REKLAMA
REKLAMA
 

Ceny pelletu uderzą po kieszeniach. UOKiK wskazał powód

Ceny pelletu uderzą po kieszeniach. UOKiK wskazał powód
Fot. Shutterstock

Pellet w ostatnich miesiącach mocno podrożał, a rynek znalazł się pod coraz większą presją. Teraz sprawie przyjrzał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd wskazał, gdzie należy szukać przyczyn obecnej sytuacji i ostrzegł, że problem może nie zniknąć wraz z końcem lata.

Analiza UOKiK wykazała, że za podwyżkami nie stoją niedozwolone praktyki przedsiębiorców, lecz przede wszystkim rosnący popyt i ograniczona podaż surowca.

UOKiK sprawdził rynek pelletu

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeanalizował przyczyny wzrostu cen pelletu, ponieważ do urzędu napływały informacje o pogarszającej się sytuacji na tym rynku. Z analizy wynika, że podwyżki są związane przede wszystkim z niedostosowaniem krajowej podaży do rosnącego zapotrzebowania.

REKLAMA
REKLAMA

Jednym z czynników zwiększających popyt jest rosnąca liczba gospodarstw domowych korzystających z kotłów na pellet i drewno. W 2025 r. około 77 proc. wniosków o dofinansowanie wymiany źródła ciepła w programie Czyste Powietrze dotyczyło właśnie tego rodzaju kotłów.

Jak wynika z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w latach 2018–2026 w programie dofinansowano łącznie 157 360 kotłów na biomasę (stan na koniec czerwca 2026 r.), z czego około 80 proc. stanowią kotły na pellet, a pozostałą część kotły zgazowujące drewno.

Obecnie z kotłów na pellet i drewno korzysta około 450 tys. gospodarstw domowych. To o ponad 90 tys. więcej niż w 2023 r.

Ceny pelletu ponownie przekraczają 2 tys. zł

Sytuacja na rynku pelletu pozostaje napięta. Na początku 2026 r., podczas mroźnej zimy, tona pelletu sprzedawanego luzem kosztowała około 1300-2100 zł, natomiast ceny pelletu workowanego w sieciach handlowych dochodziły do 2500 zł za tonę. Wiosną ceny sezonowo spadły, jednak pozostawały wyraźnie wyższe niż kilka lat wcześniej, a oferty wysokiej jakości pelletu po około 900 zł za tonę praktycznie zniknęły.

Latem rynek ponownie znalazł się pod presją. W lipcu przedstawiciele branży informowali o dalszym wzroście cen zarówno surowca, w tym trocin, zrębków i zrzyn, jak i gotowego pelletu, którego ceny sięgały około 2500 zł za tonę. Według danych z 24 lipca średnia cena pelletu klasy A1 przekroczyła 2000 zł za tonę, podczas gdy miesiąc wcześniej wynosiła 1784 zł. Oznacza to wzrost o ponad 240 zł w ciągu miesiąca.

Wysokie ceny są więc widoczne na rynku już od kilku miesięcy, a skala podwyżek zwiększa znaczenie wskazanych przez UOKiK problemów z dostępnością surowca i rosnącym zapotrzebowaniem na pellet.

Produkcja pelletu nie nadąża za popytem

Rosnąca liczba użytkowników kotłów zwiększa zapotrzebowanie na paliwo, podczas gdy jego produkcja jest ograniczona dostępnością odpowiedniego surowca.

W przypadku wysokiej jakości pelletu klasy A1 podstawowym surowcem są trociny i pozostałości powstające podczas obróbki drewna w tartakach. Na krajową dostępność surowca wpływa także sprzedaż drewna prowadzona przez Lasy Państwowe, która uległa zmniejszeniu.

Według UOKiK problem polega więc na tym, że popyt na pellet rośnie szybciej niż możliwości zwiększenia jego produkcji z krajowych zasobów.

Ceny mogą pozostać wysokie

UOKiK nie kryje, że presja na rynek pelletu może utrzymywać się także w kolejnych miesiącach. Popyt będzie zwiększał się wraz z uruchamianiem kolejnych kotłów, które zostały dofinansowane w ramach programu Czyste Powietrze.

