Google inwestuje w sztuczne słońce. Chce nim zasilić sztuczną inteligencję
Google zainwestował w niemiecki startup, który stworzy reaktor w technologii stellarator. Podobnie jak tokamak, kopiuje reakcje zachodzące w słońcu. Czym się różni od starszej technologii? Dlaczego Google inwestuje w energetykę jądrową?
Google zainwestował w niemiecką firmę Proxima Fusion. Startup wywodzi się z Instytutu Fizyki Plazmy im. Maxa Plancka.
Proxima Fusion jest wyceniana na 2,4 mld euro. Prym w ramach najnowszej rudny finansowania niemieckiego startupu wiedzie fundusz XTX Ventures należący do brytyjskiego miliardera Alexa Gerko, który zapewnił około 25 proc. kwoty, a także fundusz East X Ventures. W startup zainwestował również niemiecki koncern energetyczny RWE (25 mln euro) i Google. To pierwsza taka inwestycja w Europie zrealizowana przez amerykańskiego potentata technologicznego.
Wśród pozostałych udziałowców znajdują się fundusze venture capital: Plural, UVC Partners, Balderton oraz Cherry Ventures. Startup zabiega również o fundusze ze środków publicznych: 1,2 mld euro od niemieckiego rządu i zadeklarowane 400 mln euro od władz Bawarii.
Energia jak ze słońca
Proxima Fusion planuje w ciągu najbliższych kilku lat uruchomić reaktor demonstracyjny w bawarskim Gundremmingen, jego koszt jest szacowany na 2 mld euro.
Proxima Fusion rozwija technologię stellaratora. Wewnątrz reaktora fuzyjnego dochodzi do łączenia jąder atomowych w gorącej plazmie, co powoduje uwolnienie ogromnej ilości energii. Plazma kluczowa do procesu wytwarzana jest w urządzeniu, które przypomina kilkukrotnie skręconą wstęgę Möbiusa. Wokół komory wytworzonej z wolframu umieszczane są cewki, które schładza się ciekłym helem do temperatury bliskiej zera bezwzględnego. Kształt cewek nie jest jednolity, są dostosowane do fragmentu komory przy którym się znajdują. Dzięki nim wytwarzane jest pole magnetyczne, niezbędne do uzyskania plazmy.
Stellarator nazwę wywodzi od łacińskiego stella (gwiazda), co jest odniesieniem do odtwarzania reakcji zachodzącej w słońcu. Największy reaktor tego typu znajduje się w Instytucie Fizyki Plazmy im. Maxa Plancka w Greifswaldzie, skąd wywodzi się startup. Placówka znajduje się około 70 km od polskiej granicy.
Google inwestuje w atom
Google jest zainteresowany energetyką jądrową z uwagi na rozwój zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Według badań naukowców z KAIST, uniwersytetu technologicznego z Korei Południowej, za wzrost zapotrzebowania na energię w sektorze AI odpowiadają autonomiczni agenci, którzy samodzielnie planują i wykonują złożone badania. Według koreańskich uczonych potrzebują ponad 130 razy więcej energii niż tradycyjne chatboty.
Amerykański gigant inwestuje również w inne technologie jądrowe. Przykładem jest Commonwealth Fusion Systems (CFS), startup ze Stanów Zjednoczonych rozwijający reaktory tokamak. Reaktory termojądrowe tego typu opierają się na gorącej plazmie utrzymywanej w silnym polu magnetycznym. W stosunku do stellaratora jest to technologia bardziej sprawdzona, łatwiejsza w budowie, często wytwarzająca większą energię z pojedynczego reaktora. Technologia Proxima Fusion może zaś pracować w sposób ciągły, a nie impulsowy.
Innymi przykładami jądrowych inwestycji Google jest wsparcie finansowe firmy TAE Technologies, rozwijającej alternatywną technologię syntezy jądrowej oraz umowa z Kairos Power na dostawy energii z małych reaktorów modułowych (SMR).
.
.
Polskie atomowe plany
Nie tylko amerykański gigant inwestuje w energetykę jądrową. Atom jest częścią polskiej transformacji energetycznej.
W ubiegłym miesiącu Ministerstwo Energii przedstawiło aktualizację programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) według którego w Polsce mają powstać dwie elektrownie jądrowe o łącznej mocy do 9 GWe. Jak podał resort, zmiana PPEJ jest reakcją na kryzys energetyczny, agresję Rosji na Ukrainę i rosnące zapotrzebowanie przemysłu na stabilną i niskoemisyjną energię.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w gminie Choczewo i obejmuje budowę trzech reaktorów AP1000 o łącznej mocy około 3,75 GWe. Inwestorem są Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ), a za realizację inwestycji odpowiada konsorcjum Westinghouse i Bechtel.
Pierwszy prąd z elektrowni jądrowej ma popłynąć w 2036 roku, gdy zostanie podłączony pierwszy reaktor. Obiekt ma działać z pełną mocą od 2038 roku.
Dostawca technologii i umiejscowienie drugiej elektrowni ciągle jest ustalane.
Oprócz dużego atomu rozwijane są również projekty dotyczące SMR. Pierwszy mały atom w Polsce postawi spółka OSGE (Orlen Synthos Green Energy) i wykorzysta kanadyjski reaktor BWRX-300 o mocy 300 MW, który dostarczy GVH (GE Vernova Hitachi Nuclear Energy). Preferowaną lokalizacją jest Włocławek, a komercyjne uruchomienie planowane jest na około 2030 rok.
OSGE i GVH podpisały na początku ważną umowę, który przybliża budowę SMR. Dzięki niej opracowany zostanie szczegółowy projekt techniczny reaktora. Powstała dokumentacja stanie się wzorcową dla dalszych inwestycji.
Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.