Oszukani w Czystym Powietrzu otrzymają pomoc. Rząd przyjął projekt ustawy
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o pomocy beneficjentom programu Czyste Powietrze poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców – poinformowała we wtorek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Nowe przepisy mają umożliwić zawieszenie spłaty zadłużenia powstałego wskutek oszustwa, a dochodzenie zwrotu środków ma przejąć państwo, kierując roszczenia bezpośrednio do nieuczciwych firm, a nie do oszukanych właścicieli domów. Rząd wystąpi też do Sejmu o rozpatrzenie ustawy w trybie pilnym.
Z oceny skutków regulacji dołączonej do projektu wynika, że od uruchomienia programu w 2018 r. złożono w nim ponad 1 mln wniosków o dofinansowanie. W toku prowadzonej od 2024 r. ewaluacji Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zidentyfikował przypadki, w których wykonawcy działający z upoważnienia beneficjentów masowo nadużywali swojej pozycji – wśród stwierdzonych nieprawidłowości znalazły się m.in. fałszowanie podpisów, składanie dokumentów potwierdzających nieprawdę, zawyżanie kosztów robót w celu osiągnięcia marż sięgających nawet kilkuset procent oraz ogłaszanie upadłości przez firmy, które wcześniej pobrały zaliczki.
Rada Ministrów przyjęła właśnie projekt ustawy o pomocy poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców w programie Czyste Powietrze.
Osoby oszukane będą mogły zawiesić spłatę długu, który powstał wskutek oszustwa, państwo wesprze ich w ściganiu sprawców i będzie dochodzić spłaty…
— Paulina Hennig-Kloska (@hennigkloska) August 11, 2026
Skala zjawiska skłoniła zarząd NFOŚiGW do tymczasowego wstrzymania od 28 listopada 2024 r. do 31 marca 2025 r. przyjmowania nowych wniosków w programie, w celu wdrożenia zmian ograniczających ryzyko nadużyć. Według danych przekazanych przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska liczba umów z nierozliczonymi zaliczkami przekracza obecnie 8 tys., a łączna kwota tych nierozliczonych środków wynosi ok. 285 mln zł.
Do organów ścigania trafiło dotąd 634 zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa (403 dotyczą umów finansowanych ze środków Krajowego Planu Odbudowy, a 231 – ze środków unijnego programu FEnIKS). Najwyższy poziom dofinansowania w programie wynosił 136,2 tys. zł – to właśnie o takie kwoty najczęściej wnioskowali w imieniu beneficjentów pełnomocnicy powiązani z nierzetelnymi wykonawcami.
Jak działał mechanizm nadużyć?
Rdzeniem problemu był wprowadzony w lipcu 2022 r. mechanizm prefinansowania, który miał ułatwić skorzystanie z programu osobom o niższych dochodach. Część dotacji wypłacana jest w formie zaliczki jeszcze przed rozpoczęciem prac, bezpośrednio na konto wykonawcy – bez angażowania własnych środków beneficjenta. W połączeniu z możliwością składania wniosków przez pełnomocnika (dopuszczoną od stycznia 2022 r.) dawało to nieuczciwym firmom pełną kontrolę nad procesem. To one otrzymywały środki, decydowały o zakresie prac i rozliczały dotację, podczas gdy – jak wskazano w uzasadnieniu projektu – beneficjenci w wielu przypadkach nie mieli świadomości, jakie zobowiązania są w ich imieniu podejmowane, i nie otrzymywali żadnej dokumentacji dotyczącej realizowanego przedsięwzięcia.
Problem dotyczy przy tym nie tylko umów zawartych od lipca 2022 r. Ustawa obejmie również część beneficjentów, którzy złożyli wnioski wcześniej, jeśli ich umowy zostały następnie aneksowane w sposób przenoszący na nich analogiczny mechanizm wypłaty środków bezpośrednio wykonawcy.
Co przewiduje ustawa?
Projekt przewiduje cztery formy pomocy dla poszkodowanych beneficjentów i ich spadkobierców:
- zawieszenie spłaty należności – na wniosek, od momentu wszczęcia postępowania karnego w sprawie przestępstwa związanego z realizacją umowy, do czasu jego prawomocnego zakończenia;
- tymczasowe wstrzymanie dochodzenia należności – fakultatywna decyzja funduszu jeszcze przed formalnym wnioskiem o zawieszenie, gdy prawdopodobne jest, że dojdzie do wszczęcia postępowania karnego;
- wyłączenie odpowiedzialności za spłatę – z mocy prawa, w razie prawomocnego skazania wykonawcy (lub warunkowego umorzenia postępowania z jego winy), w zakresie, w jakim beneficjent nie odzyskał środków bezpośrednio od sprawcy;
- ulgi w spłacie – umorzenie w całości lub części, rozłożenie na raty albo odroczenie terminu spłaty, dostępne dla osób w trudnej sytuacji życiowej niezależnie od wyniku ewentualnego postępowania karnego.
Kwoty umorzone na podstawie ostatniej z tych przesłanek będą dodatkowo zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych. Projekt wprowadza w tym celu zmianę w ustawie o PIT. Fundusze zyskują też status pokrzywdzonego w postępowaniach karnych dotyczących tych spraw oraz wprost przyznane ustawowo prawo dochodzenia zwrotu wypłaconych środków bezpośrednio od wykonawców, wraz z odsetkami naliczanymi jak dla zaległości podatkowych.
