Operatorzy sieci zaczną odłączać prosumentów? Rząd uspokaja, wątpliwości pozostają
Nowe przepisy przygotowane przez rząd dają szerokie uprawnienia operatorom sieci w zakresie kontroli i sterowania pracą domowych mikroinstalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Nowe propozycje Ministerstwa Energii spotkały się z dużą krytyką ze strony rynku i prosumentów. Teraz resort energii tłumaczy, w jakich sytuacjach operatorzy sieci mają korzystać z nowych uprawnień, łącznie z prawem do odłączania prosumentów od sieci.
Kilka dni temu informowaliśmy o nowym projekcie rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego. Przepisy przygotowane przez Ministerstwo Energii – jeśli zostaną wdrożone w zaproponowanej formie – wprowadzają drastyczne zmiany w zasadach funkcjonowania prosumenckich mikroinstalacji i magazynów energii, dając operatorom sieci dystrybucyjnych prawo do kontroli urządzeń należących do prosumentów, sterowania ich pracą, a nawet odłączania ich od sieci.
Jednocześnie nowe przepisy nie precyzują, co musi się wydarzyć w systemie elektroenergetycznym, aby operatorzy sieci mogli skorzystać z prawa do wyłączenia instalacji należących do prosumentów. W zamian w treści projektu rozporządzenia znajdziemy szereg powodów, które operatorzy sieci będą mogli wykorzystać do odłączenia mikroinstalacji. Tekst rozporządzenia daje takie prawo OSD nawet w sytuacjach, które mogą nie wynikać z zamierzonych działań prosumentów.
Kiedy operatorzy będą mogli odłączyć prosumentów?
W treści projektu rozporządzenia pojawia się na przykład bardzo ogólne sformułowanie dające operatorowi sieci prawo do czasowego odłączenia mikroinstalacji, jeśli stanowi ona „zagrożenie dla bezpieczeństwa pracy sieci”, a operator nie ma możliwości jej zdalnego wyłączenia. W projekcie jest ponadto mowa o tym, że operator będzie mógł odłączyć mikroinstalację, gdy jej właściciel nie wykona polecenia operatora w zakresie „zarządzania ograniczeniami sieciowymi” lub „równoważenia dostaw energii elektrycznej z zapotrzebowaniem na nią”. W praktyce takie sytuacje mogą pojawiać się dosyć często, szczególnie w czasie najlepszych warunków do pracy fotowoltaiki.
W końcu autorzy rozporządzenia chcą dać prawo operatorom sieci do odłączania mikroinstalacji, gdy prosumenci odmówią montażu w ich falownikach specjalnych urządzeń umożliwiających zdalną kontrolę mikroinstalacji przez operatorów – lub w przypadku ingerencji w takie urządzenia (mają one być montowane przez operatorów w domowych mikroinstalacjach i pozostawać ich własnością, ale koszty zasilania tych urządzeń mają ponosić prosumenci).
Co więcej, montaż takich urządzeń będzie oznaczać ingerencję operatorów w pracę mikroinstalacji, a to może generować problemy choćby w przypadku konieczności wyegzekwowania gwarancji na poprawne działanie mikroinstalacji czy magazynów energii.
Nowe przepisy autorstwa resortu energii dają też operatorom sieci szerokie uprawnienia do kontroli domowych mikroinstalacji i magazynów energii.
Ministerstwo uspokaja
Nic dziwnego, że nowe propozycje Ministerstwa Energii spotkały się z dużą krytyką ze strony branży OZE i prosumentów. W odpowiedzi na tę krytykę komunikat wydało Ministerstwo Energii, tłumacząc, że nowy projekt rozporządzenia sieciowego „absolutnie nie ma na celu ograniczenia rozwoju fotowoltaiki czy magazynów energii” i że „w przepisach nie znajdzie się jakakolwiek ingerencja w instalacje prosumenckie”.
