Fotowoltaika liderem wśród OZE. Zapewniła ponad 20 proc. energii w Polsce
Instalacje fotowoltaiczne zapewniły w maju 2026 r. aż 22 proc. wolumenu energii wyprodukowanej w Polsce – wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE). Wynik jest znaczący, mając na uwagę skalę rosnących wyłączeń instalacji odnawialnych źródeł energii w godzinach szczytu produkcji.
W Polsce w miesiącach zimowych dominują źródła konwencjonalne, zwłaszcza oparte na węglu, natomiast wraz z nadejściem wiosny rośnie udział energii z OZE, w tym z fotowoltaiki, oraz stopniowo spada produkcja w jednostkach gazowych. Generacja energii słonecznej w Polsce rosła od początku roku z miesiąca na miesiąc, co dobrze odzwierciedla sezonowy wzrost nasłonecznienia. W styczniu produkcja energii słonecznej wyniosła 197 GWh, co przekładało się jedynie na ok. 1–1,2 proc. całkowitej produkcji. W lutym udział ten wzrósł do ok. 5–6 proc. (834 GWh), a w marcu osiągnął już poziom ok. 13–14 proc. (2 090 GWh). Kolejne miesiące przyniosły dalsze zwiększenie znaczenia fotowoltaiki – w kwietniu udział PV wyniósł ok. 18 proc. (2 655 GWh), natomiast w maju osiągnął ok. 21–22 proc. (2 987 GWh). Udział PV w miksie miesięcznym zwiększał się więc bardzo dynamicznie – od marginalnych wartości zimą do 22% w maju, co czyniło fotowoltaikę drugim najważniejszym źródłem energii w tym miesiącu.
Tak wyglądała produkcja energii elektrycznej w maju tego roku. pic.twitter.com/GY7DFzJHNy
— PSE S.A. (@pse_pl) June 16, 2026
Udział poszczególnych źródeł energii w maju 2026 r. pokazuje wyraźną dominację paliw kopalnych, zwłaszcza węgla kamiennego, który odpowiadał za 38% produkcji energii elektrycznej w Polsce. Węgiel kamienny (5196 GWh) i węgiel brunatny (2756 GWh) razem obejmowały 58 proc. udział w miksie produkcyjnym, co nadal potwierdza silne uzależnienie systemu od tradycyjnych źródeł. Jednocześnie rośnie znaczenie sektora fotowoltaicznego, który w maju osiągnął imponujące 22% udziału. Lądowa energetyka wiatrowa utrzymuje stabilny poziom 10%, a źródła gazowe i elektrownie szczytowo-pompowę miały najmniejszą rolę w miksie.
Fotowoltaiki stale przybywa
Miks mocy zainstalowanych w polskim systemie stale się zmienia, a najbardziej dynamiczne przyrosty od wielu lat obserwuje się w segmencie fotowoltaiki. Na podstawie danych Agencji Rynku Energii (ARE) dotyczących mocy elektrycznej zainstalowanej można wskazać, że w kwietniu 2026 r. całkowita moc zainstalowana w polskim systemie elektroenergetycznym osiągnęła dokładnie poziom 77 733,9 MW wobec 73 241,0 MW rok wcześniej, co oznacza wzrost o 6,1%. Struktura zmian wyraźnie wskazuje na postępującą transformację sektora wytwórczego – przy jednoczesnym spadku mocy w elektrowniach cieplnych konwencjonalnych (z 36 726,4 MW do 36 225,9 MW), znacząco wzrosła moc zainstalowana we wszystkich instalacjach OZE (z 35 101,6 MW do poziomu 40 095,0 MW). Największy przyrost odnotowano w fotowoltaice, której moc zwiększyła się z 22 347,2 MW do 26 604,5 MW, co potwierdza jej rosnącą rolę w rozwoju OZE. Istotne wzrosty widoczne są także w energetyce wiatrowej (10 992 MW) natomiast pozostałe technologie, takie jak energetyka wodna (990 MW), biogazowa (332 MW) i biomasa (1011,5 MW), charakteryzowały się względnie stabilnym poziomem mocy. Bardzo wysoką dynamikę, choć przy niskiej bazie, wykazały instalacje hybrydowe (27,2 MW) oraz inne OZE (136,4 MW). W konsekwencji obserwuje się dalsze przesunięcie struktury mocy zainstalowanej w kierunku źródeł odnawialnych kosztem technologii konwencjonalnych.
Zbyt dużo energii OZE. Operator decyduje się na ograniczenia produkcji
W maju poziom wyłączeń instalacji OZE zlecanych przez operatora krajowego systemu elektroenergetycznego ponownie okazał się wysoki, choć nie osiągnął rekordowej skali z kwietnia br. Nadal jednak był to okres intensywnego ograniczania pracy bezemisyjnych źródeł wytwórczych, co pokazuje, że system wciąż ma trudności z elastycznym przyjmowaniem dużego wolumenu energii z niestabilnych źródeł.
Według danych think-tanku Forum Energii, PSE były zmuszone w maju do nierynkowego redysponowania jednostek wytwórczych OZE przez 219 godzin, czyli przez 29 proc. godzin w miesiącu – w trakcie 26 dni. Wyłączenia występowały głównie w godzinach południowych i objęły elektrownie fotowoltaiczne. Polecamy lekturę: Znowu duże wyłączenia fotowoltaiki. Właściciele elektrowni PV stracili kilkanaście procent generacji.
Patrycja Rapacka, redaktor Gramwzielone.pl
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.