Ogrzewanie pochłania 62 proc. energii w polskich domach. GUS podsumowuje dekadę zmian

Ogrzewanie pochłania 62 proc. energii w polskich domach. GUS podsumowuje dekadę zmian
Fot. Gemini

Efektywność energetyczna polskiej gospodarki wzrosła w 2024 r. o 0,7 proc. rok do roku, a w całej dekadzie 2014–2024 poprawiała się średnio o 1,2 proc. rocznie – wynika z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. Najszybszy postęp odnotowano w przemyśle, najwolniejszy w transporcie, gdzie efektywność w ciągu dekady poprawiła się zaledwie o 0,8 proc.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport„ Efektywność wykorzystania energii w latach 2014–2024”, który pokazuje, jak w ciągu dekady zmieniało się zużycie energii w polskiej gospodarce oraz efektywność jej wykorzystania w poszczególnych sektorach. Całkowite zużycie energii pierwotnej w Polsce wzrosło w latach 2014–2024 z 89,5 do 92,3 Mtoe, co odpowiada skumulowanemu rocznemu wzrostowi na poziomie 0,3 proc. Finalne zużycie energii rosło szybciej – z 60,2 do 69,2 Mtoe, czyli o 1,4 proc. rocznie. Zużycie całkowite osiągnęło szczyt w 2018 r. (104,1 Mtoe), a zużycie finalne –  w 2021 r. (74,2 Mtoe); w 2024 r. całkowite zużycie energii pierwotnej było niższe niż rok wcześniej.

Zużycie energii rośnie wolniej niż gospodarka

Kluczowy dla oceny efektywności wskaźnik energochłonności PKB spadał w tym czasie znacznie szybciej niż rosło samo zużycie energii. Oznacza to, że gospodarka zużywa dziś relatywnie mniej energii na jednostkę produkcji niż dekadę temu. Energochłonność pierwotna PKB w 2024 r. była niższa niż w 2014 r. o 28,4 proc., a energochłonność finalna PKB o 19,9 proc. (po korekcie klimatycznej spadki wyniosły odpowiednio 27,0 i 17,8 proc.). W ujęciu rocznym energochłonność pierwotna PKB spadała średnio o 3,3 proc., a finalna o 2,2 proc., przy czym tempo spadku wyraźnie przyspieszyło po 2020 r. Energochłonność pierwotna PKB spadała w latach 2014–2019 o 2,4 proc. rocznie, a w latach 2020–2024 już o 4,2 proc. rocznie.

REKLAMA
REKLAMA

Gaz ziemny liderem, ogrzewanie wciąż dominuje na rachunkach za energię

W 2024 r. gospodarstwa domowe odpowiadały za 28,4 proc. finalnego zużycia energii w Polsce. Najczęściej wykorzystywanym nośnikiem energii w domach pozostaje gaz ziemny (21,6 proc.), a w dalszej kolejności paliwa węglowe (18,4 proc.), ciepło sieciowe (16,7 proc.), energia elektryczna (14,2 proc.) i paliwa ciekłe (2,7 proc.). Pozostałe nośniki, w tym biopaliwa stałe i ciepło otoczenia, odpowiadały łącznie za 26,4 proc.

Zdecydowanie najważniejszym obszarem zużycia energii w gospodarstwach domowych pozostaje ogrzewanie pomieszczeń – 61,7 proc. w 2024 r., choć udział ten zmniejszył się o 5,1 pkt proc. względem 2019 r. Na podgrzewanie wody przypadło 18,7 proc. zużycia, na oświetlenie i urządzenia elektryczne 11,6 proc., a na gotowanie posiłków 8,0 proc. Wskaźnik zużycia energii na metr kwadratowy mieszkania wykazywał przy tym trend spadkowy: z 20,0 kgoe/m² w 2014 r. do 18,4 kgoe/m² w 2024 r. (spadek o 0,8 proc. rocznie; po korekcie klimatycznej – jedynie 0,1 proc. rocznie).

Przemysł najszybciej poprawia efektywność, ale zmienia strukturę paliw

Finalne zużycie energii w przemyśle rosło od 2016 r., osiągając maksimum na poziomie 16,5 Mtoe w 2019 r., po czym od 2021 r. systematycznie spada. W 2024 r. wyniosło 14,5 Mtoe (21,0 proc. całkowitego zużycia energii w gospodarce) – o 4,1 proc. mniej niż w 2022 r. i o 10,9 proc. mniej niż w 2021 r.

W ciągu dekady wyraźnie zmieniła się struktura paliw wykorzystywanych w przemyśle: zużycie stałych paliw kopalnych spadło o 41,9 proc., a wyprodukowanych gazów o 41,8 proc., podczas gdy wzrosło zużycie odpadów nieodnawialnych (o 50,5 proc.), ciepła (o 25,3 proc.), gazu ziemnego (o 21,9 proc.), energii z OZE i biopaliw (o 20,2 proc.), energii elektrycznej (o 12,1 proc.) oraz produktów ropopochodnych (o 10,8 proc.). W przemyśle przetwórczym trzy najbardziej energochłonne branże – spożywcza, chemiczna i mineralna – odpowiadały w 2024 r. łącznie za 55,5 proc. zużycia energii w tym sektorze, wobec 54,1 proc. w 2014 r.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Wskaźnik ODEX. Przemysł liderem, transport na szarym końcu

Do monitorowania postępów w efektywności energetycznej GUS wykorzystuje wskaźnik ODEX (rok bazowy 2010=100), który dla całej gospodarki obniżył się z 89,1 w 2014 r. do 78,8 w 2024 r. Oznacza to poprawę efektywności o 11,5 proc. w ciągu dekady, przy średniorocznym tempie 1,2 proc.

W podziale na sektory najszybszy postęp odnotowano w przemyśle – poprawa o 24,5 proc. (2,8 proc. rocznie), a następnie w usługach – 16,7 proc. (1,8 proc. rocznie) i w gospodarstwach domowych – 10,0 proc. (1,0 proc. rocznie). Zdecydowanie najwolniej efektywność poprawiała się w transporcie – zaledwie o 0,8 proc. w całej dekadzie, co odpowiada średniorocznemu tempu 0,08 proc., a więc kilkunastokrotnie wolniejszemu niż w przemyśle.

Co napędza wzrost zużycia energii, a co go ogranicza?

GUS przeprowadził też dekompozycję zmiany finalnego zużycia energii, które w latach 2014–2024 wzrosło łącznie o 8,3 Mtoe. Największy wpływ na ten wzrost miała aktywność gospodarcza (+14,4 Mtoe), w tym w przemyśle (+6,5 Mtoe) i transporcie (+4,5 Mtoe), a także wzrost liczby mieszkań (+1,7 Mtoe) i zmiany stylu życia (+0,7 Mtoe). Po drugiej stronie bilansu, działania związane z oszczędnością energii ograniczyły zużycie o 8,0 Mtoe – najmocniej w przemyśle (-4,3 Mtoe) i gospodarstwach domowych (-2,2 Mtoe). Korzystne warunki pogodowe zmniejszyły zużycie o kolejne 1,8 Mtoe.

W ujęciu sektorowym największy wzrost zużycia energii w całej dekadzie odnotowano w transporcie (+8,6 Mtoe), podczas gdy w gospodarstwach domowych zużycie praktycznie się nie zmieniło, a w usługach i rolnictwie nieznacznie spadło.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.