Ładowanie auta elektrycznego przed domem ma swoje granice. Ważny wyrok w Niemczech

Ładowanie auta elektrycznego przed domem ma swoje granice. Ważny wyrok w Niemczech
Ładowanie EV - kabel na chodniku. Fot. Shutterstock

Właściciele samochodów elektrycznych mieszkający przy ulicach bez prywatnych miejsc postojowych często szukają sposobu na ładowanie pojazdu bezpośrednio spod domu. Okazuje się jednak, że nawet odpowiednio zabezpieczony kabel poprowadzony przez chodnik może nie uzyskać zgody władz lokalnych. Potwierdza to wyrok niemieckiego sądu administracyjnego we Frankfurcie nad Menem.

Sprawa dotyczyła właściciela samochodu elektrycznego oraz hybrydy plug-in, który wystąpił do miasta o zgodę na poprowadzenie dwóch kabli ładujących przez chodnik do pojazdów zaparkowanych przy ulicy przed jego posesją.

Kable miały być umieszczone w specjalnych osłonach o wysokości maksymalnie 4,3 cm, oznaczonych czarno-żółtymi pasami ostrzegawczymi. Kierowca argumentował, że nie stwarzają one zagrożenia dla pieszych, a w mieście brakuje publicznych stacji ładowania umożliwiających wygodne korzystanie z samochodów elektrycznych.

REKLAMA
REKLAMA

Miasto odmówiło

Władze miasta nie zgodziły się na wykorzystanie chodnika w taki sposób. Zdaniem urzędników nawet odpowiednio oznakowane osłony kabli tworzyłyby potencjalne przeszkody dla pieszych i mogłyby zwiększać ryzyko potknięcia.

Właściciel pojazdów skierował sprawę do sądu, wskazując również, że odmowa utrudnia korzystanie z samochodów elektrycznych i nie uwzględnia celów związanych z ochroną klimatu oraz rozwojem elektromobilności.

Sąd: bezpieczeństwo pieszych jest ważniejsze

Verwaltungsgericht Frankfurt am Main oddalił skargę kierowcy. Sąd uznał, że miasto prawidłowo skorzystało ze swoich uprawnień przy podejmowaniu decyzji.

W uzasadnieniu wskazano, że nawet niewielkie przeszkody umieszczone na chodniku mogą ograniczać dostępność przestrzeni publicznej dla osób z niepełnosprawnościami oraz stwarzać ryzyko potknięcia. Zdaniem sądu bezpieczeństwo pieszych ma pierwszeństwo przed prywatnym interesem właściciela pojazdu elektrycznego, który chciałby ładować samochód bezpośrednio przed swoim domem.

Klimat nie był argumentem rozstrzygającym

Sąd odniósł się również do kwestii ochrony klimatu. W wyroku podkreślono, że z konstytucyjnych celów środowiskowych pojedynczy obywatel nie może wywodzić indywidualnego prawa do korzystania z przestrzeni publicznej w określony sposób.

W ocenie sądu miasto nie było zatem zobowiązane do uwzględniania argumentów dotyczących polityki klimatycznej przy rozpatrywaniu wniosku o specjalne wykorzystanie chodnika.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Samochód można ładować na publicznej stacji

Sąd zauważył również, że właściciel nie został pozbawiony możliwości korzystania z pojazdów elektrycznych. W uzasadnieniu wskazano, że może on ładować samochody przy publicznej infrastrukturze ładowania, nawet jeśli oznacza to konieczność korzystania z niej naprzemiennie dla dwóch pojazdów.

Wyrok zapadł 24 lutego 2022 r. (sygn. 12 K 540/21.F) i jest jednym z częściej przywoływanych obecnie orzeczeń dotyczących wykorzystywania przestrzeni publicznej do prywatnego ładowania samochodów elektrycznych.

Problem ładowania samochodów elektrycznych przez kabel poprowadzony z domu dotyczy przede wszystkim mieszkańców gęsto zabudowanych miast, którzy nie dysponują prywatnym podjazdem lub garażem. Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych podobne kwestie coraz częściej stają się przedmiotem sporów pomiędzy właścicielami pojazdów a samorządami.

Rozwój ogólnodostępnej infrastruktury ładowania pozostaje jednym z kluczowych warunków dalszego upowszechniania elektromobilności.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.