REKLAMA
 
REKLAMA

Duże spadki sprzedaży Tesli w Europie. Ile aut sprzedano w Polsce?

Duże spadki sprzedaży Tesli w Europie. Ile aut sprzedano w Polsce?
fot. Tesla

Dane dotyczące rejestracji Tesli w Europie za 2025 r. sugerują wyraźne osłabienie sprzedaży w porównaniu z rokiem poprzednim. Sprzedaż spadła w większości krajów, a problem wydaje się mieć charakter systemowy i wykraczać poza pojedyncze państwa. Na tym tle wyróżnia się tylko jeden rynek – Norwegia.

Miniony rok okazał się dla Tesli w Europie trudniejszy niż 2024 r. Łączna sprzedaż amerykańskiego producenta spadła na Starym Kontynencie o 27,8 proc. – z blisko 326 tys. do 235 tys. samochodów.

Choć przyczyny różnią się w zależności od kraju, wspólnym mianownikiem są zmiany w systemach dopłat i zmęczenie rynku dotychczasową ofertą modelową, a na kluczowych rynkach firma musiała zmierzyć się z rosnącą konkurencją z Chin.

REKLAMA

Sprzedaż Tesli w Europie w 2024 i 2025 roku (wybrane rynki)

Tabela: Sprzedaż Tesli w Europie w 2024 r. i 2025 r.

Niemcy i Francja: winne regulacje

Jeszcze niedawno Niemcy były postrzegane jako jeden z kluczowych rynków dla Tesli w Europie. Jednak w minionym roku liczba rejestracji spadła tam aż o 48,4 proc. – z ponad 37,5 tys. do niespełna 19,4 tys. aut. Spadek liczby rejestracji może wskazywać, że wygaszenie dopłat do samochodów elektrycznych znacząco wpłynęło na decyzje zakupowe. Być może równie istotna okazała się rosnąca ostrożność konsumentów w obliczu spowolnienia gospodarczego oraz większy wybór modeli oferowanych przez europejskich producentów.

We Francji sytuacja wygląda nieco inaczej, choć efekt końcowy jest podobny. Zmiany w zasadach przyznawania tzw. bonus écologique prawdopodobnie ograniczyły konkurencyjność części modeli Tesli, w szczególności tych produkowanych poza Europą (np. Modelu 3 Highland produkowanego w Chinach). Sprzedaż spadła tam o 37 proc. (z 40 732 do 25 477 sztuk). Z całą pewnością pokazuje to, jak silnie polityka klimatyczna i system dopłat wpływa dziś na strukturę rynku EV.

Ponadto francuski rynek coraz mocniej promuje lokalną produkcję i europejskie marki, a rosnąca popularność tańszych modeli elektrycznych (np. Renault, Peugeot) osłabia pozycję Tesli. Poza tym konsumenci coraz częściej czekają na nowe generacje pojazdów, zamiast kupować obecne wersje.

Skandynawia i Beneluks: gdy subsydia znikają

Znaczące spadki sprzedaży w krajach takich jak Szwecja (-66 proc.), Belgia (-53 proc.) czy Dania (-41 proc.) mogą sugerować, że popyt na samochody elektryczne był tam w dużej mierze napędzany systemami wsparcia. Ich ograniczenie lub likwidacja sprawiły, że część konsumentów prawdopodobnie wstrzymała decyzje zakupowe lub skierowała się ku tańszym alternatywom. Nie musi to jednak oznaczać trwałego odwrotu od elektromobilności. Być może mamy do czynienia z okresem przejściowym, w którym rynek dostosowuje się do nowych warunków – bardziej rynkowych, mniej subsydiowanych.

REKLAMA

Europa Południowa i Środkowa: wolniej, ale stabilniej

W Hiszpanii (-4 proc.), Włoszech (-17,9 proc.), Portugalii (-22,3 proc.) czy Polsce (-11 proc.) spadki sprzedaży Tesli są mniej gwałtowne, co może wynikać z faktu, że rynek pojazdów elektrycznych wciąż znajduje się tam na wcześniejszym etapie rozwoju. Z całą pewnością nie są to rynki nasycone, choć tempo wzrostu – przynajmniej w przypadku Tesli – wydaje się obecnie ograniczone.

Wśród głównych barier wymienia się wysokie ceny Tesli w stosunku do dochodów lokalnych konsumentów, rosnącą konkurencję ze strony tańszych marek chińskich i europejskich oraz słabiej rozwiniętą infrastrukturę ładowania.

Norwegia: wyjątek, który potwierdza regułę?

Na tle większości Europy wyróżnia się Norwegia, gdzie sprzedaż Tesli w 2025 r. wyraźnie wzrosła (+41,3 proc. – z 24 259 do 34 285 pojazdów). Jest to jednak rynek specyficzny – z bardzo wysokim udziałem samochodów elektrycznych, stabilnymi zachętami podatkowymi i dojrzałą infrastrukturą ładowania. Jednocześnie to, że znaczna część wzrostu przypadła na końcówkę roku, może sugerować kumulację odłożonego popytu lub reakcję na nadchodzące zmiany przepisów dotyczących opodatkowania. Trudno więc uznać ten wynik za trwały trend dla całej Europy.

