Taryfy dynamiczne? Ponad połowa Polaków nigdy o nich nie słyszała
Taryfy dynamiczne to rozwiązanie, które może pomóc w zmniejszeniu rachunków aktywnym odbiorcom energii i jednocześnie wspierać bezpieczeństwo krajowego systemu energetycznego. Chociaż taryfy dynamiczne to nie nowość na polskim rynku energii, to nadal większość obywateli naszego kraju nic nie wie o tym sposobie rozliczania poboru energii.
Mechanizm dynamicznych taryf dystrybucyjnych i cen prądu umożliwia pobór energii po niskich stawkach, które pojawiają się w okresach dużej podaży energii w systemie elektroenergetycznym. Ponieważ w kraju mamy coraz więcej zależnych pogodowo źródeł energii – zwłaszcza fotowoltaiki – okresy z bardzo niskimi cenami energii pojawiają się coraz częściej. Coraz większy potencjał polskiej fotowoltaiki sprawia, że spotowe ceny energii na polskiej giełdzie spadają prawie zawsze w godzinach południowych w słoneczne dni – szczególnie w weekendy i inne dni wolne od pracy, kiedy w kraju maleje zapotrzebowanie na prąd. Niskie ceny pojawiają się też w okresach dobrej wietrzności, gdy duże wolumeny energii krajowemu systemowi elektroenergetycznemu dostarczają elektrownie wiatrowe.
Z drugiej strony taryfy dynamiczne to także ryzyko wysokich cen w okresach niedoboru energii w systemie elektroenergetycznym. Dlatego z tej możliwości powinni korzystać przede wszystkim świadomi odbiorcy energii, którzy wiedzą kiedy i jak oszczędzić na tej formie rozliczeń.
Wykorzystanie taryf dynamicznych nabiera sensu szczególnie, gdy możemy przesuwać swoje zużycie energii, a sprzyja temu korzystanie z magazynów energii czy aut elektrycznych. Mając magazyn energii, możemy ładować go w godzinach taniego prądu i wykorzystywać go do zasilenia domowych urządzeń, gdy prąd z sieci drożeje. Taryfy dynamiczne umożliwiają też ładowanie auta elektrycznego po niskich stawkach, dzięki czemu korzystanie z elektryka może być tańsze, niż gdybyśmy ładowali go, korzystając z tradycyjnych warunków rozliczeń.
Co Polacy wiedzą o taryfach dynamicznych i magazynach energii?
Mimo, że taryfy dynamiczne i sprzedaż energii po cenach dynamicznych są już od dłuższego czasu oferowane przez dystrybutorów i sprzedawców energii w Polsce, nadal wielu odbiorców nie ma pojęcia o takim sposobie rozliczeń energii. Pokazują to najnowsze wyniki badania zleconego przez porównywarkę cen energii OptimalEnergy.pl, która zapytała Polaków o znajomość taryf dynamicznych oraz warunki, które skłoniłyby ich do wyboru takiego sposobu rozliczeń. Badanie zostało zrealizowane przez agencję badawczą SW Research na ogólnopolskiej próbie 1500 respondentów.
Wyniki badania pokazują, że taryfy dynamiczne pozostają w Polsce słabo znane. Respondenci wskazali jednocześnie, jak duże oszczędności na rachunkach musiałaby zapewniać taryfa dynamiczna, aby zdecydowali się z niej skorzystać.
Na pytanie czy kiedykolwiek słyszeli o taryfie dynamicznej, 60,9 proc. uczestników badania odpowiedziało przecząco. Kolejne 27,3 proc. spotkało się z tą nazwą, ale nie wiedziało, na czym polega taki sposób rozliczeń. Jedynie 11,9 proc. respondentów zadeklarowało znajomość taryf dynamicznych.
Wiedzę osób deklarujących znajomość taryf dynamicznych zweryfikowano w dodatkowym pytaniu. Spośród respondentów należących do tej grupy aż 73,6 proc. prawidłowo wskazało, że cena 1 kWh zmienia się w każdej godzinie. Pokazuje to, że osoby, które zetknęły się już z tym rozwiązaniem i deklarują jego znajomość, w zdecydowanej większości poprawnie rozumieją mechanizm działania taryfy dynamicznej.
OptimalEnergy.pl podkreśla, że największym wyzwaniem stojącym na przeszkodzie popularyzacji taryf dynamicznych nie jest więc samo zrozumienie produktu, lecz dotarcie z rzetelną i przystępną informacją do osób, które dotąd o nim nie słyszały. To właśnie edukacja tej grupy może stać się jednym z najważniejszych czynników rozwoju taryf dynamicznych w Polsce.
Większość Polaków nie słyszała o taryfach dynamicznych
Wyniki pokazują wyraźną różnicę pomiędzy kobietami i mężczyznami. Znajomość taryf dynamicznych zadeklarowało 15,5 proc. mężczyzn i 8,4 proc. kobiet. Jednocześnie 69,6 proc. kobiet nigdy wcześniej nie słyszało o takim rozwiązaniu. Wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł 51,7 proc.
Kobiety częściej wskazywały również obawy związane z koniecznością regularnego sprawdzania cen energii: 38,1 proc. wobec 32,4 proc. mężczyzn oraz potrzebą zmiany codziennych przyzwyczajeń, takich jak uruchamianie pralki, gotowanie czy prasowanie w godzinach, w których energia jest tańsza. Taką odpowiedź wybrało 41,1 proc. kobiet i 35 proc. mężczyzn.
Zróżnicowanie widać także ze względu na wielkość miejsca zamieszkania. Najwyższy odsetek osób deklarujących znajomość taryf dynamicznych odnotowano w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców – 14,2 proc.
Nie chodzi wyłącznie o to, czy konsument słyszał nazwę „taryfa dynamiczna”. Znacznie ważniejsze jest to, czy rozumie mechanizm jej działania i wie, od czego zależy ostateczny rachunek. W badaniu tylko 8,7% całej próby jednocześnie zadeklarowało znajomość rozwiązania i wskazało jego prawidłową definicję. To bardzo niewiele, szczególnie że taryfy dynamiczne mogą w przyszłości odgrywać istotną rolę w przesuwaniu zużycia na godziny, w których dostępna jest duża ilość tańszej energii, w tym energii pochodzącej z OZE
– zauważa Łukasz Czekała, prezes porównywarki cen energii OptimalEnergy.pl.
Polacy nie przejdą na taryfę dynamiczną dla niewielkiej oszczędności
Wyniki pokazują, że potencjalni użytkownicy taryf dynamicznych oczekują wyraźnej różnicy w kosztach. Oszczędność do 10 proc. skłoniłaby do zmiany tylko 9,1 proc. respondentów. Dla 25,7 proc. atrakcyjna byłaby obniżka rachunku wynosząca od 10 do 20 proc.
Największa grupa, obejmująca 29,2 proc. badanych, oczekuje oszczędności od 20 do 40 proc. Kolejne 16,4 proc. rozważyłoby skorzystanie z taryfy dynamicznej dopiero przy oszczędnościach przekraczających 40 proc. Łącznie 45,6 proc. ankietowanych oczekuje więc obniżenia kosztów o co najmniej jedną piątą.
Jednocześnie 19,6 proc. badanych zadeklarowało, że żaden poziom oszczędności nie przekonałby ich do skorzystania z taryfy dynamicznej. Taką odpowiedź częściej wybierały kobiety niż mężczyźni, odpowiednio 22,5 i 16,6 proc.
Interesująco wyglądają odpowiedzi mieszkańców największych miast. Aż 22 proc. osób z miejscowości powyżej 200 tys. mieszkańców oczekuje oszczędności przekraczających 40 proc. To najwyższy wynik ze wszystkich analizowanych grup miejscowości. Jednocześnie mieszkańcy największych miast najrzadziej odpowiadali, że żadna oszczędność nie przekonałaby ich do zmiany – taką deklarację złożyło 16,6 proc. z nich, wobec 21,9 proc. mieszkańców wsi.

Wzrost o 3,5 tys. proc. nie oznacza jeszcze masowej popularności
Dane Urzędu Regulacji Energetyki potwierdzają, że polski rynek umów z ceną dynamiczną znajduje się dopiero na początkowym etapie rozwoju. Gospodarstwa domowe mogą korzystać z takich ofert od 24 sierpnia 2024 r. Dane za 2024 r. obejmowały więc zaledwie okres od końca sierpnia do końca grudnia, w którym umowę z ceną dynamiczną posiadało 135 gospodarstw domowych.
Rok 2025 był pierwszym pełnym rokiem funkcjonowania tego rodzaju ofert. Na jego koniec korzystało z nich 4836 gospodarstw domowych. Oznacza to wzrost o blisko 3,5 tys. proc., jednak tak duża dynamika wynika przede wszystkim z bardzo niskiej wartości początkowej i nie powinna być interpretowana jako dowód masowego zainteresowania. Umowy z ceną dynamiczną nadal posiadało mniej niż 0,03 proc. gospodarstw domowych.
Co ciekawe, 4503 spośród 4836 umów, czyli 93 proc., zawarto ze sprzedawcami alternatywnymi, którzy nie byli ustawowo zobowiązani do oferowania takich produktów. Warunkiem skorzystania z taryfy dynamicznej jest posiadanie licznika ze zdalnym odczytem, a na koniec 2025 r. takie urządzenie miało 48 proc. gospodarstw domowych.
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o
Taryfa dynamiczna to czysty marketing. Tu przyoszczędzisz a na opłatach za obsługę taryfy dopłacisz do interesu.
Co zwykłego polaka obchodzi „taryfa dynamiczna”? Po prostu chcemy stabilnych cen prądu i tyle – nikogo nie obchodzi siedzenie przy komputerze i sprawdzanie jaka będzie cena.
A co do opłat – fajnie, że w lato „prawie za zero” jak akurat jestem w pracy. Za to w zimę brak słońca i cena podskakuje 2x, bo jeszcze do tego więcej osób zużywa energię – bo ogrzewanie na zimę. Dziękuję, postoję!
