Koniec rozliczeń opartych na prognozach. Tauron wprowadza ważną zmianę dla prosumentów
Od 1 września 2026 r. wszyscy prosumenci przyłączeni do sieci Tauron Dystrybucja będą rozliczani wyłącznie w cyklu miesięcznym – niezależnie od tego, czy dotychczas korzystali z okresu 2-, 6- czy 12-miesięcznego. Zmiana, wynikająca z nowej taryfy dystrybucyjnej zatwierdzonej przez Prezesa URE, oznacza przejście z rozliczeń opartych na prognozach na rozliczenia na podstawie rzeczywistych odczytów liczników.
Nowy, obowiązkowy jednomiesięczny okres rozliczeniowy obejmie wszystkich prosumentów podłączonych do sieci Tauron Dystrybucja – także tych rozliczających się dotąd w systemie zbiorowym czy jako prosumenci wirtualni. Prosumenci przyłączeni do sieci do 31 grudnia 2025 r. mogli zachować dotychczasowy okres rozliczeniowy najpóźniej do 31 sierpnia 2026 r. Ci przyłączeni od 1 stycznia 2026 r. mają rozliczenie miesięczne od samego początku.
Zmiana nastąpi automatycznie, bez konieczności składania jakichkolwiek dokumentów czy podpisywania nowej umowy. Spółka zakończy dotychczasowy okres rozliczeniowy do 31 sierpnia 2026 r., wystawi fakturę rozliczeniową obejmującą zużycie do tego dnia, a od 1 września zacznie wystawiać faktury co miesiąc na podstawie rzeczywistych odczytów.
Jak informowaliśmy wcześniej, do sieci Tauron Dystrybucja podłączona jest już ponad jedna trzecia z ponad 1,63 mln prosumentów działających obecnie w Polsce, co pokazuje skalę zmiany.
Net-billing i net-metering bez zmian – liczy się tylko częstotliwość faktur
Tauron podkreśla, że zmiana okresu rozliczeniowego nie wpływa na sposób bilansowania energii ani na możliwość wykorzystania nadwyżek w kolejnych miesiącach. Zmienia się wyłącznie częstotliwość wystawiania faktur, a nie zasady rządzące samym rozliczeniem energii.
Prosumenci rozliczani w systemie opustów (net-metering) w dalszym ciągu mogą wykorzystać energię oddaną latem do sieci w ciągu 12 miesięcy od jej wprowadzenia – zasada wirtualnego magazynu energii pozostaje bez zmian.
Podobnie w przypadku net-billingu. Środki odłożone w depozycie prosumenckim, wyliczane na podstawie cen publikowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, są ważne przez 12 miesięcy od dnia wprowadzenia energii do sieci. W obu systemach w pierwszej kolejności wykorzystywana jest energia z magazynu wirtualnego lub kwota depozytu, które powstały najwcześniej.
Dlaczego spółka wprowadza tę zmianę
Tauron zapewnia, że miesięczne faktury oparte na rzeczywistym zużyciu dadzą klientom lepszy wgląd w wydatki i pozwalają szybciej reagować na zmiany w zużyciu energii. Zmianę wprowadzaną przez Taurona krytykuje jednak wielu prosumentów, których zdaniem wprowadzana zmiana i inne cykle rozliczania zgromadzonych nadwyżek niekorzystnie wpłyną na ich portfele.
– To prostszy i bardziej przejrzysty sposób rozliczeń. Prosumenci są pierwszą grupą klientów, która przechodzi z prognoz na rozliczenia rzeczywiste. Tę możliwość dają m.in. liczniki zdalnego odczytu. W kolejnych etapach planujemy objąć takim sposobem rozliczeń szerszą grupę klientów, co ułatwi im zarządzanie zużyciem i rachunkami za prąd – wyjaśnia Renata Szczepaniak, rzeczniczka prasowa TAURON Dystrybucji.
Rzeczniczka zwraca też uwagę, że pierwsze faktury w nowym cyklu mogą różnić się od dotychczasowych rozliczeń ze względu na samo przejście z prognoz na dane rzeczywiste, a w kolejnych miesiącach rachunki zaczną odzwierciedlać naturalną sezonowość produkcji energii z instalacji fotowoltaicznych. Będą więc wyższe zimą, a niższe latem. Spółka zapowiada również, że zbliżony w czasie do pierwszej faktury miesięcznej będzie dokument rozliczeniowy za okres do 31 sierpnia 2026 r., o czym klienci są informowani z wyprzedzeniem.
