Fotowoltaika tam, gdzie prąd często zanika. GoodWe prezentuje nowy falownik
W wielu częściach świata rozwój energetyki rozproszonej nie oznacza wyłącznie większej autokonsumpcji z fotowoltaiki, ale przede wszystkim odpowiedź na niestabilną sieć, przerwy w zasilaniu i konieczność ograniczania pracy generatorów diesla.
GoodWe wprowadza na rynek afrykański serię EO G2, czyli jednofazowe falowniki off-grid przeznaczone dla domów, małych firm i lokalnych systemów energetycznych pracujących w miejscach z niestabilną siecią albo ograniczonym dostępem do energii. Producent pozycjonuje nowe urządzenia jako rozwiązanie dla rynków, na których problemem są częste przerwy w zasilaniu, słaby zasięg sieci na terenach wiejskich oraz wciąż duża zależność od generatorów diesla.
Seria EO G2 obejmuje cztery warianty mocowe: 3,0 kW, 3,6 kW, 5,0 kW oraz 6,0 kW. Zgodnie z kartą katalogową mniejsze modele mają po jednym MPPT, a wersje 5 i 6 kW – po dwa wejścia MPPT. Falowniki obsługują przewymiarowanie instalacji PV do 200 proc., co oznacza maksymalną moc wejściową PV od 6,0 kW w modelu 3 kW do 12,0 kW w modelu 6 kW. Maksymalny prąd wejściowy na string wynosi 21 A, co ma ułatwiać współpracę z nowoczesnymi modułami PV o większej mocy.
Off-grid, backup i trudne warunki pracy
EO G2 nie jest klasycznym falownikiem on-grid do standardowej instalacji prosumenckiej. To platforma zaprojektowana do pracy w układach off-grid, backup i hybrydowych, w których trzeba połączyć fotowoltaikę, magazyn energii, ewentualnie generator, sieć oraz inteligentne obciążenia. Producent mocno akcentuje odporność konstrukcji. Falownik ma klasę ochrony IP66, złącza określane jako aviation grade (co ma oznaczać wyjątkową odporność) oraz zakres pracy od -35 do 60 st. C. W karcie katalogowej znajdziemy również informacje o zintegrowanych zabezpieczeniach, m.in. monitoringu prądu dla stringów PV, detekcji rezystancji izolacji, monitoringu prądu różnicowego oraz ochronie przed odwrotną polaryzacją PV.
Bateria 48 V i szybkie przełączenie
Po stronie bateryjnej EO G2 pracuje w architekturze 48 V, z zakresem napięcia 40–60 V. System obsługuje baterie litowo-jonowe i kwasowo-ołowiowe, a maksymalne prądy ładowania i rozładowania zależą od wersji mocy. W połączeniu z baterią Lynx A G4 GoodWe przedstawia EO G2 jako kompletny zestaw PV plus magazyn energii. Według producenta bateria Lynx A G4 ma oferować do 10 tys. cykli oraz do 53 MWh energii przepuszczonej przez cały okres życia, co przy profilu zużycia 5 kWh dziennie ma odpowiadać około 18 latom użytkowania. System ma też wspierać rozbudowę magazynu w czasie, m.in. dzięki jednostce MPU, pozwalającej łączyć nowe i istniejące moduły bateryjne.
Co ważne, w trybie backupu falownik ma przełączać się między pracą on-grid i off-grid w czasie nie dłuższym niż 4 ms. To ważne w zastosowaniach, gdzie zasilane są krytyczne odbiorniki domowe lub firmowe, takie jak oświetlenie, chłodzenie, lodówki, routery czy podstawowe urządzenia wykorzystywane w działalności małych przedsiębiorstw.
GoodWe podaje maksymalną sprawność EO G2 na poziomie 98,6 proc. Urządzenie ma wymiary 337 × 456 × 201 mm i waży poniżej 13 kg. Producent podkreśla prosty montaż, a także uproszczone uruchomienie dzięki prekonfigurowanym parametrom, ekranowi dotykowemu 4,3 cala oraz łączności Bluetooth i Wi-Fi. EO G2 ma również korzystać z pięciu funkcji opartych na AI: Agent, Health, Troubleshooting, Forecast i EMS, które mają wspierać monitoring, diagnostykę, prognozowanie produkcji i zużycia oraz zarządzanie energią.
Radosław Błoński
redakcja@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o