Mieszkańcy Nowego Sącza przeciwko budowie ogromnego magazynu energii
Budowa grawitacyjnego magazynu energii w Nowym Sączu napotkała poważną barierę. Przeciwko tej inwestycji jednogłośnie opowiedzieli się mieszkańcy osiedla, na którym miałaby stanąć innowacyjna instalacja.
W Nowym Sączu planowana jest budowa ogromnego magazynu energii w technologii grawitacyjnej – byłby to jeden z pierwszych i największych tego typu magazynów energii na świecie. Do lokalnych władz trafił wniosek o wydanie pozwoleń umożliwiających budowę grawitacyjnego magazynu, którego wysokość ma wynieść aż 210 metrów, czyli niewiele mniej niż liczy warszawski Pałac Kultury i Nauki (231 metrów).
Koszt inwestycji szacowany jest na 400 mln zł, a stoi za nią firma Promet-Plast z Gaju Oławskiego k. Wrocławia, która podobną inwestycję realizuje na swoim terenie, w sąsiedztwie swojej fabryki.
Teraz jednak inwestor napotkał poważną barierę. Inwestycji sprzeciwili się mieszkańcy osiedla Zabełcze w Nowym Sączu, na którym miałaby stanąć ogromna wieża. Jak przekazał serwis Nowy Sącz Nasze Miasto, podczas zebrania mieszkańców osiedla przyjęto uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec inwestycji – nie tylko w formie zgłoszonej początkowo przez inwestora, ale także wobec jej ewentualnych modyfikacji, jeśli utrzymałyby one funkcję magazynowania energii.
Sprzeciw jest tłumaczony potencjalnymi zmianami w krajobrazie, pogorszeniem komfortu życia mieszkańców osiedla – w tym obawami o ewentualny hałas, drgania i bezpieczeństwo planowanej instalacji.
Jak wyjaśniono w treści uchwały, cytowanej przez nowosądecki portal „osiedle Zabełcze ma w przeważającej części charakter mieszkaniowy i rekreacyjny, w ostatnich latach obserwuje się jego intensywny rozwój jako obszaru zabudowy jednorodzinnej, a mieszkańcy wiążą z tą częścią miasta swoje plany życiowe”.
Projekt ogromnego magazynu energii w Nowym Sączu pozostaje na etapie postępowania administracyjnego. Nie podjęto jeszcze decyzji o wydaniu pozwolenia na budowę, przy czym stanowisko mieszkańców osiedla Zabełcze jest silnym argumentem dla lokalnych władz.
Grawitacyjny magazyn energii
Planowana przez Promet-Plast inwestycja miałaby polegać na budowie grawitacyjnego magazynu energii o pojemności 35 MWh. Dodatkowo wybudowana w tym celu wieża zostałaby obłożona panelami fotowoltaicznymi o mocy 15 MW, które stanowiłyby dodatkowe źródło energii dla magazynu.
W konstrukcji zostałby zastosowany mechanizm podnoszenia dwóch żelbetowych bloków, każdy o wadze 30 ton. Bloki miałyby być podnoszone w czasie występowania nadwyżek energii w systemie elektroenergetycznym, a następnie byłyby opuszczane, co umożliwiłoby dostarczenie energii w czasie zapotrzebowania.
Technologia proponowana przez firmę z Gaju Oławskiego może zapewnić wieloletnią pracę bez degradacji początkowych parametrów przechowywania energii, która pojawia się choćby w przypadku eksploatacji magazynów energii bazujących na bateriach.
W planach Promet-Plast jest także budowa w Gaju Oławskim grawitacyjnych magazynów energii, dla których firma uzyskała pozwolenie na budowę. Firma dostała pozwolenie od wojewody dolnośląskiego na wybudowanie dwóch wież, które będą pełnić rolę grawitacyjnych magazynów energii. Budowa pierwszej jest już na zaawansowanym etapie. Uruchomienie magazynów planowane jest w 2027 lub 2028 r.
Grawitacyjne magazyny energii w Gaju Oławskim mają osiągnąć – podobnie jak obiekt planowany w Nowym Sączu – wysokość 210 metrów i pojemność 35 MWh z możliwością jej skalowania.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Czy ktoś może przeliczyć pojemność tego magazynu w taki sposób, żeby wyszła deklarowana wartość 30MWh? Licząc po prostu energię potencjalną podniesienia takiego ciężaru w jedną stronę wychodzi ok. 20kWh.
Aby podnieść 2 bloki 30ton na wysokość 210 metrów wystarczy 35kWh energii więc coś się w opisie nie zgadza.
400 mln za 35 MWh pojemności? Strasznie drogo. W Żarnowcu magazyn bateryjny (pojemność 981 MWh) kosztował 1,5 mld. Odpowiednik grawitacyjny o takiej pojemności kosztowałby ok. 9 mld. W realu byłoby ciut taniej, bo doszedłby efekt skali. Ale mimo wszystko i tak wyszedłby zapewne jakieś 5 razy drożej.
Oprócz oczywistej nieopłacalności tego projektu w porównaniu z normalnym bateryjnym magazynem energii, dodajmy że realnie taki system wyemituje 20-30 razy więcej CO2 per MWh oddane do sieci, z powodu ogromnego śladu węglowego produkcji betonu i stali.
Tutaj mamy rzadki przykład NIMBY który zablokuje kretyńską inwestycję