NaszEauto nie tylko dla chińskich aut. Wiadomo, skąd pochodziły dofinansowane samochody
Program NaszEauto miał wspierać rozwój elektromobilności, ale wokół dopłat pojawiły się także pytania o to, jakie samochody faktycznie zostały objęte wsparciem. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło dane dotyczące miejsca produkcji dofinansowanych pojazdów. Odpowiedź resortu może być zaskoczeniem dla tych, którzy zakładali, że program w dużej mierze trafił do producentów z Chin.
Odpowiedź Ministerstwa Klimatu i Środowiska została przygotowana w związku z interpelacją posła Roberta Dowhana dotyczącą programu NaszEauto. Wśród poruszonych kwestii znalazły się m.in. dalsze funkcjonowanie programu, dostępność środków na dopłaty, sposób rozpatrywania wniosków składanych po wyczerpaniu pierwotnej alokacji oraz wpływ programu na rynek samochodów elektrycznych.
Program NaszEauto miał pierwotnie budżet w wysokości blisko 1,18 mld zł. W 2026 r. pojawiły się informacje dotyczące wyczerpywania dostępnej puli środków. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) informował jednocześnie o dalszym przyjmowaniu wniosków w ramach programu.
W najnowszej interpelacji poselskiej poseł Robert Dowhan zwrócił się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska także o podsumowanie struktury zakupów w programie NaszEauto, ze szczególnym uwzględnieniem odsetka dotacji przeznaczonych na samochody wyprodukowane w Chinach. Parlamentarzysta domaga się wyjaśnień, czy środki z Krajowego Planu Odbudowy na wsparcie elektromobilności nie posłużyły do sfinansowania ekspansji azjatyckich producentów na polskim rynku.
Ministerstwo, powołując się na dane Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, przedstawiło analizę numerów VIN dofinansowanych pojazdów.
Większość aut wyprodukowano w Europie
Ponad 67 proc. samochodów objętych programem NaszEauto wyprodukowano w Europie, a 23,4 proc. w Chinach – wynika z danych przedstawionych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resort odpowiedział na interpelację poselską dotyczącą programu dopłat do samochodów elektrycznych.
Z analizy wynika, że 67,2 proc. samochodów objętych programem NaszEauto zostało wyprodukowanych w krajach europejskich. W tej kategorii uwzględniono również Serbię i Wielką Brytanię.
Jeżeli uwzględnić wyłącznie państwa należące do Unii Europejskiej, udział wynosi 59,5 proc.
Pozostałe samochody wyprodukowano przede wszystkim w Azji. Udział poszczególnych państw i regionów przedstawia się następująco:
- 23,4 proc. – Chiny,
- 7,9 proc. – Korea,
- 1,5 proc. – Japonia.
Oznacza to, że samochody wyprodukowane w Chinach stanowiły mniej niż jedną czwartą pojazdów objętych programem.
Tylko dwie chińskie marki w pierwszej dwudziestce
Ministerstwo odniosło się również do danych dotyczących marek i modeli samochodów rejestrowanych od uruchomienia programu do końca marca 2026 r.
Z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że wśród 20 najczęściej rejestrowanych marek znalazły się tylko dwie marki chińskie. Również w przypadku modeli udział chińskich producentów był ograniczony – w pierwszej dziesiątce najczęściej rejestrowanych modeli znalazły się tylko dwa samochody pochodzące z Chin.
Wśród pozostałych najczęściej rejestrowanych pojazdów znalazły się marki europejskie, amerykańskie, koreańskie i japońskie.
NaszEauto zamiast podatku od samochodów spalinowych
W odpowiedzi Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomniało, że program NaszEauto został uruchomiony jako rozwiązanie zastępujące planowany wcześniej podatek od samochodów spalinowych. Środki przeznaczone na program pochodzą z funduszy unijnych i mają służyć ograniczeniu emisji w transporcie indywidualnym.
Resort wskazuje przy tym, że rozwój elektromobilności ma znaczenie nie tylko z punktu widzenia emisji, lecz także bezpieczeństwa energetycznego. Według danych Eurostatu w 2024 r. 96,6 proc. ropy naftowej i produktów naftowych wykorzystywanych w Unii Europejskiej pochodziło z importu.
Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w 2025 r. pojazdy elektryczne ograniczyły globalne zużycie ropy o około 1,7 mln baryłek dziennie.
Ponad 13 mld zł na elektromobilność
Wsparcie NFOŚiGW dla elektromobilności obejmuje nie tylko samochody osobowe. Jak wynika z odpowiedzi resortu, łącznie na rozwój elektromobilności, w tym infrastruktury elektroenergetycznej i stacji ładowania, ma zostać przeznaczone ponad 13 mld zł.
Jednym z elementów systemu jest program Zielony Transport Publiczny, który jest finansowany ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu oraz Krajowego Planu Odbudowy.
Do tej pory NFOŚiGW wsparł zakup 1475 pojazdów dla 114 miast, a wartość podpisanych umów przekroczyła 4,3 mld zł.
Wsparcie ma być kontynuowane w ramach programu Czysty transport publiczny. Będzie on przeznaczony na zakup zeroemisyjnych pojazdów kategorii M3 wykorzystywanych w transporcie publicznym. Ogłoszenie naboru zaplanowano na IV kwartał 2026 r.
6 mld zł na transport ciężki
Osobny system wsparcia obejmuje zeroemisyjny transport ciężki. W ramach Funduszu Modernizacyjnego na ten cel przeznaczone zostanie 6 mld zł.
Program obejmuje zarówno infrastrukturę do ładowania pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3, jak i ich zakup lub leasing.
Zgodnie z przedstawionymi przez NFOŚiGW założeniami realizacja inwestycji ma doprowadzić do powstania 828 stacji ładowania o łącznej mocy blisko 590 MW oraz 147 miejsc dostaw energii. Moc przyłączeniowa ma zwiększyć się o 493 MW.
NFOŚiGW podaje dane o fotowoltaice
W odpowiedzi na interpelację znalazły się również informacje dotyczące innych programów realizowanych przez NFOŚiGW, w tym wsparcia dla energetyki prosumenckiej.
We wszystkich edycjach programu Mój Prąd wypłacono dofinansowanie dla 699 804 wniosków na kwotę ponad 4,73 mld zł. Łącznie złożono wnioski dotyczące 703 190 instalacji fotowoltaicznych, 28 658 magazynów ciepła oraz 87 874 magazynów energii.
Resort wskazał również na program Przydomowe Magazyny Energii, finansowany ze środków KPO. W jego ramach złożono 14 247 wniosków na kwotę ponad 251 mln zł.
W obecnej edycji programu wnioski dotyczą 10 206 instalacji PV, 1903 magazynów ciepła oraz 12 294 magazynów energii.
Zgromadzona w przydomowych magazynach energia może być wykorzystywana m.in. do ładowania samochodów elektrycznych. Program ma zwiększać wykorzystanie energii produkowanej przez prosumenckie instalacje fotowoltaiczne poprzez magazynowanie jej nadwyżek.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.