REKLAMA
 
REKLAMA

Niemcy zmieniają kurs w ogrzewnictwie. Koniec obowiązku 65 proc. OZE

Niemcy zmieniają kurs w ogrzewnictwie. Koniec obowiązku 65 proc. OZE
Grafika: Gemini

Rząd w Berlinie wycofuje się z jednego z najbardziej kontrowersyjnych elementów polityki klimatycznej poprzedniej koalicji. Nowe przepisy mają znieść wymóg 65-procentowego udziału energii odnawialnej w nowych instalacjach grzewczych.

Koalicja CDU/CSU–SPD pod przewodnictwem kanclerza Friedricha Merza uzgodniła założenia reformy prawa o energetyce budynków (Gebäudeenergiegesetz). Kluczową zmianą zaproponowaną przez rząd ma być usunięcie obowiązku, zgodnie z którym nowe systemy grzewcze musiały do tej pory w co najmniej 65 proc. bazować na odnawialnych źródłach energii.

Wymóg ten został wprowadzony przez rząd poprzedniej kadencji z inicjatywy Zielonych i ówczesnego wicekanclerza Roberta Habecka. Regulacja ta stała się zarzewiem wówczas jednego z największych sporów politycznych ostatnich lat.

REKLAMA

Jak podkreśliła rzeczniczka Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Ochrony Klimatu, „rząd utrzymuje cele redukcji emisji w sektorze budynków, ale przywraca obywatelom swobodę wyboru technologii grzewczej”.

 „Zwrot wolności” zamiast nakazów

Sedno reformy ma wymiar nie tylko regulacyjny, lecz także polityczny. W dokumencie uzgodnionym przez koalicjantów zapisano, że „decyzja o wyborze systemu ogrzewania należy do właścicieli nieruchomości”.

To odejście od logiki zakazów i administracyjnego przymusu. W kampanii chadecy obiecywali likwidację ustawy grzewczej Habecka i tę obietnicę realizują – komentuje Michał Kędzierski, analityk ds. polityki energetycznej Niemiec w Ośrodku Studiów Wschodnich (OSW).

Jak podkreśla, nowa koalicja świadomie zmienia przekaz: wzmacnia „odpowiedzialność właścicieli” i ich wolność wyboru. To polityczne rozliczenie z Zielonymi i ich podejściem do transformacji.

Gaz i olej zostają, ale będą droższe

Zniesienie wymogu 65 proc. OZE w nowych instalacjach grzewczych nie oznacza całkowitego odwrotu od dekarbonizacji. Zgodnie z niemieckim prawem od 2029 r. nowe kotły gazowe i olejowe montowane w budynkach mieszkalnych mają wykorzystywać rosnący udział paliw neutralnych klimatycznie (np. biometanu) – początkowo w ilości co najmniej 10 proc. Zaś od 2028 r. podmioty wprowadzające paliwa do obrotu będą zobowiązane do zapewnienia minimalnego udziału biokomponentów lub wodoru – na start na poziomie 1 proc.

Formalnie rząd znosi zakazy, ale ekonomicznie utrzymuje presję na odchodzenie od gazu i oleju. Koszty tych paliw będą rosły – zarówno z powodu nowych wymogów, jak i rosnącej ceny CO2. To bardziej miękki instrument, ale w długim okresie równie skuteczny kosztowo jak regulacyjny przymus

– wskazuje Michał Kędzierski.

Koalicja zapowiedziała także utrzymanie – co najmniej do 2029 r. – dopłat do pomp ciepła.

 „Katastrofalne rozcieńczenie”

Reforma wywołała ostrą reakcję Zielonych oraz części środowiska eksperckiego. Według relacji dziennika Tagesschau jeden z czołowych badaczy polityki klimatycznej określił projekt jako „katastrofalne rozcieńczenie” dotychczasowych przepisów.

REKLAMA

Sektor budowlany od lat nie realizuje swoich celów klimatycznych. Rozluźnianie regulacji w tym momencie to sygnał sprzeczny z danymi i analizami naukowymi

– ocenia prof. Jan Rosenow z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Jak podkreśla, problem nie dotyczy wyłącznie jednej technologii.

Nie chodzi o to, czy ktoś woli pompę ciepła czy kocioł gazowy. Chodzi o systemowy kierunek transformacji ogrzewania w istniejących budynkach. Bez znaczącej poprawy efektywności energetycznej, przyspieszonej elektryfikacji i konsekwentnej rozbudowy OZE nie osiągniemy celów klimatycznych – zaznacza Rosenow.

Ekspert zwraca również uwagę na ryzyko związane z niepewnością regulacyjną. Jak podkreśla, polityczna zmienność podnosi koszty transformacji. Inwestorzy i gospodarstwa domowe potrzebują stabilnych, długoterminowych ram. Każda korekta kursu zwiększa niepewność i opóźnia decyzje inwestycyjne.

Z kolei Frankfurter Allgemeine Zeitung podkreśla, że choć reforma może uspokoić część elektoratu obawiającego się kosztów transformacji, to zwiększa presję na realizację celów klimatycznych w kolejnych latach.

Dekarbonizacja pod znakiem zapytania

Z perspektywy polityki klimatycznej reforma oznacza prawdopodobne spowolnienie tempa wymiany źródeł ciepła na niskoemisyjne.

Realizacja celów redukcji emisji w ogrzewnictwie do 2030 r. staje się coraz mniej realna. To polityczny kompromis, który może mieć długofalowe konsekwencje dla całej transformacji energetycznej w Niemczech

– ocenia Michał Kędzierski.

Projekt ustawy ma zostać przyjęty jeszcze wiosną 2026 r. Debata w Bundestagu zapowiada się jednak burzliwie – bo stawką jest nie tylko model ogrzewania domów, lecz także wiarygodność Niemiec jako lidera transformacji energetycznej w Europie.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Czubkom trochę zima dała we znaki i może coś zrozumieli…

Gaz to sprawdzony pewniak. Pompy ciepła to jak pływanie kajakiem po oceanie.

Powinni przyjechać na wycieczkę na Mazury i Podlasie najlepiej na miesiąc przełom stycznia i lutego. Szybciej by im klimatyczne fanaberie z komuszych mózgów wyparowały lub wymrozily się.

„Reforma wywołała ostrą reakcję Zielonych oraz części środowiska eksperckiego”. Twierdzę że raczej ostrą reakcję TYCH SK……….NÓW co im płacą.

 
REKLAMA
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (06-03-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne