Gaz drożeje. Konflikt na Bliskim Wschodzie podbija ceny
Referencyjna cena gazu ziemnego na holenderskim rynku TTF przebiła w poniedziałek 70 euro/MWh (ok. 303,1 zł/MWh), osiągając w ciągu dnia szczyt 70,85 euro/MWh (ok. 306,8 zł/MWh) dla kontraktów na dostawy w październiku 2026 r. Powodem jest eskalacja konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w rejonie Cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi ok. jednej piątej światowego handlu LNG. Wzrost cen przypada na krytyczny moment. Europa dopiero uzupełnia zapasy gazu przed zimą, a poziom napełnienia magazynów pozostaje poniżej historycznych wartości dla tej pory roku.
Według danych Gas Infrastructure Europe (GIE) unijne magazyny gazu były w poniedziałek 31 sierpnia 2026 r. wypełnione w 64,7 proc., czyli poniżej poziomów typowych dla tej pory roku. Wysokie ceny rynkowe spowolniły tempo zatłaczania gazu w wielu krajach, co rodzi obawy, że Holandia i Niemcy nie zdążą osiągnąć swoich celów napełnienia magazynów – odpowiednio 80 proc. i 70 proc. – przed terminem 1 listopada. Wynika to z faktu, że różnica między obecnymi a zimowymi cenami kontraktów terminowych bywa zbyt mała (lub wręcz ujemna), by opłacało się kupować gaz latem i magazynować go z myślą o sprzedaży zimą, a to standardowy model działania dostawców.
Najwyższe ceny od kilku lat
Ceny gazu ziemnego w Europie kontynuowały wzrosty, przekraczając we wtorek poziom 70 euro/MWh – najwyższy od stycznia 2023 r. . Ma to związek z eskalacją napięć na linii Stany Zjednoczone–Iran, która pogłębia obawy o bezpieczeństwo dostaw gazu do Europy w przededniu sezonu grzewczego. Perspektywa długotrwałych zakłóceń w tym rejonie zaostrza konkurencję o dostawy z nabywcami azjatyckimi, ograniczając wolumeny LNG kierowane do Europy w kluczowym dla regionu okresie uzupełniania zapasów gazu w magazynach.
Niski poziom zapasów oraz niepewność co do dostaw LNG znad Zatoki Perskiej wywierają presję na wzrost cen, częściowo neutralizując efekt łagodniejszych prognoz pogodowych na początek września, które mogłyby ograniczyć bieżący popyt na gaz.
Kształtowanie się ceny gazu w ostatnim roku przedstawia poniższy wykres.

Niskie stany magazynowe same w sobie nie oznaczają jeszcze niedoboru gazu w zimie, ale zwiększają wrażliwość krajów UE na wahania cen rynkowych i zakłócenia dostaw globalnych. Zdaniem Sebastiana Heinermanna, dyrektora zarządzającego niemieckiego stowarzyszenia operatorów magazynów gazu INES, „jeśli niedostatecznie napełnione magazyny zbiegną się z bardzo mroźną zimą, Niemcy mogą nie być w stanie w pełni pokryć normalnego zapotrzebowania na gaz”.
Przy cenach przekraczających możliwości płatnicze odbiorców przemysłowych może zmusić firmy do ograniczenia produkcji.
Ryzyko dotyczy też Włoch, mimo że kraj ten ma jeden z najwyższych poziomów zapełnienia magazynów w Europie. W ubiegły czwartek katarski koncern QatarEnergy poinformował włoski koncern energetyczny Edison – jednego ze swoich największych europejskich klientów – o przedłużeniu zawieszenia dostaw LNG z powodu siły wyższej (force majeure) do początku listopada, w związku z wojną USA–Iran. Onformację tę podała agencja Reuters.
Długoterminowy kontrakt Edison–Katar zwykle pokrywa ok. 10 proc. rocznego zużycia gazu we Włoszech. Edison zapewnia, że zabezpiecza dostawy zastępcze i będzie w stanie wywiązać się ze zobowiązań wobec klientów.
Skąd ryzyko dalszych podwyżek?
W niedzielę siły amerykańskie zaatakowały irańskie wyrzutnie rakiet w pobliżu Cieśniny Ormuz, a Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym sił USA w Jordanii. Eskalacja grozi dalszymi zakłóceniami eksportu LNG z Zatoki Perskiej – cieśnina pozostaje faktycznie zamknięta dla żeglugi.
Unia Europejska importuje z Bliskiego Wschodu stosunkowo niewiele gazu bezpośrednio. Katar odpowiadał w 2025 r. za 3,7 proc. unijnego importu gazu ogółem. Zakłócenia w Zatoce Perskiej mogą jednak nadal windować ceny europejskie pośrednio, poprzez globalny rynek LNG. Analitycy cytowani przez Euronews ostrzegają, że przedłużające się zakłócenia eksportu z Zatoki mogłyby zmusić europejskich nabywców do ostrzejszej konkurencji o dostępne ładunki z kupującymi z Azji, co dodatkowo podbijałoby ceny w Europie.
Bank Goldman Sachs szacuje, że taka „wojna licytacyjna” mogłaby przybliżyć ceny hurtowe do poziomu 100 euro/MWh (ok. 433 zł/MWh). W scenariuszu, w którym eksport energii z Bliskiego Wschodu wracałby do normy jedynie stopniowo w ciągu 2027 r., kontrakty TTF na grudzień 2026 r. mogą przekroczyć ten poziom.
Kiedy podwyżka dotrze do rachunków gospodarstw domowych?
Jeśli obecny poziom cen okaże się krótkotrwały, skok może mieć niewielki wpływ na rachunki gospodarstw domowych. Przy braku wyraźnych sygnałów łagodzenia napięć, dłuższy wzrost cen stopniowo przełoży się jednak na rachunki za energię w całej Europie.
Według wcześniejszych szacunków Oxford Economics, na które powołała się Euronews, zmiany cen hurtowych potrzebują średnio ok. pół roku, by w pełni odzwierciedlić się w cenach konsumenckich, choć tempo różni się znacząco między krajami: we Francji, Włoszech i Hiszpanii ceny reagują w ciągu kilku miesięcy, w Holandii niemal natychmiast, a w Niemczech i Austrii osiągnięcie szczytu może zająć nawet blisko rok.
Zdaniem Oxford Economics to właśnie Włochy są najbardziej narażone spośród dużych gospodarek europejskich. Ceny przekładają się tam relatywnie szybko, a kraj silnie polega na gazie, mimo że jego magazyny należą obecnie do najpełniejszych w Europie.
Poziom zapełnienia magazynów gazu w Polsce
Według danych Aggregated Gas Storage Inventory (AGSI), na dzień 31 sierpnia 2026 r. polskie magazyny gazu ziemnego były wypełnione w 93,07 proc., co plasuje Polskę na drugim miejscu wśród krajów europejskich – zaraz za Portugalią (93,08 proc.) i wyraźnie powyżej średniej unijnej, która wynosiła 65,09 proc. Zapełnienie polskich instalacji, obejmujących łącznie 36,85 mld m3 pojemności czynnej, sięgało w tym momencie 34,29 mld m3.
Dla porównania, wśród największych europejskich gospodarek napełnienie magazynów było znacznie niższe. W Włoszech wynosiło 82,97 proc., we Francji 70,71 proc., w Austrii 66,64 proc., a w Niemczech zaledwie 53 proc., mimo że dysponują one największą w Europie pojemnością magazynową rzędu 23,3 mld m³ (246,5 TWh).
Niski poziom napełnienia notowały też Holandia (46,85 proc.) oraz Ukraina (33,23 proc.). Wysoki, ponad 90-procentowy poziom zapełnienia polskich magazynów oznacza, że kraj wchodzi w sezon grzewczy 2026/2027 ze stosunkowo komfortowym buforem bezpieczeństwa na tle reszty kontynentu, na którym – jak pokazują ostatnie tygodnie – rosnące ceny gazu i napięcia geopolityczne związane z dostawami LNG podnoszą znaczenie krajowych zapasów surowca.
Magazyny gazu w Polsce
Funkcję operatora systemu magazynowania paliw gazowych w Polsce od 1 stycznia 2025 r. do 31 grudnia 2026 r. pełni spółka Gas Storage Poland, należąca do OGP GAZ-SYSTEM. W kraju działa siedem podziemnych magazynów gazu ziemnego wysokometanowego – pięć w sczerpanych złożach gazu (PMG Husów, Wierzchowice, Swarzów, Brzeźnica i Strachocina) oraz dwa w kawernach solnych (KPMG Mogilno i Kosakowo), a dodatkowo, poza systemem operatora, funkcjonują dwa magazyny gazu zaazotowanego zarządzane przez ORLEN – PMG Bonikowo i Daszewo.
Według stanu na koniec 2025 r. całkowita dostępna pojemność czynna magazynów gazu wysokometanowego wynosiła – zgodnie z danymi w raporcie Ministra Energii – 37,3 TWh, co odpowiada około 16,2 proc. rocznego zużycia gazu ziemnego w Polsce w tym samym roku, natomiast pojemność magazynów gazu zaazotowanego sięgała 2,09 TWh.
Największą pojemnością dysponuje magazyn PMG Wierzchowice (14 729 GWh), a w dalszej kolejności KPMG Mogilno (6471,4 GWh) oraz PMG Husów (5650 GWh).
Zarówno Polityka Energetyczna Polski do 2040 r., jak i Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu zakładają rozbudowę krajowych pojemności magazynowych do minimum 43,8 TWh do 2030 r. – w tym celu Orlen realizuje rozbudowę magazynu PMG Wierzchowice do poziomu około 23 TWh, czyli o dodatkowe 8,8 TWh, z planowanym zakończeniem inwestycji do końca 2026 r. i oddaniem nowych pojemności do użytku w 2027 r.
Równolegle GAZ-SYSTEM prowadzi inwestycję mającą zlikwidować dotychczasowe ograniczenia mocy odbioru z magazynu KPMG Mogilno, co pozwoli zwiększyć tę moc z 18 do 28,8 mln m3 na dobę, również do końca 2026 r.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.