Tani prąd dla przemysłu kosztem transformacji energetycznej? Lewiatan bije na alarm

Tani prąd dla przemysłu kosztem transformacji energetycznej? Lewiatan bije na alarm
Ceny energii elektrycznej. Fot. Shutterstock

Rząd chce, żeby przemysł energochłonny płacił mniej za prąd. Problem w tym, że rachunek za tę ulgę ma wystawić samej energetyce – i to właśnie oburza Konfederację Lewiatan. W piśmie do premiera Tuska organizacja ostrzega, że dziesięciokrotnie wyższe opłaty koncesyjne i podwyżka CIT dla firm energetycznych mogą odbić się czkawką wszystkim odbiorcom prądu. Nie za rok, ale za kilka lat, gdy zabraknie pieniędzy na nowe sieci, magazyny energii i moce wytwórcze.

Konfederacja Lewiatan apeluje do rządu o ponowną analizę dwóch projektów ustaw dotyczących sektora energetycznego – nowelizacji Prawa energetycznego (UD457) oraz ustawy o wsparciu dla przemysłu energochłonnego (UD459), które 20 sierpnia 2026 r. trafiły do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. W piśmie z 31 sierpnia, skierowanym do premiera Donalda Tuska oraz ministrów Andrzeja Domańskiego i Miłosza Motyki, organizacja ostrzega, że proponowane rozwiązania mogą ograniczyć zdolność firm energetycznych do finansowania inwestycji i w efekcie utrudnić trwałe obniżenie cen energii.

Według Lewiatana najpoważniejszą zmianą w projekcie UD457 jest rezygnacja z górnego limitu opłaty przedkoncesyjnej i koncesyjnej oraz dziesięciokrotne zwiększenie współczynników służących do ich wyliczania. W praktyce oznaczałoby to wzrost obciążeń z poziomu dziesiątek tysięcy złotych rocznie do setek tysięcy, a w przypadku największych przedsiębiorstw – nawet do dziesiątek mln złotych rocznie. Zmiana dotyczyłaby wszystkich podmiotów prowadzących działalność koncesjonowaną na mocy Prawa energetycznego.

REKLAMA
REKLAMA

Organizacja podkreśla, że nie chodzi o zwykłą aktualizację opłat administracyjnych, lecz o fundamentalną zmianę warunków ekonomicznych prowadzenia działalności. Firmy planowały inwestycje i pozyskiwały finansowanie przy założeniu obowiązujących obecnie kosztów.

Lewiatan argumentuje też, że opłata koncesyjna nie powinna pełnić funkcji „ukrytego podatku sektorowego”, lecz pozostawać powiązana z systemem koncesjonowania i regulacji rynku energii – i postuluje, by środki z tych opłat wspierały dodatkowo Urząd Regulacji Energetyki.

Wsparcie dla przemysłu energochłonnego kosztem energetyki

Drugi z projektów, UD459, przewiduje mechanizm pozwalający obniżyć średnią roczną cenę energii dla maksymalnie połowy rocznego zużycia energii elektrycznej przedsiębiorstw energochłonnych. Finansowanie programu ma pochodzić z czasowego podwyższenia stawki CIT dla wybranych podmiotów sektora energetycznego, paliwowego i wydobywczego.

Lewiatan zastrzega, że nie kwestionuje samej potrzeby wsparcia przemysłu energochłonnego, który mierzy się z wysokimi cenami energii i silną presją konkurencyjną na rynkach europejskich i światowych. Organizacja wskazuje, że mechanizm przewidziany w unijnych wytycznych CISAF powinien zostać przyjęty możliwie szybko, najlepiej tak, by objąć okres od początku 2027 r. – zwraca przy tym uwagę, że część innych krajów UE już wdrożyła podobne programy, co daje im przewagę konkurencyjną względem Polski.

Kwestionowany jest jednak sam sposób finansowania: obciążenie nim sektora energetycznego, który – jak podkreśla Lewiatan – jednocześnie realizuje wielomiliardowe inwestycje w nowe źródła energii i infrastrukturę.

REKLAMA
REKLAMA

Mechanizm przewidziany w wytycznych CISAF jest potrzebny polskiemu przemysłowi i powinien zostać przyjęty możliwie szybko, natomiast sposób finansowania tego wsparcia jest nie do zaakceptowania – mówi Paulina Grądzik, zastępczyni dyrektora departamentu energii i GOZ Konfederacji Lewiatan.

Mniej pieniędzy na transformację

Zdaniem Lewiatana obie zmiany uderzają w sektor w momencie, gdy Polska stoi przed jednym z największych wyzwań inwestycyjnych w swojej historii. Transformacja energetyczna wymaga, jak szacuje organizacja, setek mld złotych nakładów na sieci elektroenergetyczne i ciepłownicze, nowe moce wytwórcze, magazyny energii, technologie zwiększające bezpieczeństwo dostaw oraz elektryfikację gospodarki. Każda dodatkowa złotówka obciążenia sektora energetycznego to, według Lewiatana, mniej środków na przyszłe inwestycje – ze skutkiem w postaci ograniczonych zdolności inwestycyjnych firm, wyższych kosztów finansowania projektów i mniejszego napływu kapitału do Polski.

Nie można jednocześnie oczekiwać od sektora energetycznego rekordowych nakładów inwestycyjnych i ograniczać jego zdolności do ich finansowania. Trwałe obniżenie cen energii wymaga większych nakładów na sieci, nowe moce, OZE, magazyny i modernizację systemu. Dodatkowe obciążenia dla firm realizujących te inwestycje prowadzą w przeciwnym kierunku – dodaje Paulina Grądzik.

Sprzeczność z deklarowanymi priorytetami rządu

Konfederacja Lewiatan wskazuje na paradoks. Rozwiązania mające poprawić konkurencyjność części gospodarki (przemysłu energochłonnego) mogą w praktyce utrudnić osiągnięcie trwałego, systemowego obniżenia kosztów energii dla wszystkich odbiorców – ponieważ zamiast eliminować przyczyny wysokich cen, osłabiają zdolność sektora energetycznego do inwestycji, które organizacja uznaje za najskuteczniejszy sposób ich ograniczenia w dłuższym terminie.

Organizacja ocenia, że proponowane obciążenia stoją w sprzeczności z deklarowanymi priorytetami rządu, w tym przyspieszeniem transformacji energetycznej, rozwojem OZE, wzrostem konkurencyjności gospodarki i obniżeniem cen energii.

W piśmie do premiera i ministrów Lewiatan apeluje o ponowną analizę obu projektów i wypracowanie rozwiązań, które pozwolą jednocześnie wspierać konkurencyjność przemysłu, stabilność finansów publicznych oraz tempo transformacji energetycznej – bez stawiania tych celów w opozycji do siebie. List, podpisany przez prezydenta Lewiatana Marka Górskiego, trafił do wiadomości również Pauliny Hennig-Kloski, ministry klimatu i środowiska, oraz Renaty Mroczek, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.