Wyższa opłata abonamentowa i sprzęt do monitorowania zużycia
Zmianie ulegnie także wysokość opłaty abonamentowej. Jej aktualną stawkę Tauron publikuje w Taryfie Operatora Systemu Dystrybucyjnego na 2026 r. Spółka zachęca prosumentów do korzystania z aplikacji eLicznik, umożliwiającej bieżący dostęp do danych pomiarowych i analizę zużycia energii z miesiąca na miesiąc. W nowym modelu rozliczeń narzędzie to ma pomóc w codziennej kontroli produkcji i konsumpcji energii z mikroinstalacji.
To dopiero pierwszy krok szerszej zmiany
Tauron zapowiada, że przejście prosumentów na rozliczenia oparte na rzeczywistym zużyciu to zapowiedź szerszej zmiany, która z czasem obejmie także pozostałych klientów spółki podłączonych do jej sieci dystrybucyjnej.
Jak pisaliśmy, Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało w odpowiedzi na interpelację poselską, że ani resort, ani Urząd Regulacji Energetyki nie analizowały skutków tej zmiany dla samych prosumentów, mimo że dotyczy ona setek tysięcy gospodarstw domowych z instalacjami fotowoltaicznymi.
Co to oznacza dla prosumentów?
Dla większości prosumentów praktyczna różnica sprowadzi się do częstszego kontaktu z fakturą i – jak zapowiada Tauron – lepszego wglądu w bieżące koszty, bez utraty żadnych praw nabytych w ramach net-meteringu czy net-billingu. Comiesięczne rachunki ujawnią jednak wyraźniej sezonowość produkcji fotowoltaicznej, której w rozliczeniach rocznych czy półrocznych klienci mogli dotąd nie odczuwać tak bezpośrednio – zimą, przy niższej produkcji energii z paneli i typowo wyższym zużyciu, rachunki mogą być bardziej odczuwalne niż latem.
W połączeniu z zapowiedzianym wzrostem opłaty abonamentowej dla cyklu miesięcznego oznacza to, że sama zmiana częstotliwości fakturowania, choć neutralna dla zasad bilansowania energii, nie pozostanie bez wpływu na portfele części klientów, zwłaszcza tych korzystających dotąd z rozliczeń rocznych, dla których taka opłata pobierana była dotąd tylko raz w roku, a teraz będzie naliczana co miesiąc.
Zmiana w Tauron Dystrybucja może też stanowić precedens dla całego rynku. Spółka już wcześniej modyfikowała sposób prezentowania danych na fakturach dla blisko 440 tys. swoich klientów-prosumentów, tłumacząc te zmiany potrzebą większej przejrzystości rozliczeń. To, czy pozostali operatorzy dystrybucyjni pójdą w ślady Tauron i wprowadzą podobny, obowiązkowy cykl miesięczny, pozostaje na razie otwarte.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
O jak się cieszę, że ktoś o mnie zadba
Będę miał 12 razy większą opłatę i tyle, dzięki Tauron że o mnie pomyślałeś!
Heh, nie mogą po prostu powiedzieć, że nie chcą już zakładać energii za darmo dla tych co odpalili pompy ciepła i EV, a rachunek płacą po roku korzystania? Po drugie, wezmą kasę za prąd co miesiąc z okresu zimowego, a odliczać będą za rok z nadwyżek, więc półroczny napływ $ będzie jakby dodatkowo ekstra.
Banda złodziei
Mowienie ze dbają o nasze dobro to kłamstwo w żywe oczy
Złodziejstwo w czystej postaci-szukają kasy w naszych kieszeniach pod postacią co miesięcznego drenowania nas!!!
Opłaty stałe wzrosły o 100% gdyby gospodarstwo domowe było samowystarczalne -korzysta z OZE to i tak płaci ponad 600 zł za samą przynależność do Taurona brawo Wy
Co się tam będzie URE czy MKiŚ przejmować jakimś 0, 5 mln obywateli ! Oni tam już dawno zapomnieli, że to oni są dla społeczeństwa a nie odwrotnie !
A te dodatkowe 0,5 mln faktur na miesiąc – no cóż, łzy wylane nad bezsensem ekologicznym tego rozwiązania będą ocierać banknotami zebranymi z 1000% (tak tysiąc %) podwyżki abonamentu !
