Elektryczny motocykl i 15-letni kierowca. Prędkość zaskoczyła policjantów
Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie zatrzymali w Śródmieściu 15-latka kierującego elektrycznym motocyklem bez uprawnień, homologacji i obowiązkowego ubezpieczenia. Wstępne oględziny wykazały, że pojazd może osiągać prędkość blisko 100 km/h – znacznie więcej, niż dopuszczają przepisy dla rowerów czy hulajnóg elektrycznych.
Do zdarzenia doszło podczas patrolu warszawskiego Śródmieścia, gdy funkcjonariusze z VIII Kompanii Oddziału Prewencji Policji zauważyli przy ulicy Karmelickiej nastolatka poruszającego się pojazdem elektrycznym. Podczas kontroli okazało się, że kierujący nie ma wymaganych uprawnień do prowadzenia tego typu jednośladu, a sam motocykl nie posiadał homologacji ani ubezpieczenia.
Pojazd zabezpieczony, sprawa trafi do sądu rodzinnego
Ze względu na parametry techniczne pojazdu policjanci zdecydowali o jego zabezpieczeniu i przeprowadzili wstępne oględziny. Wykazały one, że jednoślad może rozpędzać się do prędkości bliskiej 100 km/h – wartości znacząco odbiegającej od parametrów typowych dla rowerów elektrycznych czy hulajnóg, co w rękach osoby bez odpowiednich uprawnień stanowi zagrożenie zarówno dla kierującego, jak i innych uczestników ruchu.
Jak podaje policja, nastolatka przekazano pod opiekę matki, a sprawą zajmuje się obecnie Zespół ds. Nieletnich i Patologii, działający w śródmiejskiej komendzie. Materiały dotyczące zdarzenia trafią do sądu rodzinnego, który rozpatrzy sprawę.

Apel policji: sprawdzajcie parametry przed zakupem
Warszawska policja zaapelowała do rodziców i opiekunów o dokładne sprawdzanie parametrów technicznych szybkich pojazdów elektrycznych przed ich zakupem dla dzieci, a także przepisów regulujących możliwość poruszania się nimi po drogach publicznych.
Jak podkreślono, wygląd przypominający zwykły rower nie oznacza, że pojazd jest nim również w świetle obowiązujących przepisów – dla urządzeń osiągających wysokie prędkości mogą być wymagane m.in. odpowiednie uprawnienia, homologacja, rejestracja oraz obowiązkowe ubezpieczenie. Policjanci z komendy przy ulicy Wilczej regularnie prowadzą działania ukierunkowane na bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego.
Luka między technologią a przepisami
Sprawa pokazuje problem, z którym coraz częściej mierzy się rynek elektromobilności. Tempo rozwoju technologii wyprzedza świadomość konsumentów co do tego, jak dany produkt jest klasyfikowany prawnie. Sklepy internetowe oferują dziś elektryczne motocykle i skutery wyglądające jak rowery, ale osiągające parametry zbliżone do motorowerów czy nawet motocykli – co automatycznie nakłada na użytkownika obowiązki analogiczne do tych, które dotyczą pojazdów mechanicznych: uprawnienia, rejestrację, homologację i ubezpieczenie OC.
W praktyce oznacza to, że sama moc silnika elektrycznego i możliwa do osiągnięcia prędkość, a nie wygląd pojazdu, decydują o tym, jakie przepisy go obowiązują. Na rodzicach spoczywa obowiązek zweryfikowania tej klasyfikacji przed zakupem, ponieważ sprzedawcy nie zawsze jasno komunikują te ograniczenia w opisach produktów.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
co rodzice mają w głowach, kupując takie zabawki swoim dzieciom?