Skąd spadki?

Na spadki sprzedaży Tesli w 2025 r. mogło nałożyć się kilka czynników o charakterze globalnym. Jednym z nich było zakończenie w USA federalnej ulgi podatkowej na zakup samochodów elektrycznych, która sięgała równowartości około 7,5 tys. dolarów. Choć dotyczyła rynku amerykańskiego, z całą pewnością mogła wpłynąć na przesunięcie części popytu w czasie i pośrednio odbić się na wynikach firmy także w Europie.

Równolegle Tesla coraz silniej odczuwa presję konkurencyjną – zarówno ze strony europejskich producentów, jak i firm z Chin. Dodatkowo w niektórych krajach być może widać powolną zmianę w postrzeganiu marki, co mogło wpływać na decyzje zakupowe konsumentów. Dane z lat 2024–2025 wskazują, że Tesla pozostaje jednym z liderów elektromobilności, ale dynamiczną fazę wzrostu wolumenów ma prawdopodobnie już za sobą, a powrót do wyraźniejszych wzrostów może wymagać głębszych zmian w ofercie modelowej.

Spadek sprzedaży Tesli w Europie w 2025 r. nie musi oznaczać kryzysu elektromobilności jako takiej. Z całą pewnością pokazuje jednak, że rynek dojrzewa, a dalszy rozwój będzie w większym stopniu zależał od stabilnych i przewidywalnych regulacji, dostępności tańszych modeli, rozwoju infrastruktury ładowania oraz lokalnej produkcji w Europie.

Dotacje na auta elektryczne w Polsce

Przypomnijmy, że w Polsce dostępne są dopłaty dla osób zainteresowanych zakupem aut elektrycznych. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej prowadzi nabór wniosków w nowej edycji rządowego programu dopłat NaszEauto. Więcej na ten temat w artykule: Nowe rządowe dotacje także na chińskie elektryki.

Niedawno Fundusz podał, że środki w programie są nadal dostępne, jednak ich pula systematycznie się zmniejsza wraz z napływem kolejnych wniosków. Więcej na ten temat w artykule: Budżet programu NaszEauto kurczy się w rekordowym tempie. Wnioski na blisko miliard złotych.

katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze

Władza Zabija 23-01-2026 09:21

Tesla jest najlepsza, lecz Unio-komuchy dowalaja cło akcyzę podatki VAT itp. tylko Norwegia zdjęła VAT z elektryków, a że Tesla jest the best to mądrzy Norwegowie kupują. Niestety w tym roku tez komuniści którzy się dorwali do władzy w Norwegii wprowadzają z powrotem VAT, dla najdroższych( najlepszych) aut w tym Tesli. To typowa schizofrenia komuchów( obecna nazwa – demokraci) najpierw dowalić koszty transformacji ze spaliniarzy na elektryki, a teraz brakuje im kasy, bo to głupki musza wycofać swoje pomysły więc okradają właścicieli elektryków. W Polsce Tesla kosztuje 30% drożej niż w Stanach bo Tuski musza na niej zarobić i ograniczyć konkurencje dla Niemców, bo o to tutaj chodzi, a jak Trump się wścieka i grozi cłami , to udają wielce obrażonych. To niech wytłumaczą dlaczego Tesla kosztuje w Unii o 30% drożej niż w USA? No lemingi odpowiedzcie!!!!

Władza Zabija 23-01-2026 09:33

Dla porównania Porche Taycan 45 ten sam w USA kosztuje 522.000 PLN a w Polsce 560 000 PLN!!!!
Tesla w Stanach Model Y 160.000 PLN w Polsce 210.000!!!
Nic dodać nic ująć kto tu kogo okrada?

Skąd Wy szanowna redakcjo bierzecie te statystyki dot. sprzedaży Tesli w Polsce.
Podajecie sprzedaż za 2025r – 3931 szt – spadek -11.9% r/r
Również dzisiaj na elektrowozie podają statystyki sprzedaży Tesli w Polsce i tam jest ” jak wół” r.2025 – 5.172 szt
Ktoś tu kłamie – tylko nie wiem po co?

Pisanie, że sprzedaż Tesli leci na łęb na szyję to wina dopłat czy spowolnienia gospodarczego to mijanie się z prawdą. Tesla w 2025 notuje 28% spadek sprzedaży (vs. 2024) podczas gdy cały rynek rośnie o 33%! O jakim spowolnienu mówimy? Wina leży w nazi-ciągotach CEO Tesli który spiep#ył opinię marce wśród europejskich klientów swoimi ekscesami, a także nudną już ofertą modelową i oczywiście coraz lepszą ofertą konkurencji. Modele S i X klepane są praktycznie w tej samej wersji od ponad 10 lat! Model 3 i Y po 5-7 latach z lekkim liftem – który inny producent tak robi?