Dwutlenek węgla trafi pod dno morza. Polska firma stawia na technologię CCS

Dwutlenek węgla trafi pod dno morza. Polska firma stawia na technologię CCS
W projekcie Atlas CO2 będzie przewożone w stanie płynnym na statku, a następnie magazynowane pod powierzchnią morza. Fot. Aker BP

Polski koncern Orlen będzie magazynować dwutlenek węgla (CO2) pod dnem Morza Północnego. To szansa dla branż emisyjnych, które mają trudności ze zmniejszeniem emisji CO2. Zamiast ponosić koszty emisji, będą mogły wychwytywać gaz i go składować.

Orlen Upstream Norway, należący do Grupy Orlen, wraz z Aker BP i Höegh Evi otrzymał unijne dofinansowanie na projekt Atlas. Pod tą nazwą kryje się budowa sieci transportu i magazynowania CO2 pod dnem morskim na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

Projekt ma umożliwić zatłaczanie do 6 mln ton CO2 rocznie. Dofinansowanie pochodzi z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej i wynosi 223 mln euro. Atlas jest jednym z 77 projektów wybranych przez Komisję Europejską spośród 358 zgłoszonych. Łączna kwota przyznanego wsparcia wynosi 3,4 mld euro.

REKLAMA
REKLAMA

Orlen i Aker BP zakładają, że ostateczna decyzja inwestycyjna w sprawie Atlasu zostanie podjęta w 2028 r., co umożliwi rozpoczęcie zatłaczania w 2031 r.

Jak wygląda magazynowanie CO2?

Atlas jest realizowany na podstawie koncesji EXL011, zlokalizowanej w norweskiej części Morza Północnego, która pozwala na zatłaczanie CO2. Większość udziałów (80 proc.) należy do Aker BP, który pełni również rolę operatora koncesji, a pozostałe 20 proc. do Orlen Upstream Norway.

Obie spółki wspólnie zbudują infrastrukturę do bezpiecznego zatłaczania i trwałego magazynowania CO2. Dwutlenek węgla zostanie umieszczony w formacjach geologicznych ponad 2 km pod dnem morza.

W projekt zaangażowana jest również spółka Höegh Evi, która zapewni logistykę transportu CO2. Gaz w postaci ciekłej będą dostarczać wyspecjalizowane statki. Bezpośrednio z ich pokładów dwutlenek węgla będzie zatłaczany przez infrastrukturę podmorską do formacji pod dnem morza.

Dzięki temu nie będzie konieczności budowy i obsługi platform nawodnych do odbioru i zatłaczania CO2. Według Orlenu pozwoli to zmniejszyć nakłady inwestycyjne i koszty operacyjne związane z funkcjonowaniem magazynu.

 

 

Wiesław Prugar, wiceprezes Orlenu ds. Upstream, zaznaczył, że magazynowanie CO2 to szansa dla gałęzi przemysłu, w których ograniczenie emisji jest utrudnione ze względów technologicznych. Zamiast ponosić koszty emisji czy ograniczać działalność, firmy z tych branż będą mogły wychwytywać CO2, a następnie składować go w podziemnych magazynach, np. w ramach projektu Atlas.

CCS traci impet

Liczba nowych projektów wychwytywania i składowania CO2 (CCS) w Europie w ostatnich latach wyraźnie spadła. Zwrócił na to uwagę Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA).

Najwięcej nowych projektów zgłoszono w 2021 r. – 100. Rok później było ich tylko 68, a w 2023 r. 80. Kolejne lata przyniosły dalszy spadek: w 2024 r. zgłoszono 47 nowych projektów CCS, a w 2025 r. zaledwie 24.

Według analityków brak wyraźnego postępu w rozwoju technologii CCS stawia pod znakiem zapytania możliwość dekarbonizacji wybranych sektorów unijnej gospodarki. Łączne cele UE i Wielkiej Brytanii zakładają wychwytywanie i składowanie 80 mln ton (Mt) dwutlenku węgla rocznie do 2030 r. oraz 552 Mt do 2050 r.

Zdaniem IEEFA obecna liczba przygotowywanych projektów teoretycznie wystarczy do osiągnięcia pierwszego z celów. Problemem jest jednak ich realizacja, która trwa wiele lat i napotyka przeszkody ekonomiczne, techniczne i prawne. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule: CCS hamuje. Czy Unia spełni swoje cele klimatyczne?

Marcin Karwowski 

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.