Przy okazji obywatele bezwiednie wesprą finansowo dwóch wiecznych bankrutów czyli pocztę i państwo !
I na koniec jeszcze jedno – jeżeli tak ma wyglądać deregulacja, o której tyle chlapaliście ozorami, to lepiej już nic nie deregulujcie !
W takim wypadku powinni zatem obnizyć ilość energii pobieranej jako opłata za wirtualny magazyn. Duża część prosumentów wykorzystywała nadprodukcję z okresu letniego, potem niewielki minus zimą i odrobienie wiosną, zatem rzeczywiście był to realny magazyn i srauron ponosił koszty. Teraz to już jawny skok na kasę i kompensowanie lat opóźnień w inwestycjach, adaptacji sieci i skalowaniu źródeł wytwórczych. Tłusty kocur żarł a teraz ma sraczkę bo nie myślał o konsekwencjach.
Będę teraz szczęśliwy co miesiąc! Najwięcej energii będę produkował z korzyścią dla mnie zimą? Argumentacja Taurona powala, chyba że to sen, bo normalni tego nie pojmią? Jednym słowem ZŁODZIEJE!!
Problem polegać będzie na tym, że jak rozliczny byłem raz na 12 miesięcy w net-billingu to miałem jedną opłatę za wystawie dokumentu, przesył i tak płaciłem prognozowany a opłaty roczne były do przełknięcia. Tauron teraz chce się kredytować u producentów. Będzie miał istny kredyt 0procent co chyba jest przestępstwem skarbowym?! Sam fakt, że energia która produkuje zużywają sąsiedzie gdzie ja płacę za przesył i sąsiad to moje energię w sprzedaży kosztuje 12 gr a sąsiad kupuje ja po niemalże 1 zł. Na czysto zatem bez niczego Tauron inkasuje od każdej kWh (mojej nie swojej) przeszło 70 gr i gdy pomnozysz to razy 12500 kWh to robi już ładna sumkę, która inkasuje totalnie za darmo Tauron. Narzekają jeszcze oni że to dla nich nie opłacalne i celowo zaniżają produkcję poprzez obniżanie napięcia na sieci tak byśmy nigdy nie wyprodukowali więcej. Na tych parę lat gdzie mam PV tylko raz latem Tauron prawidłowo dopasował napięcie na sieci, że moja instalacja pracowała prawie na maksymalnych swoich osiągach. Klasycznie jednak w tym roku zeszli do takiego poziomu, że w słoneczny dzień wyłącza falownik już o 9:00. Absurdem jest to że nie mogę sprzedawać energii bezpośrednio sąsiadowi po chociażby 40 gr co i tak jest śmiesznie niska opłata ale i tak dwa razy wyższa niż daje Tauron i przede wszystkim nie musiałbym ani ja ani sąsiad płacić złodziejskiego przesyłu. Kable które wiszą są za nasze pieniądze z naszych podatków, a które przywłaszczył sobie Tauron. To jest przykład złodziejstwa, który wciąż i wciąż ma coraz większy apetyt. Spółka Tauron 4 lata z rzędu generuje zyski po 200 i 300 procent i mimo to ciągną od Kowalskiego pieniądze a modernizację struktury energetycznej, której nie robili przez 50.lat a na którą ciągnęli kasę z Polski i Unii! Chwała się zyskami a nie mają biedaki na naprawę tego na co wzięli już dawno temu kasę. Wszak płacimy za przesył za moc umowna, której nie mogą zagwarantować i płacimy opłaty stałe za przyłączenie itd. To co robi Tauron to jest szczyt i dziwi mnie że żadnej prawnik nie zrobi akcji typu pozew zbiorowy?!! Dlaczego jak farma PV jest wyłączana do dostaje kasę za to ile mogła wygenerować a Kowalski jak ma zbyt wysokie napięcie na sieci to dostaje wielki NIC?! Wniosek jest jeden. Ktoś z Tauronu musi mieć kogoś w tych farmach fotowoltaicznych, że taki proceder ma rację bytu. Polska nie od wczoraj na walkach żyje więc zakładam że właśnie o te pieniądze chodzi. Legalnie wyprowadzić pieniądze ze spółki a od obywatela zebrać ile się da. Ogolić Kowalskiego do goła a sami Korporacyjnej pnijmy się w górę… Szkoda że te spółki się bogacą gdy obywatel jest okradany przez ZUS, US i Energetykę.. Za klimat już płacimy na wakacjach tzw klimatyczne, za deszcze też już płacimy zaraz każą nam płacić za to że się po prostu jest!! Dramat!!
