eurokouchoz albo wszyscy zdechniemy w jaskiniach i ziemiankach. Jesteśmy już daleko za USA jako europejska gospodarka. Najbiedniejszy stan Mississippi jest nie wiele biedniejszy niż „potęga” niemiecka. ETS do likwidacji. Komisja Europejska do rozwiązania. Lub usunięcia.
Ze swoimi pomysłami towarzyszka urszula doprowadzi do rozpadu ue, z czego chińczycy są bardzo zadowoleni
Co za propaganda, dziennikarze myślą że ludzie to idioci ani myśleć ani liczyć nie potrafią
Choćby nie wiem jak nisko spadły ceny energii to żaden rząd ich nie obniży ani Tauron czy pge bo żadna firma nie planuje mniejszych dochodów w następnym roku …spadku dochodu z podatków ….ale najważniejsze …obywateli w tym kraju trzeba trzymać na krótkiej smyczy tak żeby pracowali po 12h żeby pokryć kosZty życia i żeby mieli najmniej oszczędności bo wtedy nie mają czasu się zająć że kolejni rządowi zbóje są królami życia za nasze pieniądze
Maja ludzi za idiotow I stałe coś narzucają na siłę, podczas gdy ludzie zawsze sami potrafią wybrać co jest dla nich dobre, i potrafią kalkulować – dzięki temu potrafili przetrwać kilkanaście wieków bez tych madrali.
…….Jak wskazuje KE, łańcuchy wartości związane z czystą elektryfikacją (OZE, ..) zatrudniają już ponad 4 mln osób w UE ”
Czyli co że UE ma pracodawców na łańcuchu którzy zatrudniają 4 mln ludzi ?.
Wydaje mi się że raczej 4 mln ludzi ma łańcuch na szyji.
Jak to 25% rachunku to koszty przesyłowe w gospodarstwach domowych. Wystarczy na rachunek spojrzeć, jest to prawie 50%!! I nie jest to regulowane prawnie. Oligopol może sobie dowolnie windować cenę a ludziom sprzedawać, że podatki i UE im tak ceny podnosi!
Który raz wam złote kable do domu poprowadzili w tym dziesięcioleciu? bo mi ani razu a czuję jak by mi takie zakładali.
To już tak jest z lewicą że musi doprowadzić do upadku gospodarkę a ludzi do ostateczności. Stworzyć problem (zielony ład i opłakane jego konsekwencje) by potem „ratować” sytuację kolejnymi przepisami…
Żadne wiatraki ani panele .
Tylko elektrownie jądrowe mogą zmniejszyć tzw. emisyjność . Ale bez awaryjnych elektrowni gazowych to i tak ryzykowne .
Dla Polski najbezpieczniesze będzie wyjście z tej niemieckiej uni . Jak najszybciej .
Dawno tu nie wchodziłem, bo szkoda nerwów. Widzę niestety, że nic nie nie zmieniło, chyba że na gorsze. Kto im płaci za pisanie tej propagandy? Żeby chociaż liczyć umieli.
Soeft, ja też tak myślę że tych komentarzy darmo nie piszą.
Musi ich utrzymywać jakaś ruska propaganda