Startup dostarczy oprogramowanie dla reaktorów fuzyjnych. Jaką rolę odegra AI?

Startup dostarczy oprogramowanie dla reaktorów fuzyjnych. Jaką rolę odegra AI?
Założyciele Fusionality, od lewej Jonas Buchli i Federico Felici. Fot. Fusionality

Byli pracownicy Google’a założyli startup, który stworzy systemy sterowania i środowiska symulacyjne dla reaktorów fuzyjnych. Mimo że obaj przedsiębiorcy wcześniej pracowali przy sztucznej inteligencji, uznali, że nie może ona stanowić trzonu oprogramowania. Powierzyli jej jednak ważną rolę.

Google DeepMind to firma należąca do grupy Google i zajmująca się sztuczną inteligencją. Dwóch jej byłych pracowników, Federico Felici i Jonas Buchli, założyło startup działający w dość szczególnej niszy, dostarczy oprogramowanie dla reaktorów fuzyjnych. Felici i Buchli założyli w tym roku Fusionality, firmę z siedzibą w Lozannie (Szwajcaria). W trakcie rundy pre-seed, czyli fazy stanowiącej pierwszy etap rozwoju i finansowania startupu, uzyskali około 3,7 mln dol. Fundusze pochodzą od Founderful (szwajcarskiego funduszu inwestycyjnego wspierającego młode firmy technologiczne) i Playfair (brytyjskiego funduszu, który inwestuje w europejskie startupy technologiczne).

Obaj założyciele poznali się przy okazji wykorzystywania eksperymentalnego tokamaka (typu reaktora fuzyjnego) do trenowania sztucznej inteligencji. Federico Felici pracował na Federalnej Politechnice w Lozannie, EPFL (gdzie znajduje się tokamak TCV), a następnie w Google DeepMind, gdzie poznał Jonasa Buchliego.

REKLAMA
REKLAMA

Obecnie startup liczy siedem osób, jednak jego założyciele chcą rozbudować firmę.

Różne reaktory, wspólne oprogramowanie

Federico Felici w rozmowie z portalem TechCrunch wyjaśnił, że aktualnie większość firm tworzy własne systemy sterowania dla reaktorów fuzyjnych, ale brakuje zewnętrznego dostawcy. Jak wyjaśnia, 80 proc. systemów sterowania jest zbliżonych i mogłoby zostać zastąpione przez produkt zewnętrznej firmy. Mimo że technologie fuzyjne różnią się, to podstawowe prawa fizyki są te same.

Reaktory fuzyjne wytwarzają energię elektryczną podczas fuzji jąder dwóch atomów w podgrzanej plazmie. Plazma jest jednak niebezpiecznym materiałem, a dla procesu ważne jest, by pozostała w odpowiedniej temperaturze i kształcie. Wymaga to bardzo szybkich decyzji.

Fusionality chce wykorzystać cechy wspólne poszczególnych typów reaktorów i opracować pakiet systemów sterowania i środowisk symulacyjnych, które będą następnie dostosowywane do konkretnego projektu.

Według Feliciego sztuczna inteligencja odegra ważną rolę w przyszłych systemach sterowania, jednak obecnie nie można się na niej oprzeć całkowicie. AI nadaje się za to do ulepszenia i optymalizacji części systemu.

Startup obecnie skupia się na gałęzi energetyki termojądrowej bazującej na uwięzieniu magnetycznym (ang. magnetic confinement), która polega na wykorzystaniu silnych elektromagnesów do utrzymania plazmy w odpowiedniej gęstości i temperaturze.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jak działa reaktor fuzyjny?

Reaktory fuzyjne naśladują procesy zachodzące w Słońcu, w których wodór przekształca się w hel. Jest to na razie technologia eksperymentalna, zwykle bazująca na łączeniu deuteru i trytu, czyli cięższych odmian wodoru, które są ogrzewane do dziesiątek milionów stopni, przez co atomy tracą elektrony. W efekcie powstaje plazma, będąca mieszaniną swobodnych elektronów i jąder atomowych.

W plazmie występują niestabilności, co oznacza, że jej stan równowagi jest delikatny i podatny na zaburzenia. Nawet minimalna zmiana warunków może sprawić, że zachowa się ona w sposób niekontrolowany.

Więcej na temat działania plazmy i o polskim wkładzie w badania można przeczytać w artykule: Polscy naukowcy pomogli okiełznać energię ze Słońca.

Tokamaki a stellaratory. Czym się różnią?

Fusionality to nie jedyny startup działający w sektorze reaktorów termojądrowych. Google, firma, z której wywodzą się założyciele Fusionality, zainwestował w niemiecki startup Proxima Fusion. Nie opiera się on na technologii tokamaków, a na technologii stellaratora. W reaktorach tego typu plazma powstaje w urządzeniu, które przypomina kilkukrotnie skręconą wstęgę Möbiusa. Wokół komory wytworzonej z wolframu umieszczane są cewki, które schładza się ciekłym helem do temperatury bliskiej zera bezwzględnego. Kształt cewek nie jest jednolity, są dostosowane do fragmentu komory, przy którym się znajdują. Dzięki nim wytwarzane jest pole magnetyczne, niezbędne do uzyskania plazmy.

Najpopularniejszymi reaktorami fuzyjnymi są wspomniane tokamaki. Reaktory termojądrowe tego typu opierają się na gorącej plazmie utrzymywanej w silnym polu magnetycznym. W stosunku do stellaratora jest to technologia bardziej sprawdzona, łatwiejsza w budowie, często wytwarzająca większą energię z pojedynczego reaktora. Technologia Proxima Fusion może zaś pracować w sposób ciągły, a nie impulsowy.

Szczegóły projektu oraz różnice w technologiach redakcja Gramwzielone.pl opisała w artykule: Google inwestuje w sztuczne słońce. Chce nim zasilić sztuczną inteligencję.

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.