Ile powinno kosztować polskie auto elektryczne?
Projekt polskiego samochodu elektrycznego, rozwijany przez Electromobility Poland przy współpracy z tajwańskim Foxconn, ma stać się jednym z elementów transformacji przemysłowej Śląska. Fabryka planowana w rejonie Jaworzna ma rozpocząć produkcję w 2029 r., a docelowo zakład ma wytwarzać nawet setki tysięcy samochodów rocznie.
Według ekspertów cytowanych w analizie przygotowanej przez Superauto.pl, powodzenie projektu będzie zależało m.in. od strategii rozwoju marki, konkurencyjnej ceny pojazdów oraz stworzenia zaplecza dla krajowych dostawców komponentów.
Fabryka w Jaworznie ma ruszyć w 2029 roku
Przyszły zakład produkcji polskiego samochodu elektrycznego ma powstać w rejonie Jaworzna, na terenie położonym bliżej Mysłowic. Inwestycję realizować ma Electromobility Poland wspólnie z Foxconnem, a rozpoczęcie prac budowlanych zaplanowano na wiosnę 2027 r.
Pierwsze samochody mają zjechać z linii produkcyjnej dwa lata później. W ofercie mają znaleźć się trzy modele samochodów elektrycznych.
Rząd zakłada szybkie zwiększanie skali produkcji. Premier Donald Tusk zapowiedział, że zakład powinien osiągnąć poziom 100 tys. pojazdów rocznie, a w dalszej perspektywie zwiększyć moce produkcyjne nawet do 400 tys. samochodów.
Ambitne plany na tle rynku elektromobilności
Założenia dotyczące wielkości produkcji są wysokie w porównaniu z obecnym poziomem sprzedaży samochodów elektrycznych w Polsce. W 2025 r. w kraju zarejestrowano niespełna 46 tys. nowych samochodów elektrycznych osobowych i dostawczych o masie do 3,5 tony.
Jak wynika z danych IBRM Samar, na które powołuje się Superauto.pl, największą popularnością wśród klientów cieszyła się Tesla Model Y, która znalazła 3169 nabywców. Kolejne miejsca zajęły BYD Dolphin Surf, Tesla Model 3 oraz Citroën eC3.
Dla porównania, w całej Unii Europejskiej w 2025 r. zarejestrowano około 1,9 mln nowych samochodów elektrycznych – wynika z danych ACEA. Punktem odniesienia dla polskiego projektu może być fabryka Tesli pod Berlinem, która w 2025 r. wyprodukowała około 200 tys. samochodów.
Strategia kluczowa dla powodzenia projektu
Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar, wskazuje, że osiągnięcie zakładanych poziomów produkcji wymaga przede wszystkim stworzenia konkurencyjnego produktu, który znajdzie klientów nie tylko w Polsce, ale również na rynku europejskim.
Ekspert podkreśla, że krajowy rynek nie będzie w stanie samodzielnie wchłonąć produkcji na poziomie kilkuset tysięcy samochodów rocznie, dlatego dalszy rozwój projektu będzie wymagał spójnej strategii Electromobility Poland oraz wsparcia państwa.
Wykorzystanie dostępnych technologii na początku produkcji
Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl, zwraca uwagę, że rozpoczęcie produkcji samochodów elektrycznych może wymagać wykorzystania istniejących rozwiązań technologicznych.
Według niego projekt powinien opierać się na stopniowym budowaniu własnych kompetencji technologicznych, przy jednoczesnym wykorzystaniu dostępnych na rynku technologii licencyjnych.
Obecne założenia przewidują, że 70 proc. komponentów wykorzystywanych w samochodzie ma pochodzić z Unii Europejskiej, a 50 proc. z Polski.
Ekspert wskazuje również, że rozwój napędów hybrydowych, w tym technologii EREV (Extended Range Electric Vehicle), mógłby zwiększyć atrakcyjność projektu, jednak obecne finansowanie z Krajowego Planu Odbudowy ogranicza inwestycję do produkcji samochodów w pełni elektrycznych.
