Co 74 sekundy montowana jest nowa instalacja OZE. Wielka Brytania bije rekord
W pierwszej połowie 2026 r. brytyjskie gospodarstwa domowe i małe firmy zainstalowały rekordowe 210 tys. certyfikowanych instalacji odnawialnych źródeł energii. Jest to wynik o 17 proc. większy niż w dotychczas najlepszym analogicznym okresie, czyli pierwszej połowie 2025 r. Oznacza to, że co 74 sekundy w Wielkiej Brytanii montowana jest nowa instalacja OZE.
Dane pochodzą z baz MCS (ang. Microgeneration Certification Scheme), brytyjskiego systemu jakości obejmującego małoskalowe instalacje OZE, takie jak panele fotowoltaiczne czy pompy ciepła.
Głównym motorem wzrostu pozostają panele fotowoltaiczne – pojawiło sie niemal 150 tys. certyfikowanych instalacji, czyli o 14 proc. więcej niż w rekordowym dotąd roku poprzednim. Poprzedni roczny rekord fotowoltaiki utrzymywał się przez blisko 15 lat, a teraz ma zostać pobity drugi rok z rzędu. Jeszcze wyraźniejszy wzrost dotyczy magazynów energii. 36 tys. certyfikowanych instalacji od początku roku oznacza niemal podwojenie wyniku z analogicznego okresu roku poprzedniego. W praktyce oznacza to, że ubiegłoroczny roczny rekord na poziomie 40 tys. instalacji magazynów energii został niemal wyrównany w zaledwie sześciu miesiącach.
Dane MCS pokazują też rosnący trend łączenia technologii w jednym gospodarstwie domowym. Co trzecia instalacja w 2026 r. trafiała do domu, który miał już wcześniej certyfikowaną instalację OZE, albo od razu łączyła więcej niż jedną technologię. Szczególnie widoczne jest to w przypadku magazynów energii: aż 92 proc. instalacji bateryjnych w tym roku trafiło do domów już wyposażonych w panele fotowoltaiczne.
Lisa Cooke, dyrektor zarządzająca MCS, wskazała, że rosnąca liczba gospodarstw domowych inwestujących jednocześnie w kilka technologii świadczy o rosnącym zaufaniu do „home-grown energy”, czyli energii wytwarzanej we własnym gospodarstwie.
Zapowiedziała też nowe zasady obowiązujące wszystkich instalatorów od 31 marca 2027 r., obejmujące m.in. wyższy poziom ochrony finansowej klientów oraz prawnie wiążące zobowiązanie do przestrzegania przepisów o ochronie konsumentów.
Brytyjski minister ds. energii Michael Shanks wskazał z kolei, że typowe gospodarstwo domowe może zaoszczędzić do 550 funtów rocznie, instalując jednocześnie pompę ciepła, fotowoltaikę i magazyn energii.
Wyjątek od reguły
Na tle ogólnego wzrostu wyraźnie odstają pompy ciepła, których instalacje w pierwszej połowie 2026 r. były o 17 proc. niższe niż rok wcześniej. MCS zwraca uwagę, że trzy czwarte instalacji pomp ciepła w Wielkiej Brytanii finansowanych jest z programów rządowych, takich jak Boiler Upgrade Scheme (BUS). Programy odgrywają na tym rynku istotną rolę w dostępności technologii dla gospodarstw domowych. Rząd zwiększył już dotację w ramach BUS dla domów ogrzewanych olejem lub LPG do 9 tys. funtów, a szerszy program Warm Homes Plan zakłada dalsze wsparcie, w tym pożyczki gwarantowane przez państwo.
