Fotowoltaika na dachach ciężarówek wjeżdża do Polski
Polska jest liderem unijnego drogowego transportu towarowego, a przewoźnicy zmagają się z rosnącymi kosztami. Dostawca technologii solarnych dla ciężarówek proponuje rozwiązanie: łatwą w montażu fotowoltaikę, która ma zmniejszyć zużycie paliwa, a tym samym obniżyć koszty. Na czym polega ten projekt?
Według danych Eurostatu pojazdy zarejestrowane w Polsce wykonały w ubiegłym roku 20,2 proc. pracy przewozowej w unijnym transporcie drogowym, najwięcej spośród wszystkich państw członkowskich. W obliczu rosnących cen paliwa i kosztów eksploatacji przewoźnicy szukają alternatyw.
Taką proponuje Green Energy Poland firma należąca do duńskiej grupy Green Energy, która tworzy rozwiązania solarne dla transportu oraz specjalne projekty solarne. Polska spółka jest autoryzowanym dystrybutorem. Zaczynała od dostarczania produktów do pojazdów ciężarowych i naczep, a następnie rozszerzyła działalność o autobusy i autokary.
Firma proponuje montaż systemów solarnych, które mają zmniejszyć zużycie paliwa i poprawić niezawodność układu elektrycznego pojazdu. Co istotne, rozwiązanie można zastosować zarówno w nowych, jak i w już używanych pojazdach. System nie zastępuje silnika wysokoprężnego, lecz go odciąża.
Według firmy inwestycja zwraca się po 12-18 miesiącach. Roczne oszczędności szacuje ona na 1040-1360 euro, przy założeniu, że pojazd zużyje o 650-850 litrów oleju napędowego mniej, a litr kosztuje 1,6 euro.

Jak działa fotowoltaiczne wsparcie?
Firma ma obecnie w eksploatacji w Europie ponad 3 tys. systemów. Stosuje moduły bez szkła o grubości około 3 mm i masie 2,2 kg/m2. Według producenta są one wysoce odporne na drgania, uderzenia i warunki atmosferyczne, co w transporcie drogowym ma kluczowe znaczenie. Panele wytwarzają energię również przy słabszym oświetleniu i częściowym zacienieniu.
W tradycyjnym pojeździe akumulator ładuje alternator napędzany przez silnik wysokoprężny. W systemie Green Energy panel umieszczony na dachu wytwarza energię i za pośrednictwem regulatora ładowania przekazuje ją do akumulatora. Zmniejsza to obciążenie alternatora, a więc i ilość paliwa zużywanego na zasilanie systemów pokładowych.
Montaż systemu trwa około dwóch godzin i nie wymaga wiercenia ani ram montażowych. Przebiega w czterech krokach:
- Przyklejenie paneli do dachu taśmą.
- Konfiguracja w aplikacji.
- Podłączenie regulatora do akumulatora.
- Podłączenie paneli do regulatora.

Europa szuka sposobów na obniżenie kosztów transportu
W Europie realizuje się różne projekty sprzyjające dekarbonizacji transportu drogowego i obniżeniu jego kosztów. Nie wszystkie, tak jak rozwiązanie Green Energy, montuje się na pojazdach. Część z nich to elementy infrastruktury drogowej.
We Francji, na autostradzie A10, przeprowadzono pilotażowy projekt indukcyjnego ładowania pojazdów elektrycznych w trakcie jazdy. Cewki umieszczone pod nawierzchnią 1,5-kilometrowego odcinka przekazywały przejeżdżającym pojazdom ponad 300 kW mocy chwilowej. System przetestowano na czterech typach specjalnie przystosowanych pojazdów: ciężarówce, furgonetce, samochodzie osobowym i autobusie.
Niemiecki koncern Rheinmetall testował ładowarki montowane w krawężnikach. Wśród zalet tego rozwiązania wymieniano m.in. integrację z krajobrazem miejskim, ochronę przed wandalizmem, oszczędność miejsca, nieblokowanie linii widoczności i łatwiejszą obsługę.
Nie sprawdziło się natomiast umieszczanie fotowoltaiki w nawierzchni ścieżek rowerowych. Przykładem jest holenderska miejscowość Krommenie, gdzie panele umieszczono w 2014 r., ale w 2020 r. je usunięto i uznano projekt za nieudany.
Więcej na temat tych i podobnych innowacji można przeczytać w artykule: Fotowoltaika w nawierzchni, ładowarki w krawężnikach. Ładowanie elektryków przestanie być barierą?
Marcin Karwowski
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News