Dalej resort energii wyjaśnia, że „ewentualne stosowanie” nowych przepisów „jest brane pod uwagę wyłącznie w najpoważniejszych sytuacjach kryzysowych”. Nie jest jednak jasne, jak poszczególni operatorzy sieci będą definiować „najpoważniejsze sytuacje kryzysowe”, decydując o sterowaniu pracą lub wyłączaniu prosumenckich instalacji.
Resort kierowany przez Miłosza Motykę tłumaczy, że propozycja rozporządzenia jest oparta na doświadczeniach z ubiegłorocznego blackoutu, który miał miejsce w Hiszpanii i Portugalii, a jej celem jest „znacząca poprawa bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego i zminimalizowanie ryzyka blackoutów w Polsce”.
Ministerstwo Energii zapewnia, że ostateczny kształt nowych przepisów będzie uwzględniać uwagi zgłaszane przez stronę społeczną. Uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego opublikowanego na stronach Rządowego Centrum Legislacji można wysyłać do resortu energii w terminie do 23 czerwca br.
Samo rozporządzenie ma wejść w życie już we wrześniu br., przy czym instalatorzy i prosumenci będą mieć czas na dostosowanie mikroinstalacji do nowych wymagań do 2028 r.
Wątpliwości pozostają
Chociaż Ministerstwo Energii najwyraźniej próbuje uspokoić rynek i właścicieli mikroinstalacji, to nie rozwiewa to wątpliwości co do przyszłych potencjalnie bardzo negatywnych skutków przepisów dla prosumentów i korzystania z nowych uprawnień przez operatorów sieci. Z wyłączeniami instalacji przez operatorów sieci borykają się już od kilku lat właściciele większych elektrowni fotowoltaicznych, którzy narzekają na brak transparentności choćby w zakresie wyboru instalacji, które podlegają wyłączeniom.
Więcej na temat regulacji zaproponowanych przez Ministerstwo Energii w zakresie sterowania pracą i odłączania mikroinstalacji należących do prosumentów pisaliśmy w artykule: Ministerstwo uderza w prosumentów. Operatorzy sieci przejmą kontrolę nad mikroinstalacjami
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Pieprzenie. W Hiszpani energetyka sama sobie zrobiła awarię. Jechali na styk mocy i wyłączenie jednej farmy spowodowało kaskadę destabilizacji częstotliwości i wszystko po kolei wyłączało się. Motyce się nie wierzy. W USA za dostęp i zdalne sterowanie dostaje właściciel foto i magazynu rekompensatę. U nas karać będą i jeszcze obciążą kosztami. Myślenie Motyki to czysty komunizm i totalna kontrola. Od lat chcieli dostęp do naszych danych z instalacji foto to teraz w imię pseudo dobra chcą na siłę. Opozycja rusz tyłek i zablokuj te komunistyczne zapędy bo zaraz nam kamery i radiowęzły będą montować w domach.
NIE WIERZCIE IM ONI JUZ SWOJE NAKRADLI A TERAZ NAS NIE POTRZEBUJĄ , JESTESMY DLA TEJ MAFII KONKURENCJĄ
Nie wierzę im ku..om jak psom. -> Keszitsen kepet onmagarol
,,Opozycja rusz tyłek i zablokuj te komunistyczne zapędy”- ok naiwny, naiwny, naiwny…….Opozycja (gdyby miała jaja ale ani jej ani rozumu) to blokować by mogła Ustawę ( nie rozporządzenie Ministra) weź się ogarnij intelektualnie
Alladyn -solar- batt@ Naiwny to ten co uwierzył obecnej władzy, że będzie lepiej. Oni dbają tylko aby łatwo było ukryć skutki rozpusty i gwałtów tabletką po. Cisnęli to jak w transie, a teraz związki homo.
Prosumentów jest 1,6 mln + rodziny to dobre kilka mln. Mam nadzieje, że te osoby będą pamiętać przy urnach w 2027 r.