Co ciekawe, dane samego MCS mijają sie tu z danymi Heat Pump Association UK (HPA UK), według których sprzedaż pomp ciepła do ogrzewania pomieszczeń wzrosła w pierwszej połowie 2026 roku o 2 proc. rok do roku. Różnica wynika najpewniej z odmiennej metodologii (certyfikowane instalacje MCS kontra sprzedaż urządzeń w kanale dystrybucyjnym). HPA UK podkreśla przy tym, że wzrost napędzany jest głównie przez rynek nowego budownictwa, gdzie liczba instalacji była w pierwszej połowie 2026 r. aż o 23 proc. wyższa niż rok wcześniej, po potwierdzeniu nowego standardu budowlanego Future Homes and Buildings Standard.
Charlotte Lee, dyrektor generalna HPA UK, nie kryła rozczarowania tym, że certyfikowane instalacje pomp ciepła „nie podążają za tym trendem” rekordowego wzrostu OZE. Jako przyczyny wskazała zamknięcie programu Energy Company Obligation oraz wolniejsze wdrażanie pomp ciepła w ramach Warm Homes: Social Housing Fund. Zaaopelowała o pilne wyjaśnienie przyszłego wsparcia dla gospodarstw o niskich dochodach oraz wprowadzenie zapowiadanych w Warm Homes Plan pożyczek konsumenckich o zerowym lub niskim oprocentowaniu.
Nowe budownictwo napędza rynek
Istotnym źródłem wzrostu pozostaje też rynek nowego budownictwa. 25 proc. wszystkich instalacji w 2026 r. powstało w nowo budowanych domach. To szczególnie silny segment dla fotowoltaiki. Najnowsze dostępne dane, obejmujące pierwszy kwartał 2026 r., pokazują, że szacunkowo 59 proc. nowych domów zostało wyposażonych w certyfikowane panele fotowoltaiczne, w miarę jak branża przygotowuje się do wdrożenia nowego standardu Future Homes Standard.
Chris Hewett, dyrektor generalny Solar Energy UK, ujął to zwięźle: rosnące koszty energii sprawiają, że coraz więcej domów montuje panele i magazyny energii, bo „obniżają rachunki”, a same instalacje są szybkie i proste w realizacji.
Jak wyniki brytyjskie wyglądają na tle Polski?
Brytyjski wzorzec – silny wzrost fotowoltaiki i magazynów energii przy jednoczesnym osłabieniu rynku pomp ciepła – tylko częściowo pokrywa się z tym, co w 2026 r. obserwowaliśmy w Polsce. Polski rynek pomp ciepła przeszedł w tym roku odwrotną trajektorię niż brytyjski: jak informowaliśmy, po słabym 2025 r., w którym sprzedaż pomp ciepła w Polsce spadła o 11 proc. rok do roku do ok. 72 tys. urządzeń, już w pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż wzrosła średnio o 20 proc. Trend ten się utrzymał – według danych PORT PC w całym pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż pomp ciepła do centralnego ogrzewania wzrosła o 18 proc. rok do roku, przy czym najmocniej rosły pompy gruntowe (+57 proc.). Polska organizacja branżowa tłumaczy odbicie tymi samymi czynnikami, które MCS i HPA UK wskazują jako przyczynę problemów w Wielkiej Brytanii – wzrostem cen energii i napięciami geopolitycznymi, które w polskim przypadku przełożyły się jednak na wzrost popytu, a nie jego spadek.
Nie wszystkie dane z polskiego rynku OZE są jednak równie optymistyczne. Jak pisaliśmy, dane platformy Oferteo.pl pokazują, że liczba zapytań o rozwiązania OZE spadła w Polsce od początku 2026 roku o 44 proc., w tym o pompy ciepła aż o 51 proc. – co pokazuje, że sam wzrost sprzedaży odnotowywany przez producentów i dystrybutorów niekoniecznie oznacza rosnące zainteresowanie wśród nowych, potencjalnych klientów, a może częściowo odzwierciedlać realizację wcześniej złożonych zamówień. Trudno więc o jednoznaczne porównanie z Wielką Brytanią, gdzie dane MCS dotyczą już zakończonych, certyfikowanych instalacji, a nie samych zapytań czy zamówień w kanale dystrybucyjnym.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.