Rusza 24-godzinny wyścig bolidów słonecznych. Czym pojadą studenci z Polski?

Rusza 24-godzinny wyścig bolidów słonecznych. Czym pojadą studenci z Polski?
Bolid Eagle Two, jedna z dwóch polskich konstrukcji, które wezmą udział w belgijskim wyścigu. Fot. Politechnika Łódzka

Za kilka dni odbędą się 24-godzinne zawody bolidów słonecznych. W szranki staną zespoły z całego świata, w tym dwa reprezentujące polskie uczelnie.

Już w najbliższy weekend, 19 i 20 września 2026 r., odbędzie się iESC 2026 (iLumen European Solar Challenge). Wydarzenie odbędzie się na belgijskim torze wyścigowym Circuit Zolder i dotyczy 24-godzinnego wyścigu bolidów zasilanych energią słoneczną. Jest to największe wydarzenie tego typu w Europie i drugie największe na świecie. Do wyścigu staną m.in. przedstawiciele uczelni z całego świata, ale również niezależne ekipy czy przedstawiciele firm. Tegoroczny wyścig jest nietuzinkowy, gdyż na torze pojawią się drużyny dwóch polskich uczelni.

Fotowoltaiczne wyścigówki i osobówki

Wyścig odbywa się w dwóch klasach: Challenger i Cruiser, i to w tej drugiej startują oba polskie zespoły. W Challengerze wezmą udział konstrukcje, w których postawiono na wydajność i osiągi, np. przez redukcję masy i oporu aerodynamicznego. Bolidy zwykle są projektowane z myślą o jednej osobie i nie posiadają „zbędnych” dodatków. Można je porównać do klasycznych pojazdów wyścigowych.

REKLAMA
REKLAMA

Klasa Cruiser dotyczy pojazdów, w których postawiono na praktyczność i użyteczność. Samochody są projektowane tak, by przewieźć wiele osób i są bliższe zwykłym autom osobowym. Możliwe, że w przyszłości testowane rozwiązania znajdą swoje miejsce w pojazdach osobowych, którymi porusza się społeczeństwo.

Wyścig nie ma limitu liczby pojazdów na zespół i czasem jeden zespół reprezentują dwa bolidy.

Niektóre z drużyn traktują wydarzenie jako testy przed wyścigiem w Australii, Bridgestone World Solar Challenge, podczas którego bolidy napędzane wyłącznie energią słoneczną pokonują ok. 3 tys. km po tamtejszym bezdrożu.

 

Zdjęcia z poprzednich edycji wyścigu, udostępnione przez organizatora. Fot. European Solar Challenge

Awaria – największe zagrożenie

Jak wspomniano, do zawodów staną dwa polskie zespoły: Lodz Solar Team (Politechnika Łódzka) i AGH Ekoenergia (Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie).

Łódzka uczelnia przybliżyła swój projekt, Eagle Two, oparty na silniku BLDC, czyli silniku bezszczotkowym, z przekładnią i mechanizmem różnicowym oraz dwiema półosiami napędowymi, które odpowiadają za przekazanie mocy do kół napędowych. W przypadku tej konstrukcji są to koła tylne.

Joanna Rośla, należąca do zespołu Lodz Solar Team, podkreśla, że najbardziej obawiają się awarii. Bolid jest dziełem studentów, dopracowanym, ale przy 24-godzinnej eksploatacji w trakcie wyścigu awarie są „czymś normalnym”. Dlatego zespół przygotowuje się na takie scenariusze. Jak dodaje Rośla: „jeśli uda się przejechać bez jakichkolwiek problemów, wtedy będziemy bardzo zadowoleni”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Eagle Two został zbudowany w ciągu 6-9 miesięcy, ale proces poprzedziło ponad dwuletnie projektowanie. Autorzy projektu szacują łączny koszt na ponad milion złotych, środki te głównie zapewniła uczelnia, ale Lodz Solar Team otrzymał również granty rządowe i wsparcie partnerów.

W miniony weekend przedstawiciele Politechniki Łódzkiej przeprowadzili ostatnie testy bolidu, a 14 września wyruszył on do Belgii. Zawody rozpoczną się w najbliższą sobotę, 19 września 2026 r.

Krakowski rywal

AGH startuje z projektem Perła, czteroosobowym pojazdem elektrycznym, wspomaganym energią z paneli fotowoltaicznych. W Perle zastosowano 321 ogniw Maxeon Gen 3, podzielonych na 15 elastycznych modułów o łącznej mocy zainstalowanej 1,1 kW. Moduły zajmują łączną powierzchnię 5 m2 i zostały wyprodukowane w technologii RTM, która zapewnia mniejszą wagę przy jednoczesnym zachowaniu większej wytrzymałości i elastyczności. Zasięg na jednym ładowaniu wynosi do 400 km i został zwiększony o ok. 25 proc. dzięki panelom słonecznym.

 

Prace nad Perłą. Fot. AGH/Eko-Energia

Ekobolidy nie muszą mieć PV

Mimo że to Politechnika Łódzka i AGH startują w zawodach, nie są jedynymi uczelniami pracującymi nad elektrycznymi bolidami. Studenci Politechniki Śląskiej zaprezentowali bolid wyścigowy SW-06. W przeciwieństwie do omawianych wcześniej konstrukcji nie jest to pojazd fotowoltaiczny, lecz elektryczny.

Bolid jest nowatorską konstrukcją m.in. z uwagi na własny dwuosiowy falownik trakcyjny zbudowany na tranzystorach z węglika krzemu. Projekt powstał na potrzeby zawodów Formula Student. Redakcja Gramwzielone.pl opisała szczegóły bolidu w artykule: Elektryczny bolid made in Poland. Studenci opracowali własny falownik.

Z konstrukcją można zapoznać się również dzięki nagraniu wideo na Kanale Energetycznym.

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.