Minister potwierdza termin uruchomienia morskiej farmy Baltic Power. Inwestycja nie notuje opóźnień
Morska farma wiatrowa Baltic Power zostanie oddana do użytkowania w czwartym kwartale 2026 r. – potwierdził Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun. Resort wskazuje, że inwestycja o szacowanym budżecie ok. 4,7 mld euro jest realizowana zgodnie z przyjętym harmonogramem i budżetem, który – jak dotąd – nie został przekroczony.
Odpowiedź ministra, przygotowana na podstawie informacji przekazanych przez Orlen jako podmiot sprawujący nadzór właścicielski nad projektem, przedstawia pełny harmonogram kluczowych etapów inwestycji.
Projekt Baltic Power realizowany jest de facto od 2012 r., kiedy uzyskano pozwolenie na wznoszenie sztucznych wysp, konstrukcji i urządzeń w polskich obszarach morskich (PSZW), jednak decydujące prace przypadły na lata 2023–2026.
Wśród kluczowych dat resort wymienia: finalną decyzję środowiskową (1 marca 2023 r.), pozwolenie na budowę morskich turbin (16 sierpnia 2023 r.), finalną decyzję inwestycyjną (11 października 2023 r.), rozpoczęcie budowy na morzu (styczeń 2025 r.), uzyskanie promesy koncesji na wytwarzanie energii (4 kwietnia 2025 r.), zakończenie instalacji dwóch morskich stacji elektroenergetycznych (29 października 2025 r.) oraz zakończenie instalacji wszystkich monopali (18 lutego 2026 r.).
Kulminacją tego procesu było wytworzenie pierwszej energii elektrycznej i wprowadzenie jej do sieci 10 lipca 2026 r.
Równolegle rozwijana była infrastruktura portowa. Baza serwisowa w Łebie została otwarta 20 maja 2025 r., a terminal instalacyjny w Świnoujściu (obecnie Świnoujście Offshore Terminal) 10 czerwca 2025 r..
Budżet nieprzekroczony, ale pełne dane dopiero po zakończeniu budowy
Minister wskazuje, że całkowity budżet projektu szacowany jest na ok. 4,7 mld euro i na dzień odpowiedzi nie został przekroczony, choć szczegółowe informacje finansowe Orlen będzie mógł podać dopiero po zakończeniu budowy całej farmy – ze względu na obowiązki informacyjne spółki notowanej na giełdzie.
Resort zaznacza przy tym, że inwestycje wielkoskalowe tego typu wymagają ciągłych, bieżących korekt harmonogramu praktycznie na każdym etapie prac.
Problemy z terminalem w Świnoujściu i ich naprawa
W odpowiedzi resort odnosi się też do trudności związanych z budową terminala instalacyjnego w Świnoujściu. Według przedstawionej oceny, w latach 2022–2023 poprzedni zarząd spółki błędnie zaplanował ten projekt pod względem technicznym i harmonogramowym, co uniemożliwiło zsynchronizowanie oddania terminala z rozpoczęciem prac budowlanych na farmie. Z tego powodu już w kwietniu 2023 r. podpisano rezerwową umowę na wykorzystanie portu w Rønne w Danii.
Jak wskazuje minister, obecny zarząd Orlen ostatecznie zdołał wykorzystać terminal w Świnoujściu do realizacji części prac przy budowie Baltic Power, a w czerwcu 2026 r. spółka Orlen Neptun podpisała list intencyjny z Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście dotyczący rozbudowy i modernizacji infrastruktury portowej pod kolejne projekty offshore wind.
Terminal zaczął już przy tym obsługiwać projekty spoza Grupy Orlen. W czerwcu 2025 r. podpisano umowę z Ocean Winds dotyczącą wykorzystania portu do realizacji farmy BC-Wind, a we wrześniu 2025 r. umowę ze Smulders na magazynowanie i montaż stalowych komponentów dla projektu Baltica 2, realizowanego przez PGE wspólnie z Ørsted.
Co dalej? Baltic East i Baltic West w portfelu ponad 6 GW
Minister podkreśla, że morska energetyka wiatrowa stanowi jeden z głównych kierunków rozwoju Grupy Kapitałowej Orlen, która obecnie dysponuje portfelem projektów offshore wind o łącznej mocy ponad 6 GW. Oprócz budowanego Baltic Power, w przygotowaniu są projekty Baltic East i Baltic West, dla których pozwolenia lokalizacyjne (PSZW) uzyskano już w 2023 r.
Baltic East, o planowanej moc 900 MW, uzyskał decyzję środowiskową w październiku 2025 r., a w grudniu 2025 r. wygrał pierwszą polską aukcję offshore, oferując najniższą cenę energii spośród wszystkich uczestników – 476,88 zł/MWh. Zwycięstwo w aukcji oznacza 25-letni kontrakt różnicowy od momentu rozpoczęcia eksploatacji, zapewniający przewidywalny strumień przychodów. Obecnie dla tego projektu prowadzone są prace przedprojektowe i projektowe oraz badania środowiskowe na lądzie.
Co się już wydarzyło na morzu? First Power i ponad 80 proc. zaawansowania
Szczegóły techniczne uzupełnia komunikat samej spółki Baltic Power, która potwierdziła osiągnięcie etapu tzw. first power – uruchomienia produkcji energii przez pierwsze turbiny i ich stopniowego, sekwencyjnego podłączania do sieci. Odbiór energii na stacji w gminie Choczewo potwierdziły Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Na farmie zainstalowanych było wówczas (w lipcu) ponad 50 z 76 turbin Vestas o mocy 15 MW każda. To największy model dostępny u europejskich producentów, a Baltic Power jest jedną z dwóch farm na świecie wykorzystujących turbiny tej wielkości.
Cała kampania instalacyjna na morzu jest zaawansowana w ponad 80 proc. Wszystkie kable eksportowe i wewnętrzne (łącznie ponad 350 km) zostały ułożone na dnie, a obie morskie stacje elektroenergetyczne są już zainstalowane. Energia z turbin trafia do stacji morskich, gdzie napięcie podwyższane jest do 230 kV, a następnie – po przesyle na ląd do stacji w Choczewie – do 400 kV, skąd trafia do sieci PSE.
– To kamień milowy transformacji energetycznej naszego kraju i powód do dumy dla nas wszystkich. Jednak to jeszcze nie jest finał projektu – jesteśmy zdeterminowani, by terminowo i bezpiecznie zakończyć fazę budowy jeszcze w tym roku”– powiedział Maciej Stryjecki, prezes zarządu Baltic Power.
Jens Poulsen, dyrektor projektu i członek zarządu spółki, podkreślił z kolei, że osiągnięcie tego etapu wymagało ścisłej integracji infrastruktury morskiej i lądowej oraz testów sprzętu elektrycznego, mechanicznego i systemów zdalnego sterowania.
Z kolei Prezes PSE Grzegorz Onichimowski zwrócił natomiast uwagę, że wszystkie inwestycje niezbędne do wyprowadzenia mocy z pierwszych polskich farm na Bałtyku zrealizowano na czas, dzięki wysiłkowi PSE i lokalnych, pomorskich firm budujących stację w Choczewie – oraz wykorzystaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Co jeszcze musi się wydarzyć przed pełnym uruchomieniem?
Do zakończenia inwestycji potrzebne są jeszcze m.in. dokończenie montażu pozostałych turbin, seria inspekcji i testów infrastruktury, uzyskanie pozwoleń na użytkowanie oraz certyfikacja przez niezależnego audytora. T0 pierwsze tego typu postępowania administracyjne w Polsce.
Ostatnim krokiem będzie uzyskanie koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej od Prezesa URE, co ma nastąpić w drugiej połowie 2026 r. Baza serwisowa w Łebie, działająca od wiosny 2025 r., ma po zakończeniu budowy pełnić funkcję centrum obsługi i utrzymania farmy przez kolejne 30 lat – trwają już rekrutacje pracowników i podpisywanie pierwszych kontraktów na fazę eksploatacyjną.
Po pełnym uruchomieniu Baltic Power, o mocy do 1,2 GW, ma produkować około 4 TWh energii rocznie – wystarczająco, by zasilić ponad 1,5 mln gospodarstw domowych, co odpowiada ok. 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Extra. Tylko dlsczego tsk msło teraz produkuje jak juz finsl prawie. Widzialem max 170MW z 1200