Rzecz w tym, że „dla bezpieczeństwa sieci” nic nie oznacza, bowiem zakład energetyczny traktuje to uznaniowo. Jeśli natomiast ja zgłaszam asymetrię w sieci na poziomie 10% to zakład ma normę w dzięki której może wyłączać prąd na kilka sekund co minutę i nikt mu nic nie zrobi. Nie można go nawet podać do sądu bo zakład sam sobie tworzy prawo. Zatem więcej niż pewne, że falowniki będą odłączane bez powodu i nawet nie będzie znaczenia, że ktoś wcale nie eksportuje prądu bo zbyt droga będzie analiza. Wyłączyć wszystko na danym obszarze i tyle. Potrzebny jest publiczny nadzór i wyjaśnienia po każdym incydencie.
Cóż za ironia, pseudo „liberały”, wafle UE, a takie kłody naszej branży rzucają pod nogi.
Za OZE SROZE, więcej się rozwijało to wszystko.
Powiem Wam, że tym krajem rządzą debile, czy z prawa czy z lewa.
Nie bardzo rozumiem logikę ministerstwa. Jak już to operator sieci może co najwyżej odłączyć prosumenta od sieci bo bezpieczeństwo sieci leży w jego gestii, a nie wyłączać prosumentowi instalację. Bo co w przypadku gdy mam instalację mogącą pracować w trybie offgrid, tymczasowo odłączam się od sieci a operator i tak mi ją steruje/wyłącza bo nie wie, że w danym momencie jestem offgrid? Chyba że w czasie rzeczywistym będą monitorować kto ile kW pcha do sieci i na podstawie tego regulować eksport prosumentów ale coś mi mówi, że na takie coś to oni jeszcze nie są gotowi.
Mam wrażenie, że motyka chce tak załatwić net. Meterongowcow, stąd to pieprzenie o asymetrii
Ale ja nie podpisywałem umowy ani z żadnym rządem ani ministerstwem tylko z Tauronem, od wieków istnieje taka zasada prawna: prawo nie działa wstecz…..
@Prosument: Przy urnach będą mieli wybór. Albo głosują na tych, co teraz psują, albo na „oze-sroze”, którzy WSZYSTKO zaorają i zlikwidują. Czyli na złość babci odmrożę sobie uszy 😉
Tak głosowaliście macie rządy PO zniszczą Polskę i przy okazji polaczków
Tylko off grid
Do Zygi: ludzkiej natury nie zmienisz.Jeśli jesteś dorosły to albo możesz się je oszukiwać pozostając w amoku naiwności,albo realnie żyć w wiedzy, że tak jak piszesz robić będą (nieważne jakie mają flagi i sztandary). A co my- zwykli szarży ludzie – robimy by ich kontrolować? Nic? To czego oczekujesz przy masowej akceptacji oszukiwanych?
@Texas: Święta racja! Przewymiarowana fotowoltaika, duży magazyn energii, duży bufor CWU na nadwyżki energii z PV i kocioł na gaz lub pellet jako źródło szczytowe.
Już w tej chwili żeby mieć energię na zimę to fotowoltaika musi być dwa razy większa w net-billingu jak była w net-meteringu i ustawiona wschód-zachód. Druga możliwość to właśnie potężny magazyn energii pozwalający zgromadzić całą dzienną produkcję energii i przesłać do sieci wieczorem.
Do Prosument: tkwisz w oszustwie samego siebie.Pamiętanie przy urnach wyborczych nic nie zmieni- nie zmienia ,,układu” gwarantującego trwanie i skuteczne zarządzanie przez mafię Dystrybucji kolejnymi ekipami rządzących ( nie dostrzegasz, że to się powtarza) , mafię która obsadziła swymi URE.Jużsamo usytuowanie URE w systemie prawnym, gdzie firma ta NIE PODLEGA CZYJEJKOLWIEK kontroli oznacza zaprojektowanie tego do realizacji wyłącznie interesów dystrybucji.
Do Tylko- off- grid: ,,Już w tej chwili żeby mieć energię na zimę to fotowoltaika musi być dwa razy większa w net-billingu jak była w net-meteringu i ustawiona wschód-zachód.” Co do tego, że wschód-zachód to zgoda.Co do tego z kolei, że ma być ,,przewymiarowane”, absolutnie nie. Fotowoltaika winna być całoroczna, w sposób łączacy wykorzystanie krajowych surowców roślinnych do produkcji paliwa (alkohole) na zimę w procesach produkcyjnych absorbujących letnie nadwyżki z PV.Tak latem wyprodukowane paliwo winni zimą być źródłem ciepła i energii elektrycznej w kogeneracji.
Cóż szkodzi obiecać…
@Alladyn – Ja piszę o instalacji on-grid a Ty masz full-offgrid. To o czym Ty piszesz to wciąż rozwiązania prototypowe. Trzymam kciuki, żeby się upowszechniły. Poza tym instalacja do produkcji metanolu lub amoniaku kosztuje więcej, niż magazyn 100kWh a do końca roku ceny magazynów spadną jeszcze o połowę.
Najbliższe trzy miesiące brutalnie zweryfikują marzenia prosumentów w netbillingu a jeśli wejdą w życie opisywane w artykule plany to nawet w netmeteringu trzeba będzie dokupować energię z sieci. Roczne koszty utrzymania PV mogą wzrosnąć kilkukrotnie a czas zwrotu z inwestycji wydłużyć nawet do 20-tu lat. OSD dążą do tego, żeby prosument korzystał ze swojej energii wyłącznie w lecie a w zimie żeby kupował ją z sieci i jak na razie zapowiada się, że to przejdzie.
Kogenerator 5kW kosztuje około 10 tys zł. Trzy godziny pracy dziennie i nawet przy tęgich mrozach mamy ogrzany dom, pełny bufor CWU i naładowany częściowo magazyn energii. Przy obecnych cenach benzyny dobowy koszt to około 35zł i mamy wszystko.
Specjalisci jak z koziej dupy traba Sami teoretycy sie tu wypowiadaja Instalacja wschod zachow mozecie sobie zima naladowac telefon Moze wroccie do podstawowki na geografie chlopcy w krotkich spodenkach.
@Smiechu warte – sam jesteś specjalista z koziej dupy! Na tym portalu masz podane ceny dynamiczne za EE. Policz sobie, ile przez ostatni tydzień uzbierasz energii w PLN w szczycie produkcji z PV????
Do Tylko Off-grid: ,,To o czym Ty piszesz to wciąż rozwiązania prototypowe. Trzymam kciuki, żeby się upowszechniły. Poza tym instalacja do produkcji metanolu lub amoniaku kosztuje więcej, niż magazyn 100kWh a do końca roku ceny magazynów spadną jeszcze o połowę” Trzy tematy/ zagadnienia: po pierwsze jak słusznie zauważyłeś rozwiązania prototypowe -aby się upowszechniły- wymagają zmiany sposobu myślenia.Dotychczasowy sposób myślenia to całkowite mentalne uzależnienie od tego, że jacyś ONI po wsze czasy będą ludziom (tanio) dostarczali prąd,ciepło etc. zaś politycy dopilnują,aby tak było.Nie było,nie jest i nie będzie. Sami sobie musicie dostarczać maksymalnie wiele z tego, co Wam potrzebne.W tym celu musicie posiadać konieczne urządzenia.W zamian dostajecie jedynie pewne ceny np. kilowatogodziny które w minimalnym stopniu zależą od tego co Wam podyktują inni oraz premię w postaci energetycznej niezależności od braku dostaw. Nie głoś o rzekomej magii jakby nawet 5 razy tańszy niż dzisiaj magazyn energii pozwolił na zimowe nie zakłócone zasilanie domu.To nie realne.Z tej przyczyny domowa kogeneracja (wytwarzanie w tym samym czasie i ciepła i prądu) jest koniecznością na czas od 15 października do końca marca, bo tym ogrzejesz dom i zasilisz elektrycznie.Nie jest to perpetuum mobile- zatem potrzeba paliwa. Sztuka w tym, by NIE było to paliwo ,jakie po pierwsze trzeba kupić za dolary w cenach dyktowanych np.przez OPEC i rosnących o 100% w okresach zawieruchy, by NIE było to takie paliwo jakie produkowane jest setki a nawet tysiące kilometrów od miejsca jego zużycia, a także by to było takie paliwo jakie można wyprodukować miejscowo,lokalnie a w tym konkretnym wypadku z zużyciem nadmiaru energii z PV latem w celu zużywania zimą. Instalacja do produkcji