REKLAMA
REKLAMA

Dodatkowym czynnikiem może być unijne rozporządzenie EUDR dotyczące produktów związanych z wylesianiem. Jego kolejne etapy wdrażania przypadną na koniec 2026 r. i połowę 2027 r., co może mieć wpływ na dostępność trocin wykorzystywanych do produkcji pelletu.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wskazał, że przeprowadzona analiza prowadzi do wniosku, iż wzrost cen ma charakter systemowy, ponieważ krajowa podaż pelletu nie odpowiada obecnemu popytowi, który dodatkowo zwiększyły programy wsparcia dla wymiany źródeł ciepła. Według UOKiK podobna sytuacja może wystąpić również w najbliższym sezonie grzewczym. Tak samo twierdzi Ministerstwo Klimatu i Środowiska >>>>
.
.

.

Rząd ma narzędzia do ograniczenia presji na ceny

UOKiK wskazuje, że działania, które mogłyby ograniczyć skutki wysokich cen pelletu, leżą przede wszystkim po stronie administracji rządowej. Ministerstwo Energii może zdecydować o ewentualnym ograniczeniu wykorzystania pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze, jeśli miałoby to pomóc w ochronie gospodarstw domowych przed dalszym wzrostem cen.

Z kolei Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które nadzoruje PGL Lasy Państwowe, ma wpływ na krajową podaż drewna wykorzystywanego między innymi do produkcji pelletu.

UOKiK informował resort energii o sytuacji na rynku już trzykrotnie w tym roku – w lutym, kwietniu i lipcu. Urząd przekazywał wówczas informacje dotyczące przyczyn wzrostu cen oraz możliwych sposobów ograniczenia problemu.

UOKiK nie stwierdził zmowy na rynku

Analiza urzędu nie wykazała, aby wzrost cen pelletu był skutkiem porozumień ograniczających konkurencję lub nadużywania pozycji dominującej przez przedsiębiorców.

UOKiK przypomina, że nie może bezpośrednio narzucać firmom poziomu cen. Może natomiast interweniować, jeżeli ceny są efektem naruszenia przepisów prawa konkurencji, a następnie eliminować niedozwolone praktyki.

W przypadku pelletu takich naruszeń nie stwierdzono. Według przeprowadzonej analizy źródłem problemu jest przede wszystkim rozbieżność między rosnącym popytem a krajową podażą surowca i samego pelletu.

Katarzyna Poprawska-Borowiec

katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Sztuczna inteligencja odpowiedziała mi, że ceny drewna opałowego nie wzrosły tak bardzo w porównaniu z peletem. Okres maj-sierpień: drewno 5-10%, a pelet 35-40%, więc chyba to nie sprawa surowca do produkcji peletu.

Drewno opałowe z lasu nie jest produktem dla pelletu, bo to nie opłacalne wziąć bale i zerżnąć je na kształt sieczki. Zrzynki powstają przy okazji produkcji np. mebli, a że cała branża upada to nie powstają odpady drzewne, do tego drewno jest surowcem odnawialnym więc tym chętniej się go spala w elektrowniach, aby osiągnąć prawidłowe dane o ekomiksie. Pelletu będzie coraz mniej i tu uokik ma rację że problem nie ustąpi.

Całe drewno skupują Chińczycy, dlatego nie ma zrzynek na rynku.

Jak nie ma zmowy jeśli w 2025 pelet był po 1350 do jesienią 1700 a teraz po 2200 to jest wykorzystywanie palących peletem , potrzebujesz to płać albo marznij więc co to jest jak nie wyzysk a bajki które mówią wykonawcy są dobre dla urzędników siedzących na dupach i oderwanych od realiów, zobaczymy jak zagłosują tysiące ludzi na wyborach

Przeszedłem na owies ale też się drogi zrobił. Tona po 650zł.

Szaleństwem jest odchodzenie od węgla i mamy tego skutki. Rząd oczywiscie mial na celu sprzedawanie obywatelom najdrozszego pradu w ue wyprodukowanego z wegle i w coraz wiekszym stopniu z importowanego gazu co samo w sobie jest wrecz kuriozalne bo po co przerabiac gitowy suriwuec na drogi prad. Do tego namieszal z normami i skutkiem jest obecny niedobor bezlitisnie wykorzystywany przez hadlowcow bo piece znow dzieki normom sa przystosowane do jednego rodzaju paliwa. Jeszcze w piecu na griszek pelletem napalisz ale idwrotnie juz nie. Tak sie zawsze konczy kiedy urzednicy chcą sterowac sztucznie rynkiem i zmuszac do upatrzinego przez siebie surowca.

Oby sprzedać jak najwięcej. Zima w tym roku ma byś rekordowo ciepła. Super el ninio.

 
 
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (27-08-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne