Chiny wyeksportowały ponad 2 mln samochodów elektrycznych. Tylko 2/3 znalazło klientów
Chińscy producenci samochodów elektrycznych coraz częściej kierują auta na zagraniczne rynki, próbując zrekompensować słabszą sprzedaż w kraju. Z danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy ponad milion wyeksportowanych z Chin pojazdów elektrycznych, nie zostało jeszcze zarejestrowanych jako sprzedaż w innych krajach. Część różnicy może wynikać z czasu transportu, ale IEA wskazuje również na rosnące zapasy w niektórych krajach docelowych.
Jak wynika z opublikowanego przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA) raportu „Electric Car Markets in a Time of Uncertainty”, w pierwszej połowie 2026 r. eksport samochodów elektrycznych z Chin wzrósł o ponad 120 proc. rok do roku. Tempo wzrostu eksportu było więc znacznie wyższe niż tempo sprzedaży tych samochodów na zagranicznych rynkach. Dynamicznej wysyłce nie towarzyszy jednak równie szybka rejestracja pojazdów przez zagranicznych klientów.
Chińscy producenci zwiększają eksport w warunkach słabszej sprzedaży samochodów na rynku krajowym. W pierwszym półroczu 2026 r. całkowita sprzedaż samochodów w Chinach spadła o ponad 20 proc. rok do roku, czyli o około 2,5 mln pojazdów. Eksport samochodów wzrósł natomiast o 65 proc.
Dzięki zwiększeniu sprzedaży zagranicznej chińska produkcja samochodów zmniejszyła się w tym okresie tylko o około 6 proc. rok do roku. Szczególnie szybko rósł eksport pojazdów elektrycznych, który zwiększył się o ponad 120 proc. i w pełni zrekompensował spadek krajowej sprzedaży aut EV.
Ponad milion aut nie zostało jeszcze zarejestrowanych
Szybki wzrost eksportu chińskich pojazdów EV nie przekłada się jednak w takim samym tempie na ich sprzedaż na zagranicznych rynkach.
IEA szacuje, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy ponad 1 mln samochodów elektrycznych wyeksportowanych z Chin nie zostało jeszcze zarejestrowanych jako sprzedaż w innych krajach. Agencja zaznacza, że część tej różnicy może wynikać z czasu potrzebnego na transport samochodów z Chin do ich miejsc docelowych.
Jednocześnie skala rozbieżności sugeruje, że na niektórych rynkach mogą powstawać zapasy chińskich pojazdów elektrycznych. IEA wskazuje, że kiedy i po jakich cenach samochody te zostaną sprzedane, pozostaje jednym z istotnych źródeł niepewności na światowym rynku motoryzacyjnym.
Eksport amortyzuje spadek sprzedaży w Chinach
Zwiększenie eksportu pozwala chińskim producentom ograniczać skutki słabszej sprzedaży krajowej. Jednocześnie zmienia się struktura eksportu. Udział samochodów elektrycznych w chińskim eksporcie wzrósł z ponad 35 proc. w 2025 r. do ponad 45 proc. w pierwszej połowie 2026 r. W tym samym czasie eksport samochodów spalinowych rósł znacznie wolniej.
Sytuacja na chińskim rynku jest przy tym nietypowa. Całkowita sprzedaż samochodów spada, ale elektryfikacja postępuje. W pierwszej połowie 2026 r. sprzedaż samochodów EV w Chinach zmniejszyła się o mniej niż 20 proc., podczas gdy sprzedaż samochodów konwencjonalnych spadła o około 30 proc.
IEA prognozuje, że w całym 2026 r. sprzedaż samochodów elektrycznych w Chinach osiągnie około 13,2 mln sztuk, czyli poziom zbliżony do ubiegłorocznego. Jednocześnie ich udział w sprzedaży nowych samochodów ma przekroczyć 60 proc.
Chińskie auta zdobywają zagraniczne rynki
Chińskie marki coraz mocniej zaznaczają swoją obecność poza rodzimym rynkiem. IEA wskazuje, że w 2025 r. chińscy producenci odpowiadali za niemal 90 proc. sprzedaży samochodów elektrycznych w Ameryce Łacińskiej. Ich udział w sprzedaży samochodów spalinowych w tym regionie był natomiast niższy niż 10 proc.
Jeszcze wyraźniej widać wzrost znaczenia chińskiego importu w niektórych krajach w pierwszej połowie 2026 r. W Republice Południowej Afryki chińskie samochody odpowiadały za około 90 proc. nowych samochodów elektrycznych sprzedanych w tym okresie. W Argentynie samochody importowane przez BYD stanowiły blisko 90 proc. sprzedaży autw badanym okresie.
Poza Europą i Stanami Zjednoczonymi samochody elektryczne importowane z Chin odpowiadały w pierwszej połowie 2026 r. za około 55 proc. sprzedaży samochodów. W Unii Europejskiej udział chińskiego importu utrzymywał się natomiast na poziomie około 20 proc.
Chińczycy mają przewagę kosztową
Jednym z najważniejszych źródeł przewagi chińskich producentów jest koszt produkcji. Według IEA wytworzenie samochodu elektrycznego w Chinach jest około 35 proc. tańsze niż w gospodarkach rozwiniętych. Agencja wskazuje na niższe koszty pracy i działalności operacyjnej, sprawną logistykę oraz przede wszystkim dużą skalę produkcji i zintegrowany łańcuch dostaw.
Duże znaczenie mają również baterie. W 2025 r. akumulatory do samochodów elektrycznych były w Chinach około 35 proc. tańsze niż w Europie i około 30 proc. tańsze niż w Ameryce Północnej. IEA wiąże tę przewagę między innymi ze skalą produkcji, doświadczeniem producentów oraz rozwojem tańszych technologii, w tym baterii LFP.
Jednocześnie silna konkurencja na chińskim rynku powoduje presję na marże producentów. Firmy ograniczają koszty, obniżają ceny i inwestują w zwiększanie skali produkcji oraz rozwój technologii, co pozwala im konkurować również na rynkach zagranicznych.
Pekin ogranicza część ulg
Chińska polityka wobec rynku samochodów elektrycznych zaczyna się zmieniać. W 2026 r. zwolnienie z podatku od zakupu pojazdów nowej energii (NEV) zostało zastąpione 50-procentową ulgą. Od początku 2028 r. zwolnienie z tego podatku ma zostać całkowicie wycofane. Pojazdy nowej energii (NEV – New Energy Vehicles) to stosowane na rynku chińskim określenie dla aut nisko- i zeroemisyjnych, obejmujące samochody w pełni elektryczne (BEV), hybrydy typu plug-in (PHEV) oraz pojazdy zasilane ogniwami paliwowymi.
Od początku 2027 r. hybrydy plug-in, w tym samochody z układem zwiększającym zasięg, zostaną objęte rocznym podatkiem od posiadania pojazdu. Stawka ma wynosić około 360-660 juanów (198-363 zł) rocznie. Podatek nie obejmie natomiast osobowych samochodów bateryjnych, choć zostanie zastosowany wobec elektrycznych pojazdów użytkowych.
Zmiany obejmą również baterie. Od kwietnia 2027 r. ma być stopniowo wprowadzany podatek konsumpcyjny na dojrzałe technologie bateryjne, przede wszystkim litowo-jonowe. Stawka wyniesie początkowo 2 proc., a od kwietnia 2028 r. wzrośnie do 4 proc. Baterie sodowo-jonowe oraz ze stałym elektrolitem pozostaną zwolnione z tego podatku do końca 2028 r.
Mimo zmian na krajowym rynku chińscy producenci nadal szybko zwiększają obecność za granicą. IEA wskazuje, że ich przewaga kosztowa, rozbudowany łańcuch dostaw oraz doświadczenie w produkcji baterii pozwalają im skutecznie konkurować na rozwijających się rynkach. Jednocześnie rosnąca różnica między eksportem a faktyczną sprzedażą sprawia, że ważnym pytaniem dla światowego rynku pozostaje to, jak szybko zgromadzone zapasy zostaną sprzedane i jak wpłynie to na ceny samochodów elektrycznych.
Katarzyna Poprawska-Borowiec