metanolu (indywidualna)kosztuje 61 tys.zł w wykonaniu manufaktury, lecz w wykonaniu produkcji fabrycznej/przemysłowej/ seryjnej- będzie kosztowała 35% tej sumy. Instalację do produkcji metanolu (indywidualne) mają jednak dwie wady: pierwsza są zbyt małe by osiągały szczyty wydajności, oraz wada praktyczna- trudno oczekiwać by absolutnie KAŻDY posiadacz PV sam sobie produkował paliwo na zimę. Tutaj dobrym rozwiązaniem byłaby instalacja o wydajności pokrywającej produkcją potrzeby 3+4 gospodarstw z PV, była by wtedy większa i o lepszej sprawności (coś jak malutka gazownia lecz produkującą paliwo płynne,a zatem bezpieczniejsze w przechowywaniu).Z kolei instalację do produkcji amoniaku (masz rację pisząc o wytwarzaniu amoniaku jako paliwa do napędu silników) z uwagi na potrzeby dochowania wysokich standardów bezpieczeństwa w takim indywidualnym wydaniu byłyby w koszcie rzędu 150-200 tys.zł, tak więc z uwagi na powyższe nie rozpowszechnią się kiedykolwiek . Ceny magazynów energii nie są tutaj punktem odniesienia do rozważań i w kolejnym roku zmniejsza się o 18,5% a nie tak jak sądzisz o połowę…..
,,Roczne koszty utrzymania PV mogą wzrosnąć kilkukrotnie a czas zwrotu z inwestycji wydłużyć nawet do 20-tu lat”- ani pierwsze ani drugie
,,OSD dążą do tego, żeby prosument korzystał ze swojej energii wyłącznie w lecie a w zimie żeby kupował ją z sieci i jak na razie zapowiada się, że to przejdzie.”- nie , nie do tego dążą…..Dążą do wymuszenia/wyłudzenia od BUDŻETU (rządu) miliardowych nakładów finansowych na budowę nowych sieci. W tym celu tworzone jest od lat publiczne przekonanie, że istniejąca infrastruktura Dystrybucji jest całkowicie nie władna by pełnić swą (dawną) rolę , a ma to być i jest przedstawiane Narodowo jakoby to było z powodu OZE. Dotychczasowe metody wywarcia presji na przydzielenie energetyków kasy z budżetu Państwa na inwestycje- nie wypaliły.Więc pomysły jest taki by wszcząć awanturę społeczną wylewając z kąpieli na bruk Prosumentów z ich PV tym bardziej, że tacy konsumują ,,państwowego” prąd mniej niż nie posiadający PV nie są bezcennym klientem. OSD przyjęły kurs na szantaż kolejnych rządów, szantaż całego społeczeństwa. Równocześnie całą gębą – wykorzystują atut Monopolu na dostawę prądu (blokowanie by inni tego samego nie zrobili i to taniej a lepiej)
@Alladyn – od połowy października do końca listopada jest jeszcze na tyle dużo słońca, że magazyn 100kWh bez problemu naładujesz do pełna i to pomimo autokonsumpcji. To samo od połowy lutego do końca marca. Tutaj też energii z PV powinno wystarczyć. Jedynie dwa miesiące, czyli grudzień i styczeń, ale tutaj wystarczy kogenerator albo inne szczytowe źródło ciepła. Podstawa to jednak dobrze ocieplony dom i rekuperacja. Wprowadzony niedawno standard EU30 obniża koszty niemal do standardu domu pasywnego. Magazyn 30kWh to w tej chwili 10 tys zł brutto. 100kWh to koszt około 30 tys zł.
„roczne koszty…” – cały czas opieram się na wyliczeniach dotyczących on-grid, gdzie z roku na rok gwałtownie rosną opłaty przesyłowe, abonament i wszystko inne niż energia elektryczna. Jeszcze pięć lat temu prosument płacił kilkaset złotych rocznie za utrzymanie przyłącza. Niedługo tyle samo będzie płacić już miesięcznie.
Kolejna sprawa to magazyny ciepła. Robiliśmy próby u znajomego i zasobnik CWU 1000l z podwójnym ociepleniem tracił mniej niż 1 st. C, czyli około 1kWh energii na dobę przy temperaturze wody 60st.C. Można też mocniej grzać wodę, ale wtedy straty nieco wzrosną. Ogrzanie metra sześciennego wody z 10 st do 60 st. to około 58kWh energii. Taki magazyn po tygodniu wciąż ma gorącą wodę a energia zgromadzona to ponad 50kWh. Przy takich parametrach to magazynowanie ciepła ma sens nawet w okresie 2 tygodni.
https://share.google/AqMeMmt4mp6Qd1u93
Ludzie czy żeście wszyscy zdziczeli przecież premier z opozycji powiedz OZE-SROZE, opozycja pis wam nie pomoże tylko doleje jeszcze benzyny, żeby bardziej upodlić producentów, jak to zrobił Nawrocki z wiatrakami, oni chcą tylko wongla.
Ludzie czy żeście wszyscy zdziczeli przecież premier z opozycji powiedz OZE-SROZE, opozycja pis wam nie pomoże tylko doleje jeszcze benzyny, żeby bardziej upodlić prosumentów, jak to zrobił Nawrocki z wiatrakami, oni chcą tylko wongla.
Śmierdzi szwindlem na kilometr.
Zamiast wymieniać sieci aby zmniejszać impedancję przewodów i dostawiać nowe stacje trafo będą wyłączać instalacje PV żeby napięcie nie rosło powyżej 253V. Bo to nie wymaga nakładów finansowych i nadal można pławić się w energetycznym status quo gdzie niczego zmieniać nie trzeba. Draństwo!
My prosumenci ponieśliśmy koszty instalacji tylko dlatego, żeby być eko mając nadzieję na zwrot kosztów w ciągu 10 lat a co chwila dowiadujemy się, że mamy ponosić kolejne koszty i kolejne… Rzeczywiście trzeba było to wszystko mieć w dupie i płacić za prąd zgodnie z taryfą bez demolowania dachu.
Motyka wyrasta na najbardziej zabawnego dyktatorka.
Do koszmarek66: to co trzeba było – to nie zawierać kontraktu że złodziejami (Siecią) i budować PV takie by 100% zużywać. Wówczas nie ma znaczenia co uplasowali systemowi złodzieje.Potem po poznaniu własnych potrzeb i w związku ze spadkiem cen magazynów energii trzeba było dokupić magazyn energii. W trzecim etapie dołożyć PV w związku ze zwiększeniem zdolności do autokonsumpcji po zakupie magazynu.
Dawno nie czytałem takich WIERUTNYCH BZDUR I GŁUPOT. Monitorowanie i sterowanie instalacją prosumencką przez „zewnętrznego operatora” jest absolutnie niemożliwe z całego szeregu powodów:
1. Brak dostępu do infrastruktury komunikacyjnej
Instalacje prosumenckie nie mają obowiązku udostępniania żadnego kanału komunikacji na zewnątrz. Falowniki, liczniki, moduły komunikacyjne działają w sieci lokalnej prosumenta, zwykle za NAT, bez publicznego IP. Operator zewnętrzny nie ma jak nawiązać połączenia – brak routingu, brak portów, brak tunelu VPN, brak autoryzacji.
2. Brak podstaw prawnych i regulacyjnych
Prosument nie jest jednostką podlegającą zdalnemu sterowaniu jak elektrownia czy magazyn energii. Żaden operator zewnętrzny nie ma prawa ingerować w pracę instalacji, bo: nie jest właścicielem urządzeń, nie jest stroną umowy z OSD, nie ma uprawnień do sterowania źródłami wytwórczymi. W skrócie: prawo energetyczne nie przewiduje takiej relacji.
3. Brak certyfikowanych interfejsów sterowania
Falowniki prosumenckie nie udostępniają interfejsów SCADA/IEC‑104/Modbus TCP na zewnątrz. Nawet jeśli mają Modbus, to działa tylko lokalnie, nie jest wystawiony na WAN, nie spełnia wymogów cyberbezpieczeństwa dla zdalnego sterowania. Zewnętrzny operator nie ma jak wykonać komendy typu limit export, stop, set power.
4. Ryzyko cyberbezpieczeństwa
Każde wystawienie falownika do internetu to otwarcie portów, możliwość przejęcia kontroli nad źródłem energii, ryzyko destabilizacji sieci lokalnej prosumenta. Dlatego producenci blokują takie funkcje, a OSD nie akceptują zewnętrznych kanałów sterowania.
5. Brak standaryzacji danych i protokołów Każdy producent ma własne API, własne formaty, własne ograniczenia.
Nie istnieje jednolity standard danych, jednolity standard sterowania, jednolity standard autoryzacji.
Zewnętrzny operator nie jest w stanie obsłużyć tysięcy instalacji różnych marek w sposób bezpieczny i zgodny z prawem.
6. Prosument nie może delegować kontroli nad źródłem
Nawet gdyby chciał, to nie ma procedury przekazania uprawnień, nie ma certyfikowanego kanału komunikacji, nie ma możliwości audytu i odpowiedzialności za sterowanie.
7. OSD ma jedyny dopuszczalny kanał wpływu – zabezpieczenia sieciowe
Jeśli sieć wymaga ograniczenia generacji, OSD robi to przez zabezpieczenia napięciowe, przez przekaźniki, przez parametry pracy sieci, Nie przez zdalne sterowanie falownikiem.
POWSTAJĄ PYTANIA: PO CO TAKIE DURNOTY SĄ WOGÓLE WYPISYWANE? KOMU NA TYM ZALEŻY? KTO ZA TE BZDURY ZAPŁACIŁ I DLACZEGO?
Politycy którzy widzą że najbliższe wybory prawdopodobnie przegrają stają się podatni na sugestie bogatych koncernów
Do Fersum endjiin: ,,POWSTAJĄ PYTANIA: PO CO TAKIE DURNOTY SĄ WOGÓLE WYPISYWANE? KOMU NA TYM ZALEŻY? KTO ZA TE BZDURY ZAPŁACIŁ I DLACZEGO?” ……..Mogę udzielić odpowiedzi?
Do Jasiek: skąd pomysł, że jakiekolwiek wybory zmieniają cokolwiek w sytuacji, gdzie konstytucyjne usytuowanie w dzisiaj istniejących przepisach energetyki ,,zawodowej” w oczywisty sposób sytuuje tę energetykę ponad prawem, ponad rządem, ponad Parlamentem? Dalej nie kumasz?
To ty nic nie kumasz wiec laskawie skoncz bredzic alladynku I tak juz nikt nie bierze na powaznie twoich wypocin i urojen.
W tym wszystkim chodzi docelowo o opodatkowanie autokomsumpcji (m. in. historia 500 rekordów) a to do tego dopisano mało wiarygodną bajke o stabilizacji sieci czy sytuacjach awaryjnych (dla naszego dobra)- nic nie wspomniano o rekompensatach czy karach dla Operatora za niezasadne zastosowania odłączenia od sieci, czy planowałeś wieczorem naładować auto z magazynu, a magazyn pusty, bo stabilizował sieć, a auto ładujesz za kasę.
Potraktujcie instalację jak urządzenie elektryczne nie musicie być prosumentami, wystarczy zbudować obwód off-grid, który niczego nie generuje do sieci. Ładuje się z paneli i żeruje na sieci gdy potrzeba. Nikt nie musi o nim wiedzieć, bo nie ma takiej potrzeby. Czy zgłaszacie ładowarkę gdy wam się aku w samochodzie rozładuje ?
Osoby, które wzięły dotację są umoczone, bo im nie wolno odłączyć instalacji od sieci. Zastanówcie się czy chcecie brać dotację..
Dramat i bandyctwo. banda tuska kolejny raz okrada, najpierw kierowców, teraz OZEtowców.
Tak, macie rację , pisoweOZE sroze to ta sam banda idiotów.
Piszcie petycje, zalejcie biura poselskie protestami. Również w treści rozporządzenia są podane maile.
Możecie to zrobić od siebie z domu, po prostu parę maili od każdego, chociaż tyle.
Tego szczyla ktoś powinien sztachetą rozumu nauczyć. Może by wtedy przestał baby z nosa zjadać.
Przepis na przegrane wybory gotowy!!!
Za rok mam nadzieję tego melepety Motyki nie bedzie w Sejmie. Ani pieprzonego PSL, nieroby z zaraz mniejszym poparciem i wciąż u koryta. Większych debili niż w PSL nigdy nie było. Jakim prawem zwykłym rozporządzeniem oni chca regulować cały rynek? Przecież rozporządzenie jest aktem wykonawczym do ustawy, skoro ostatnia ustawa nie miała takich zapisów to jakim cudem oni chcą to ominąć. Po to im potrzebny TK, który bedzie twierdził, że to jest ok co oni odpierdala..ją?
wysłałem swój sprzeciw niech każdy zrobi tak samo jest nas w Polsce ponad milion i w następnych wyborach głosujcie wszyscy tylko na Macieja Maciaka i Ruch Dobrobytu i Pokoju trzeba skończyć z tym partyjnym wpierda..niem się ludziom w ich prywatne życie i że niby to dla naszego dobra to wszystko ta HU.A
To dlaczego jest wymów w certyfikacji NCRfG inwerterów na konieczną implementacją funkcji zdalnego wyłączenia inwerterów. Dlaczego przez certyfikację i PTPIRE wprowadza się konieczność wyłączenia inwertera na 60 minut w przypadku przekroczenia napięcia zasilania powyżej 253V. Godzinę ma inwerter czekać i dopiero po godzinie inwerter ma sprawdzić czy napięcie spadło. Jak będzie po godzinie znów powyżej to kolejna godzina czekania.
Dlaczego przez certyfikacje wprowadza się ograniczenie do 50% mocy inwertera , pomimo ustawienie e inwerterze 2% .
Jak nie ustawą to certyfikacją i zmuszania producentów na wprowadzania ograniczaj i wyłączeń do działa inwerterów.
I kolejne kwiatki ograniczające prace inwerterów w domowych instalacjach.
Ole m przecież ministerstwo i operatorzy energetyczni twierdzą, przecież nie zakazujemy i nie wyłączy to inwertery same tak robią. !!!! WOW i można zabronić i zakazać przez certyfikacje i PTPIRE.
Policzmy głosy;) mamy ponad 1,62 mln szt. instalacji PV w gospodarstwach domowych przy mocy ok. 13,27 GW, wielkie farmy słoneczne powyżej 1 MW dają ok. 3,15 GW to zaledwie kilkaset obiektów oraz małe i średnie instalacje komercyjne do 1 MW których moc wynosi ok. 10,38 GW, które najczęściej zużywają energię na potrzeby własne swoich firm. Energetyka wiatrowa (na lądzie): ok. 10,8 GW. Całkowita moc zainstalowana w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE) wynosi obecnie około 61,6 GW. Cel Polski na 2030 narzucony nam przez UE 32,6% zużycia energii z OZE przy obecnym realizacji ok 18%. O co w tym chodzi, że pro europejski rząd podcina skrzydła tym którzy doprowadzili do realizacji wcześniejszych celów nałożonych na Polskę przez UE.
Dzień dobry! Jeśli potrzebujesz pilnej pożyczki, polecam kontakt ze Spotcap Financial Service pod adresem e-mail: [spotcapglobalservices@gmail.com] lub przez WhatsApp: +49163 8599710. Oferujemy rozwiązania finansowe dla osób prywatnych i firm na całym świecie. Niezależnie od tego, czy potrzebujesz pożyczki gotówkowej, kredytu dla firm, kredytu hipotecznego, konsolidacji zadłużenia czy finansowania projektu – służymy pomocą.