„nikogo nie obchodzi siedzenie przy komputerze i sprawdzanie jaka będzie cena.” – siedzenie przy komputerze lub smartfonie i tracenie wiele godzin dziennie na oglądanie głupot, patostremerów, rolek i innego badziewia za darmo, to już wszystkich obchodzi.
Ale zerknięcie kilka minut dziennie jakie będą ceny, energii dzięki czemu można zaoszczędzić na rachunku, to już jest be.
Analizowałem G14d. Wolę G13.
Ale na taryfie dynamicznej jeszcze nikt nie zaoszczędził, normalne godziny mamy taniej przez 1/5 okresu rozliczeniowego, reszta jest duuuuuzo drożej.
Bo to taryfa dla inteligencji. Co potrafi zrobić sobie SMART rozliczenie. Będzie takich coraz więcej. Właśnie scigam akumulatory do budowy systemu.
@TTTT, Dal mnie G14d nie ma przewag nad G13 czy nawet G12W. A dla Ciebie w czym jest lepsza dynamiczna?
Wielu z Was od lat czyta tutaj kolejnego kolejne wiadomości, informacje.Jednak Wasze umysły w dziwny sposób solennie i z niemal maniackim uporem omijają skorzystanie z dostępnych sposobów na realizację pewnych założonych celów. Dodam , że mowa o legalnych sposobach a nie o kombinacjach i obchodzeniu czegoś półśrodkami.Tak więc każdy z Was może korzystać i z taryfy np.G12 i z taryfy np.G14d w tym samym czasie, czyli w praktyce jednocześnie. Jak? Poprzez dwa liczniki w jednym domu, gdzie na każdym uruchomiona jest inna taryfa pod dwie odrębne umowy (np.kompleksowe). Od połowy 2026 roku możliwe jest utworzenie na jednym PRZYŁĄCZU jakie/ które dzisiaj posiadacie legalnie dwu PPE , na każde z tych PPE robi się odrębną Umowę i odrębną taryfę – tak naprawdę w tym samym domu czy lokalu. Jak sobie założycie stosowne urządzenie do zarządzania skąd i w jakich porach ,w jakich cenach pobieracie prąd raz to poprzez jeden licznik ,raz to poprzez ten drugi- to możecie korzystać i z tej ,,klasycznej” taryfy i z dobrodziejstw ( gdy są) taryfy dynamicznej.
,,Tak, prawo jak najbardziej dopuszcza utworzenie dwóch (lub więcej) PPE na jednym przyłączu elektroenergetycznym.Co ważne, przepisy w tym zakresie zostały w ostatnich latach mocno zliberalizowane. Istnieją dwie główne ścieżki prawne i techniczne, w zależności od tego, czy mówimy o standardowym budynku, czy o instalacjach odnawialnych źródeł energii (OZE).1. Budynki mieszkalne i komercyjne (Reforma przepisów)Zgodnie z nowelizacją ustawy Prawo energetyczne, proces ten został maksymalnie uproszczony. Odbiorcy końcowi zyskali prawo do posiadania więcej niż jednego punktu poboru energii (PPE) w ramach istniejącego już przyłącza.Jak to działa? Składasz do operatora (OSD) wniosek o rozdział instalacji i utworzenie nowego PPE.Warunek techniczny: Jedynym ograniczeniem jest przepustowość (moc) istniejącego przyłącza. Jeśli suma wnioskowanej mocy dla obu PPE mieści się w granicach technicznych kabla doprowadzonego do budynku, operator nie może odmówić i nie trzeba kopać nowego przyłącza w ziemi. Konieczne jest jedynie dostosowanie szafki licznikowej i rozdzielenie wewnętrznych linii zasilających (WLZ) przez elektryka”
Brakuje mi w treści artykułu, że oferta OSD w kwestii taryf dynamicznych nosi znamiona …. hmmmm, oszustwa to za dużo powiedziane. Określił bym, że jest w tej ofercie sporo niedomówień, które powodują , że odbiorca energii jest nabijany w butelkę. Szumne określenie taryf dynamicznych w przypadku umowy kompleksowej w ogóle nie odnosi się do cen giełdowych RDN. Za energię czynną zapłacimy jakąś chorą stawkę kilkudziesięciu groszy za 1kWh podczas gdy na giełdzie w tym samym czasie cena potrafi być ujemna. Jedynie opłaty dystrybucyjne są dynamicznie dopasowywane do cen giełdowych i zawarte są w czterech strefach. Cała ta formuła powoduje, że sumarycznie za energię czynną + dystrybucję i tak płaci się krocie. Zaznaczam — w przypadku umowy kompleksowej. Alternatywą jest zmiana sprzedawcy energii czynnej. No i tam mamy już jakieś pole do popisu aby uniknąć nadmiernych opłat ( z premedytacją nie piszę zaoszczędzić, bo ciężko to tak sformułować w poczuciu tego, że na co dzień jesteśmy okradani przez koncerny). Oczywiście w przypadku zmiany sprzedawcy energii i skorzystania z dynamicznych cen energii czynnej operator dystrybucyjny nie pozwoli już wtedy skorzystać z dynamicznej taryfy dystrybucyjnej …. Ot i cała prawda