Prawie 28 GW fotowoltaiki w Polsce. Tempo wzrostu wyraźnie przewyższa energetykę wiatrową
Moc zainstalowana w polskich farmach wiatrowych wyniosła według stanu na 1 sierpnia 2026 r. 11 557 MW, co daje wynik o 3,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Z kolei moc fotowoltaiki sięgnęła poziomu 27 896 MW na koniec lipca i w skali roku wzrosła o 15,6 proc. Oznacza to, że energetyka słoneczna w Polsce może pochwalić się czterokrotnie szybszym rozwojem niż energetyka wiatrowa.
Zestawienie sierpniowych danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) pokazuje, jak bardzo nierównomiernie rozkłada się dziś rozwój obu głównych technologii OZE w Polsce. Fotowoltaika, dzięki utrzymującemu się od kilku lat przyrostowi przekraczającemu 4 GW rocznie, zbliża się już do granicy 28 GW mocy zainstalowanej.
Moduły fotowoltaiczne odpowiadają za zdecydowaną większość całkowitej mocy zainstalowanej w polskich odnawialnych źródłach energii. Jak wynika z wcześniejszych danych opublikowanych na łamach Gramwzielone.pl, w lipcu 2026 r. instalacje słoneczne stały się największym pojedynczym źródłem mocy w całym krajowym systemie elektroenergetycznym — z 34-procentowym udziałem wyprzedziły nawet węgiel kamienny (29 proc.).
Energetyka wiatrowa została daleko w tyle. Branża dostrzega lekkie odbicie
Z kolei energetyka wiatrowa na lądzie rośnie w znacznie wolniejszym tempie. W ciągu roku przybyło niespełna 0,5 GW nowych mocy, co jest bezpośrednią konsekwencją wieloletniego wstrzymania nowych inwestycji przez restrykcyjne przepisy odległościowe (tzw. zasadę 10H), obowiązujące od 2016 r., chociaż branża mówi o pewnym odbiciu na rynku wiatrowym w Polsce.
Aktualne dane o mocy zainstalowanej fotowoltaiki i farm wiatrowych w krajowym systemie elektroenergetycznym:
💨Farmy wiatrowe – 11 557 MW (+3,7% od 1 sierpnia 2025 r.)
☀️PV – 27 896 MW (+15,6% od 31 lipca 2025 r.)#PSE #Energetyka #OZE #PV #KSE #PSE2040 pic.twitter.com/P9NgKYXGgd— PSE S.A. (@pse_pl) September 15, 2026
Niedawno informowaliśmy, że Polska zainstalowała 456 MW nowej mocy w lądowych elektrowniach wiatrowych w pierwszej połowie 2026 r. – to 3,6 razy więcej niż rok wcześniej, gdy uruchomiono zaledwie 128 MW. Jak wynika z raportu WindEurope „Wind energy in Europe – Autumn 2026″, łączna moc wiatrowa zainstalowana w Polsce sięgnęła na koniec czerwca 11 006 MW, w całości w segmencie energetyki lądowej. Dzięki temu wynikowi kraj znalazł się wśród sześciu europejskich państw z największym wolumenem nowych instalacji wiatrowych w tym okresie, odpowiadając za około 5 proc. z łącznych 8,8 GW nowych mocy zainstalowanych w całej Europie – o 30 proc. więcej niż rok wcześniej.
Mimo wciąż nieuchwalonej nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej oraz nowych uwarunkowań wynikających z tzw. ustawy sieciowej, deweloperzy lądowej energetyki wiatrowej zdołali zbudować w Polsce portfel projektów z warunkami przyłączenia o łącznej mocy 8,2 GW, a licząc wszystkie zgłoszone koncepcje – nawet 34,6 GW.
Wolniejsze tempo przyrostu mocy w wietrze może zacząć się zmieniać za sprawą zmian regulacyjnych wprowadzonych w maju 2026 r. Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska dotyczące tzw. repoweringu istniejących farm wiatrowych uprościło procedury administracyjne i pozwala zwiększyć moc elektrowni wiatrowych nawet o 30 proc. bez konieczności uzyskiwania nowej decyzji środowiskowej, o ile spełnione są określone warunki. To rozwiązanie ma otworzyć przed branżą możliwość modernizacji instalacji zbudowanych jeszcze przed wprowadzeniem restrykcyjnych przepisów odległościowych, bez konieczności przechodzenia pełnej, czasochłonnej procedury inwestycyjnej od podstaw.
Moc to nie to samo co produkcja
Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na istotny paradoks towarzyszący tej dynamice. Mimo wiodącej pozycji fotowoltaiki pod względem zainstalowanej mocy, w rzeczywistej produkcji energii elektrycznej węgiel wciąż zdecydowanie dominuje w naszym kraju. W lipcu tego roku węgiel kamienny i brunatny odpowiadały łącznie za 53 proc. produkcji energii w kraju. Choć fotowoltaika ma dziś największy udział w mocy zainstalowanej spośród wszystkich źródeł, w rzeczywistej produkcji energii w lipcu 2026 r. jej udział wyniósł 21 proc. — więcej niż energetyki wiatrowej (15 proc.). Widać jednak, że energetyka wiatrowa potrafi nadrabiać dystans w innych okresach — w maju 2026 r. proporcje wyglądały inaczej (22 proc. udziału PV wobec 10 proc. dla wiatru), co pokazuje sezonową zmienność względnej wydajności obu technologii, a nie stały wzorzec przewagi jednej nad drugą.
Generacja energii elektrycznej jest wyraźnie ograniczana na skutek limitowania przez PSE. Operator sięga po nie, gdy nie jest w stanie w inny sposób zbilansować podaży i popytu energii w systemie, zwłaszcza w słoneczne, wiosenne i letnie dni o niskim zapotrzebowaniu. Mimo to fotowoltaika biła w 2026 r. kolejne rekordy produkcyjne — 20 maja 2026 r. moc, z jaką pracowały polskie elektrownie PV, osiągnęła o godz. 11:45 historyczny poziom 14 565 MW, przy krajowym zapotrzebowaniu na poziomie 19 609 MW.
Brak elastyczności systemowej oraz przespany rozwój magazynów energii powoduje, że inwestorzy mali i duzi niechętnie inwestują w nowe źródła wytwórcze, które nie mogą generować energii w szczycie najkorzystniejszych warunków pogodowych.
Przyszłość jest elektryczna i jako operator musimy się do niej przygotować. Nie jest prawdą, że z powodów technicznych udział mocy cieplnych w generacji musi wynosić 60-80 proc. – powiedział prezes PSE @On58Greg w czasie konferencji „Polska ścieżka do odpowiedzialnej energetyki” pic.twitter.com/Nk5xZcGOqN
— PSE S.A. (@pse_pl) September 14, 2026
Wieloletni trend
Zestawienie sierpniowych danych PSE potwierdza trend widoczny w polskiej energetyce od kilku lat. To fotowoltaika, a nie wiatr, pozostaje głównym motorem wzrostu mocy odnawialnych źródeł energii w kraju. Jest to efekt zarówno niskich barier wejścia dla segmentu prosumenckiego, jak i wieloletniego zamrożenia inwestycji wiatrowych na lądzie przez zasadę 10H. Rosnąca przepaść między tempem rozwoju obu technologii ma jednak konkretne konsekwencje systemowe.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.