Zmiana jest niekorzystna dla prosumentów, a przez to niezgodna z przepisami. Podwyżki opłat abonamentowych uzasadniane rzekomym dobrem klientów to jedno – każą płacić za usługę, której Klient nie chce i nigdy nie chciał. Ale drugi i gorszy problem to znaczne ograniczenie okresu, w którym można wykorzystać nadwyżki produkcji. Teraz przy rocznym rozliczeniu nadwyżkę np. z maja (a wtedy produkcja jest wysoka) można wykorzystać do grudnia kolejnego roku (koniec kolejnego okresu rozliczeniowego), czyli w dwa okresy jesienno-zimowe, gdy produkcja jest niska. A po zmianach trzeba ją będzie zużyć do czerwca kolejnego roku, czyli 6 miesięcy szybciej. To, co nie zostanie zużyte, przepada. Jeżeli zatem ktoś pisze o braku wpływu na rozliczenia, to albo nie wie o czym pisze, albo celowo zakłamuje rzeczywistość działając w interesie Tauronu. Motywacja wydaje się oczywista.
Tauron powinien sprawdzać liczniki zdalnego odczytu, poza tym te liczniki to niezły kant
Rozumiem, że obniżą ceny tych rozliczeń, tak? Rozliczenie roczne kosztowało 0,50zł, miesięczne 5zł (za miesiąc). Ja mimo wszystko zdecydowałem się na miesięczne, bo wolę wiedzieć na bieżąco jak jestem okradany, ale nie dziwię się ludziom, którzy wybrali prognozy, bo różnica jest kolosalna.
Jeśli teraz wszyscy mają płacić 5zł/mies., to myślę, że sprawą powinien zainteresować się UOKiK.
Cóż, złodzieje jakich Proponuję rezygnację z e-faktur.Niech co miesiąc płacą za papier i wysyłkę.
Właśnie dostałem z PGE dwie prognozy na drugie półrocze w kwocie 2600 chociaż w zeszłym roku za całe drugie półrocze zapłaciłem 600 PLN , czyżby PGE wie o jakimś wybuchu wulkanu? czy po prostu robi mjie w konia!!! Miesięczne no 2 miesięczne rozliczenie to musi być normą a nie łaską tych bałwanów z Monopoli, zwłaszcza że maja odczyty zdalne!!! Ludzie piszcie skargi na PGE do URE bo mamy do czynienia ze złodziejami
Banda złodziei nic dodać nic ująć,prosumentom dać grosze a za swoje zdzierać kokosy
Tauron mówi, że tylko chce naszego dobra – zaniepokojeni Polacy pobiegli szybko ukryć swoje dobra ;-).
Ciekawe, czy będą podawane stany licznika dla energii pobranej i oddanej? Od kilku lat ich nie widzę na rozliczeniach.
12 razy okazja do dodatkowej opłaty ubrana w pitolenie o wygodzie klienta
Złodzieje do kwadratu. Umowa podpisana 9 lat temu miała obowiązywać przez 15 lat. Kto ją złamał?
Czy taka masa ludzi nie potrafi sie zebrać i określić swoje a nie Taurona warunki. Czy nie ma prawników wśród tej masy ??
Zagłosuję na partię, która nałoży gigantyczną karę za kradzież naszych pieniędzy i zmusi złodzieja do powrotu starych zasad.
nie wierzcie ze nic to nie zmieni. właśnie zrobiłem kalkulator pojemnosci wirtualnego magazynu w dodaniu dodatniego oddania po bilansowaniu i odjeciu rzeczywystego poboru. Wiecie jakie sa wyniki za 4,81kwp? Aby nie placic za rachunki w zimie, musze zrobic 2mwp nadwyzki w magazynie !!! inaczej będę musiał placic około 500zł miesiecznie w zimie i na wiosnę za minus na magazynie. Brawo tauron – nie placilem za prąd (tylko dystrybucja) przez 7 lat. Teraz znalezliscie sposob na prosumentów… co za ciule.
Czy widzieliście kiedykolwiek żeby energetycy strajkowali ? – NIE, a to dzięki temu że co chwilę otrzymują nowe narzędzia do dymania nas bo kasa musi się zgadzać. Mamy i tak najdroższy prąd w europie a tu cyk – nowy sposób na dojenie klientów za towar pierwszej potrzeby !