Lokalizacja ma zapewnić dostęp do infrastruktury i kadr
Według Aleksandra Mazana wybór rejonu Jaworzna wynika z jego położenia oraz dostępności infrastruktury. Teren znajduje się w pobliżu autostrady A4, głównych szlaków kolejowych oraz lotnisk w Pyrzowicach i Balicach.
Istotnym elementem jest także sąsiedztwo Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz dostęp do wykwalifikowanych pracowników.
Ekspert podkreśla, że znaczenie dla rozwoju projektu mogą mieć również uczelnie techniczne, w tym Politechnika Śląska, Politechnika Krakowska oraz Akademia Górniczo-Hutnicza, które mogą wspierać rozwój badań i nowych technologii.
Szansa dla polskich producentów komponentów
Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego projekt polskiego samochodu elektrycznego może mieć znaczenie nie tylko dla sektora motoryzacyjnego, ale także dla krajowych firm dostarczających części i komponenty.
Prezes IBRM Samar wskazuje, że problemy europejskich koncernów motoryzacyjnych, szczególnie niemieckich producentów, mogą wpływać na polskich dostawców, którzy są powiązani z tym rynkiem.
Rozwój krajowego ekosystemu elektromobilności mógłby obejmować nie tylko montaż samochodów, ale także produkcję baterii, mikroprocesorów oraz innych zaawansowanych podzespołów. Wśród potencjalnych kierunków rozwoju wymieniane są również technologie vehicle-to-grid i vehicle-to-home, pozwalające wykorzystywać energię zgromadzoną w akumulatorach pojazdów.
Fabryka jako element transformacji Śląska
Grigoriy Grigoriev, dyrektor generalny Powerdot w Polsce, wskazuje, że inwestycja może stać się jednym z elementów przemysłowej transformacji regionu odchodzącego od wydobycia węgla kamiennego.
Według niego wokół fabryki może powstać szeroki ekosystem firm produkcyjnych, usługowych i logistycznych, który stworzy nowe miejsca pracy oraz umożliwi wykorzystanie kompetencji pracowników związanych wcześniej z górnictwem.
Wsparcie flot może przyspieszyć sprzedaż
Grigoriy Grigoriev zwraca uwagę, że ważnym elementem strategii wejścia na rynek może być zwiększenie udziału samochodów zeroemisyjnych we flotach administracji publicznej.
Jego zdaniem wraz z uruchomieniem produkcji krajowego samochodu elektrycznego mogą zostać zaostrzone wymagania dotyczące udziału pojazdów elektrycznych w flotach jednostek samorządu terytorialnego.
Obowiązujące od końca 2025 r. przepisy zakładają, że udział takich pojazdów powinien wynosić co najmniej 22 proc. Zdaniem przedstawiciela Powerdot przy odpowiednim wsparciu państwa zakład w Jaworznie mógłby osiągnąć produkcję 100 tys. samochodów rocznie w ciągu trzech lat od rozpoczęcia działalności.
Ile powinno kosztować polskie auto elektryczne?
Według Aleksandra Mazana z Superauto.pl jednym z najważniejszych czynników sukcesu projektu będzie odpowiednie ustalenie cen samochodów. Ekspert ocenia, że trzy planowane modele powinny zostać pozycjonowane w różnych segmentach cenowych:
- pierwszy model: 65-75 tys. zł,
- drugi model: 85-100 tys. zł,
- trzeci model: 115-150 tys. zł.
Takie poziomy cen miałyby umożliwić rywalizację z producentami z Chin oraz zachęcić kierowców korzystających obecnie z samochodów używanych do zakupu nowych pojazdów.
Według eksperta konkurencyjna cena będzie jednym z kluczowych elementów, które zdecydują o przyjęciu nowej marki przez klientów oraz jej pozycji na europejskim rynku elektromobilności.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
Proszę pamiętać, że to jest projekt rządowy. Nie ma na celu budowania konkurencji tylko prze^$@^nia forsy.
To miś na skalę naszych możliwości. Tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom-patrzcie to jest nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. I nikt nie ma prawa się przyczepić bo to jest miś społeczny który sobie zgnije….