Deweloper opracował platformę dla turbin powyżej 18 MW. Koszty mają spaść o połowę

Deweloper opracował platformę dla turbin powyżej 18 MW. Koszty mają spaść o połowę
Konstrukcja platformy pływającej dla turbin wiatrowych o mocy ponad 18 MW. Fot. Gazelle Wind Power

Irlandzka spółka Gazelle Wind Power opracowała i przetestowała projekt pływającej platformy dla turbin wiatrowych o mocy 18 MW i większej, przeznaczonej do pracy w ekstremalnych warunkach morskich. Według szacunków kosztowych, nowy projekt może zapewnić o 44 proc. niższe nakłady inwestycyjne (CAPEX) oraz o 52 proc. niższy uśredniony koszt wytworzenia energii (LCOE) w porównaniu z dotychczasowo stosowanych platform.

Deweloper pływających platform dla morskiej energetyki wiatrowej poinformował, że projekt powstał we współpracy z dużym przedsiębiorstwem na projektem pływającej morskiej energetyki wiatrowej zlokalizowanym na obszarze narażonym na tajfuny.

Nowa platforma Gazelle może utrzymać turbiny o mocy 18 MW i większej w warunkach silnego wiatru, fal i prądów morskich.

REKLAMA
REKLAMA

Nowa konstrukcja zachowuje główne zasady technologii Gazelle, łącząc centralny przeciwciężar z trzema przegubowymi ramionami (ang. articulated mooring frames, AMF) oraz linami cumowniczymi, które zapewniają siłę przywracającą równowagę platformy pod wpływem wiatru lub falowania wody. Rozwiązanie to pomaga kontrolować ruch platformy oraz obciążenia cumownicze bez konieczności stosowania aktywnego systemu balastowego.

Zmiany te poprawiają osiągi hydrodynamiczne, elastyczność systemu cumowniczego oraz rozkład obciążeń, jednocześnie zmniejszając masę konstrukcyjną i zwiększając odporność na uszkodzenia.

Wyniki testów

Badanie oceniało nowy projekt zarówno w normalnych, jak i ekstremalnych warunkach środowiskowych, obejmując scenariusze wytrzymałości instalacji oraz produkcji energii. Symulacje wykazały kontrolowane zachowanie platformy w tych warunkach — kąty przechyłu wzdłużnego i poprzecznego pozostawały poniżej 5 stopni, a przyspieszenia szczytu wieży oraz obciążenia u podstawy wieży mieściły się w założonych kryteriach projektowych.

Konstrukcja platformy pływającej dla turbin wiatrowych o mocy ponad 18 MW. Fot. Gazelle Wind Power
Konstrukcja platformy pływającej dla turbin wiatrowych o mocy ponad 18 MW. Fot. Gazelle Wind Power

Wyniki te wskazują, zdaniem spółki, że system cumowniczy o stałym obciążeniu Gazelle może utrzymywać niskie wartości dynamiki platformy, zapewniając jednocześnie niższe obciążenia cumownicze niż w przypadku platform typu TLP (ang. tension-leg platform).

Skąd biorą się oszczędności?

Rozwój platform zdolnych utrzymać turbiny w ekstremalnych warunkach morskich, w tym na obszarach narażonych na tajfuny, wpisuje się w szerszy trend skalowania pływającej energetyki wiatrowej, obserwowany w szczególności w Azji, gdzie chińscy producenci prezentują koncepcje platform o jeszcze większej mocy skumulowanej. Kluczową barierą dla komercjalizacji pływającej energetyki wiatrowej pozostają jednak wciąż wysokie koszty w porównaniu z klasycznymi, posadowionymi na dnie farmami morskimi.

Wstępna analiza kosztowa porównała nowy projekt ze standardowymi platforami półzanurzalnych, wskazując na potencjalne redukcje rzędu 44 proc. w CAPEX i 52 proc. w LCOE. Według spółki, redukcje te wynikają z niższych wymogów konstrukcyjnych i cumowniczych platformy, kompaktowego śladu, modułowej konstrukcji stalowej oraz możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury portowej.

Projekt umożliwia też prostszą instalację oraz konserwację metodą holowania do portu, co ogranicza zależność od specjalistycznych jednostek morskich i pomaga skrócić przestoje, a tym samym zwiększyć produkcję energii i obniżyć koszty operacyjne w cyklu życia instalacji.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Dodatkowo Gazelle wraz z klientem zakończyły niedawno kampanię testów basenowych, porównujących dane z testów fizycznych z modelem numerycznym, co ma wspierać dalszą techniczną kalibrację modelu. Wyniki tych testów zasilą kolejne etapy prac inżynieryjnych.

– Dzięki redukcjom kosztów zademonstrowanym przez nowy projekt, nasza technologia mogłaby pomóc uczynić pływającą energetykę wiatrową opłacalną w miejscach, które dotychczas były zbyt trudne lub zbyt kosztowne do zagospodarowania – powiedział Jon Salazar, dyrektor generalny Gazelle Wind Power.

Prezentacja nowej koncepcji odbyła się podczas targów WindEnergy Hamburg (stoisko B4.EG.129), w dniach 22–25 września 2026 r.

Warto jednak podchodzić do tych zapowiedzi z pewną ostrożnością. Spółka opisuje wyniki symulacji numerycznych oraz wstępnej analizy kosztowej, a nie fizyczne wdrożenie w warunkach rzeczywistych. Firma podkreśla, że wyniki kampanii testów basenowych mają dopiero zasilić kolejne etapy prac inżynieryjnych, co sugeruje, że projekt znajduje się wciąż na wczesnym etapie rozwoju technologicznego, przed budową prototypu czy pierwszej instalacji komercyjnej.

Chińczycy też widzą możliwości we floating, ale stawiają na podwójne turbiny

Przez lata rozwój morskiej energetyki wiatrowej opierał się na prostym założeniu – większy wirnik, dłuższe łopaty i coraz wyższa moc pojedynczej turbiny. Dziś branża szuka jednak alternatyw, coraz częściej pytając, czy zamiast stawiać na coraz większe pojedyncze konstrukcje, nie lepiej wykorzystać dwie mniejsze turbiny osadzone na jednej platformie.

Taką koncepcję zaprezentował w ubiegłym roku chiński producent Mingyang Smart Energy, przedstawiając platformę Ocean X Tiancheng – określaną przez firmę jako pierwszą na świecie pływającą turbinę wiatrową klasy 50 MW. Podczas prezentacji Zhang Qiying, prezes ds. działalności międzynarodowej Mingyang Group, nazwał nową platformę punktem zwrotnym w komercjalizacji morskiej energetyki wiatrowej na dużą skalę.

Nowy układ pozwala rozłożyć moc, ograniczyć koszty jednostkowe i lepiej wykorzystać powierzchnię morza, otwierając jednocześnie drogę do gigantycznych, pływających elektrowni zdolnych pracować tam, gdzie klasyczne turbiny na stałym fundamencie nigdy by nie dotarły.

Platforma wykorzystuje architekturę „podwójnej głowicy” – dwie jednostki po 25 MW połączone w układzie wieży w kształcie litery V – i została zaprojektowana z myślą o wodach głębszych niż 40 metrów oraz odporności na tajfuny. Jak deklaruje Mingyang, celem konstrukcji jest obniżenie kosztów rozwoju pływającej energetyki wiatrowej, segmentu wciąż znacznie droższego niż klasyczne farmy posadowione na dnie morskim.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.