Koszt dla budżetu i skala pomocy
Łączny koszt wdrożenia ustawy dla NFOŚiGW w ciągu 10 lat oszacowano na ok. 495 mln zł, z czego około 210 mln zł to odsetki – zarówno już naliczone, jak i te, które mogłyby narosnąć w przyszłości. Do tego dochodzi ok. 35 mln zł ubytku dochodów budżetu państwa z tytułu zwolnienia z PIT umorzonych kwot.
W odrębnym zestawieniu wpływu na gospodarstwa domowe autorzy OSR szacują, że odstąpienie od windykacji obejmie ok. 8 tys. podmiotów na łączną kwotę ok. 530 mln zł, a z różnych form pomocy przewidzianych ustawą – łącznie z beneficjentami i ich spadkobiercami – będzie mogło skorzystać ok. 40 tys. osób.
Autorzy projektu zastrzegają, że rzeczywista skala wykorzystania nowych przepisów, a tym samym ostateczny koszt ich wdrożenia, będzie zależała od liczby spraw i wartości należności faktycznie objętych poszczególnymi instrumentami pomocy.
Spór o to, kto naprawdę zawinił
Projekt nie budził jedynie entuzjazmu. W trakcie konsultacji publicznych i opiniowania zgłoszono szereg zastrzeżeń – część od samych wojewódzkich funduszy, które mają wdrażać nowe przepisy, część od organizacji reprezentujących branżę wykonawczą.
Kilka wojewódzkich funduszy (m.in. w Toruniu, Kielcach i Warszawie) zwracało uwagę, że projekt nakłada na nie nowe obowiązki takie jak rozpatrywanie wniosków o ulgi, badanie sytuacji finansowej wnioskodawców, prowadzenie sporów sądowych z wykonawcami – bez uwzględnienia w OSR kosztów dodatkowego zatrudnienia prawników. Resort odpowiedział, że wzrost liczby jednych spraw powinien zostać skompensowany spadkiem liczby spraw windykacyjnych wobec poszkodowanych beneficjentów, choć przyznał, że miarodajne oszacowanie bilansu kosztów nie jest obecnie możliwe. Fundusz w Krakowie kwestionował też objęcie pomocą spadkobierców na tych samych zasadach co beneficjentów, wskazując na ryzyko naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa – uwaga ta nie została uwzględniona.
Znacznie ostrzejszy sprzeciw zgłosiły Stowarzyszenie Czystego Powietrza i Energii oraz Związek Pracodawców Programu Czyste Powietrze „Pracodawcy Czyste Powietrze”, reprezentujące firmy wykonawcze. Organizacje te, przyznając rację co do potrzeby ochrony rzeczywistych ofiar oszustw, zarzuciły projektowi brak symetrii. Ustawa – ich zdaniem – „zrzuca całą winę za nieterminowe zakończenie prac na wykonawców”, pomijając przypadki, w których to opóźnienia w wypłatach ze strony funduszy lub retroaktywne zmiany wytycznych programu (np. nowe tabele kosztów jednostkowych czy wymóg wykonania tynku elewacyjnego wprowadzony już po zrealizowaniu części inwestycji) doprowadziły uczciwe firmy do utraty płynności finansowej. Organizacje domagały się m.in. wprowadzenia niezależnych komisji arbitrażowych badających sprawy przed uruchomieniem windykacji, ustawowych odsetek za opóźnienia w wypłatach ze strony funduszy oraz zasady współodpowiedzialności finansowej wfośigw w przypadkach zatwierdzenia wadliwych wniosków lub audytów energetycznych.
Większość tych postulatów resort odrzucił, wskazując, że ustawa dotyczy wyłącznie relacji między beneficjentem a funduszem, a spory wykonawców z funduszami powinny być rozstrzygane na drodze cywilnoprawnej. Uwzględniono jednak dwie zmiany istotne z punktu widzenia branży. Po pierwsze, usunięto z projektu przepisy przewidujące automatyczne wykluczanie wykonawców z programu. Po drugie przesłankę uruchamiającą zawieszenie spłaty zawężono z samego złożenia zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa do formalnego wszczęcia postępowania karnego. Ma to ograniczyć ryzyko instrumentalnego wykorzystywania zawiadomień jako narzędzia ochronnego niezależnie od faktycznego charakteru sporu.
Co dalej?
Projekt po przyjęciu przez Stały Komitet Rady Ministrów 9 lipca 2026 r. z autopoprawką oraz zwolnieniu z obowiązku rozpatrzenia przez komisję prawniczą Rządowego Centrum Legislacji, trafił na posiedzenie rządu we wtorek 11 sierpnia.
Ze względu na wagę sprawy resort klimatu wystąpił o potraktowanie jej jako pilnej i wnioskuje do Sejmu o zastosowanie przewidzianej regulaminem izby możliwości skrócenia procedury legislacyjnej, m.in. przez pominięcie części ustawowych terminów między czytaniami projektu.
Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, obejmując również postępowania już wszczęte, ale niezakończone prawomocnym orzeczeniem sądu.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
A co w sytuacji gdy jedynym winowajcą jest fundusz ? Prace wykonane, wniosek o płatność złożony i od ponad 1,5 roku brak zwrotu środków przez WFOŚiGW !
Urzędnicy sami siebie będą ścigać i karać ?
Niech p. minister najpierw zainteresuje się własnym podwórkiem.
Bajzel narobił bajzlu (kolejnego) a teraz Ci co narobili poprzez brak nadzoru wyją publicznie, że Państwa ma likwidować efekt ich nie kompetencji, ale owo nie kompetentni siedzą nadal na swych stołkach?