Kopalnia dostanie drugie życie. Powstanie elektrownia szczytowo-pompowa
Władze stanu Nowa Południowa Walia zatwierdziły budowę elektrowni szczytowo-pompowej i instalacji fotowoltaicznej na terenie zamkniętej kopalni węgla w dolinie Gloucester. Projekt Stratford Pumped Hydro and Solar, wart 1,8 mld dolarów australijskich (ok. 4,77 mld zł), zapewni bezemisyjną energię odpowiadają zapotrzebowaniu do 120 tys. gospodarstw domowych.
Rząd stanu Nowa Południowa Walia (NSW) zatwierdził budowę elektrowni szczytowo-pompowej i farmy słonecznej na terenie byłego kompleksu górniczego Stratford, ok. 100 km na północ od Newcastle, gdzie wydobycie węgla koksowego i energetycznego zakończono w 2024 r. Projekt Stratford Pumped Hydro and Solar realizuje spółka Gloucester Coal Pty, zależna od Yancoal Australia Limited, jednej z największych australijskich firm wydobywczych.

Elektrownia zapewni potencjał wielogodzinnego gromadzenia energii
Inwestycja obejmuje elektrownię szczytowo-pompową o moc 300 MW z 12-godzinną zdolnością magazynowania energii oraz farmę fotowoltaiczną o mocy 320 MW. Energia elektryczna będzie wytwarzana poprzez przepływ wody między nowym zbiornikiem górnym a istniejącym zbiornikiem dolnym za pośrednictwem tunelu, przy czym woda do pierwszego napełnienia górnego zbiornika pochodzić będzie z terenu byłej kopalni.

Instalacja ma zapewniać tzw. energię bilansującą (ang. firming energy). Będzie nadwyżki energii wytworzonej w ciągu dnia i uwalniać je w godzinach szczytowego zapotrzebowania wieczorem. Według prognoz projekt dostarczy ok. 13 proc. wyznaczonego na 2034 r. stanowego celu w zakresie długoterminowego magazynowania energii.
Projekt otrzymał status kluczowej infrastruktury o znaczeniu stanowym (ang. Critical State Significant Infrastructure) w czerwcu 2024 r. i stanowi element rządowego planu NSW Electricity Infrastructure Roadmap. Jest to dwudziestostronicowa strategia dywersyfikacji miksu wytwórczego energii elektrycznej w miarę odchodzenia stanu od energetyki węglowej.
Do 350 miejsc pracy przy budowie i wsparcie dla lokalnej społeczności
Budowa da zatrudnienie nawet 350 osobom, a po jej zakończeniu obiekt zapewni 10 stałych miejsc pracy. W ramach dobrowolnego porozumienia planistycznego (ang. voluntary planning agreement) z lokalnym samorządem Mid Coast Council, projekt przewiduje przekazanie ok. 18,2 mln dolarów australijskich (ok. 48,2 mln zł) w całym okresie realizacji na cele społeczne i infrastrukturalne w regionie.
Minister planowania i przestrzeni publicznej Paul Scully podkreślił, że to pierwszy projekt elektrowni szczytowo-pompowej, który uzyskał ostateczną zgodę planistyczną w Nowej Południowej Walii od sześciu lat, nazywając to sygnałem zaangażowania władz stanu w budowę bezemisyjnych źródeł wytwórczych.
Port był zapleczem logistycznym dla węgla. Teraz wesprze rozwój
Transformacja widoczna jest też w samym Porcie Newcastle, wciąż największym na świecie porcie eksportującym węgiel, który jednocześnie stał się kluczowym punktem przeładunkowym infrastruktury wykorzystywanej w rozwoju OZE. Tu odbierane są turbiny wiatrowe, moduły fotowoltaiczne oraz systemy magazynowania energii trafiające do projektów w całym regionie Hunter i poza nim. Władze stanu uznały część portu za infrastrukturę o znaczeniu stanowym, co ma ułatwić zatwierdzanie przyszłych modernizacji.
Poseł z Newcastle Tim Crackanthorp określił port jako „ujście zasilające transformację energetyczną stanu”, wskazując, że projekt Stratford dobrze pokazuje, jak dawne tereny górnicze mogą zostać wykorzystane pod nowe, innowacyjne technologie energetyczne.
Skala transformacji w Nowej Południowej Walii
Od marca 2023 r. rząd stanu zatwierdził już 52 projekty OZE, które po realizacji będą w stanie zasilić energią odpowiadającą rocznemu zapotrzebowaniu 5,1 mln gospodarstw domowych. Obecnie w ocenie znajduje się ponad 57 kolejnych projektów OZE, magazynów energii, elektrowni szczytowo-pompowych i infrastruktury przesyłowej o łącznej moc 12,9 GW. Ich zatwierdzenie umożliwiłoby zasilenie bezemisyjną energią ok. 6,68 mln gospodarstw domowych. W dalszej części procesu planowania znajduje się kolejnych 107 projektów, obejmujących instalacje słoneczne, wiatrowe, magazyny bateryjne oraz elektrownie szczytowo-pompowe.
Globalny rynek technologii OZE sięga po potencjał terenów pogórniczych
Przykład Stratford pokazuje, że regiony historycznie związane z wydobyciem węgla mogą zyskać nową rolę w systemie energetycznym opartym na OZE – nie tylko jako dostawcy gruntów i infrastruktury, ale też jako miejsca o realnym potencjale technicznym dla dużych projektów magazynowania energii.
Tereny pogórnicze jako nowe obszary rozwoju OZE
Rosnące zainteresowanie globalnego rynku OZE terenami pogórniczymi nie jest przypadkiem, lecz wynika z nakładania się kilku czynników. Po pierwsze, tereny te dysponują gotową infrastrukturą przesyłową. Linie wysokiego napięcia i stacje transformatorowe, które od dekad zasilały kopalnie i elektrownie węglowe, pozwalają nowym inwestorom OZE zaoszczędzić lata i miliony na budowie własnych przyłączeń. Po drugie, sama geometria terenu bywa zaletą. Odkrywki węgla brunatnego to naturalne zbiorniki z dużą różnicą wysokości, idealne dla elektrowni szczytowo-pompowych, a zrekultywowane hałdy i zwały nadkładu, jako tereny o niskiej wartości dla innych form użytkowania nadają się pod farmy fotowoltaiczne bez konfliktu o ziemię ornej.
.
.
.
Po trzecie, wymiar społeczny odgrywa tu kluczową rolę. Regiony pogórnicze (Śląsk, Zagłębie Ruhry, Appalachy) opierają swoje rynki pracy na monokulturze górniczej, więc budowa nowej infrastruktury energetycznej pozwala przekierować istniejące kompetencje techniczne do nowej branży w ramach tzw. sprawiedliwej transformacji, częściowo finansowanej z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.
Dodatkowo działa mechanizm synergii inwestycyjnej - obecność dużego, znanego podmiotu energetycznego zmniejsza postrzegane ryzyko i przyciąga kolejnych inwestorów. Wzorzec ten ma charakter globalne. Podobne przekształcenia terenów pogórniczych w lokalizacje dla OZE obserwuje się w niemieckich Łużycach, chińskiej prowincji Shanxi oraz w Wirginii Zachodniej w USA, co wskazuje, że miejsca, które napędzały erę paliw kopalnych, stają się fizycznym fundamentem transformacji energetycznej.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.