Rok do mety. Klastry energii i spółdzielnie energetyczne stoją przed wyścigiem o rozliczenie środków z KPO
Społeczności energetyczne mają przed sobą decydujący okres. Zgodnie z aktualnymi zasadami programu KPO „Instalacje OZE realizowane przez społeczności energetyczne” (B2.2.2/G1.1.2) większość projektów musi zostać zakończona do 31 grudnia 2026 r., a część inwestycji będzie mogła być realizowana maksymalnie do 30 czerwca 2027 r. w przypadku spełnienia dodatkowych warunków dotyczących certyfikacji instalacji. Oznacza to, że beneficjentom pozostał około rok na wykonanie projektów, rozliczenie środków i osiągnięcie zakładanych efektów.
Stawka jest wysoka. W ramach części inwestycyjnej programu do dofinansowania zakwalifikowano 25 przedsięwzięć o łącznej wartości wsparcia przekraczającej 848,8 mln zł. Łącznie w konkursie oceniono 47 projektów, których wartość dofinansowania wyniosła ponad 1,36 mld zł. Na liście projektów wybranych do finansowania dominują klastry energii, a tylko pojedyncze projekty zostały zgłoszone przez spółdzielnie energetyczne.
Co oznacza zakończenie inwestycji?
W praktyce nie chodzi wyłącznie o fizyczne wybudowanie instalacji. Beneficjenci muszą ponieść i rozliczyć wydatki kwalifikowane, osiągnąć wskaźniki projektu oraz zakończyć wszystkie działania przewidziane we wniosku. W przypadku wielu przedsięwzięć oznacza to nie tylko budowę źródeł OZE, ale również uruchomienie magazynów energii, systemów zarządzania energią, lokalnych sieci elektroenergetycznych czy narzędzi informatycznych służących do bilansowania społeczności energetycznych.
Na liście dofinansowanych projektów dominują właśnie takie przedsięwzięcia. Obejmują one budowę i rozbudowę źródeł odnawialnych, magazynów energii, lokalnych sieci dystrybucyjnych, systemów zarządzania energią oraz infrastruktury umożliwiającej zwiększenie autokonsumpcji energii produkowanej lokalnie. Wśród największych projektów znajdują się m.in. przedsięwzięcia realizowane przez klastry energii w Białymstoku, powiecie ryckim, powiecie myszkowskim czy Klastrze Energii Pogórza Dynowskiego, których dofinansowanie sięga niemal 50 mln zł na projekt.
Historia programu pełna zmian
Od początku programu skierowanego do społeczności energetycznych beneficjenci funkcjonowali w warunkach dużej niepewności regulacyjnej. Nabór wniosków zakończył się 28 marca 2024 r. Następnie, 18 czerwca 2025 r., opublikowano pierwszą listę rankingową projektów wybranych do dofinansowania.
Kolejny przełom nastąpił 12 marca 2026 r., kiedy wraz z IV rewizją Krajowego Planu Odbudowy opublikowano zaktualizowaną listę rankingową, umożliwiając objęcie wsparciem kolejnych przedsięwzięć.
Od momentu zakończenia naboru program był kilkukrotnie modyfikowany, a wraz z rewizjami KPO zmianom ulegały zarówno terminy, jak i warunki realizacji przedsięwzięć. Z jednej strony zwiększało to szanse na skuteczne wykorzystanie środków, z drugiej jednak wymuszało aktualizację harmonogramów, budżetów oraz założeń biznesowych. Dla części podmiotów oznaczało to konieczność ponownej oceny opłacalności inwestycji, co niejednokrotnie wpływało na decyzje o rezygnacji z udziału w programie.
W wielu przypadkach projekty były przygotowywane przy zupełnie innych parametrach ekonomicznych, kosztach wykonawstwa czy cenach urządzeń niż obecnie. Dziś dodatkowym wyzwaniem pozostaje czas niezbędny na przeprowadzenie procedur administracyjnych, uzyskanie decyzji środowiskowych, warunków przyłączenia oraz przeprowadzenie postępowań zakupowych. Im bliżej końca okresu kwalifikowalności wydatków, tym większe znaczenie ma sprawne zarządzanie inwestycjami i skuteczna realizacja harmonogramów.
Ogromna szansa dla samorządów?
Dla wielu klastrów energii i spółdzielni energetycznych mogłaby to być pierwsza tak duża szansa na rzeczywistą transformację energetyczną. Czy impuls ten zostanie jednak odpowiednio wykorzystany? Dziś trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Warto pamiętać, że znaczna część klastrów energii przez lata funkcjonowała głównie formalnie. Pomimo zawartych porozumień wiele z nich nie prowadziło realnych działań inwestycyjnych ani operacyjnych, oczekując na pojawienie się dedykowanego źródła finansowania. W efekcie w części przypadków proces aplikowania o środki nie wynikał z potrzeby realizacji wcześniej przygotowanych koncepcji rozwoju czy gotowych projektów inwestycyjnych, lecz przede wszystkim z pojawienia się możliwości pozyskania bardzo wysokiego dofinansowania.
W przypadku spółdzielni energetycznych w okresie uruchamiania programu były one stosunkowo nowym instrumentem i nie cieszyły się jeszcze tak dużą popularnością jak obecnie. W rezultacie wiele spółdzielni nie osiągnęło odpowiedniej dojrzałości organizacyjnej, aby ubiegać się o wielomilionowe wsparcie inwestycyjne lub wcześniej skorzystać z komponentu operacyjno-koncepcyjnego przewidzianego dla społeczności energetycznych.
Z założenia środki z KPO mają umożliwić budowę lokalnych źródeł energii, magazynów energii oraz systemów zarządzania energią, zwiększając bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców i ograniczając koszty funkcjonowania samorządów. Pytanie jednak, czy przy niepewności regulacyjnej oraz presji związanej z terminami realizacji inwestycji uda się osiągnąć wszystkie cele programu.
Może się bowiem okazać, że ostatecznie część projektów zostanie ograniczona do najprostszych i najbezpieczniejszych inwestycji, takich jak budowa nowych instalacji PV czy magazynów energii. Tymczasem budowa bardziej zaawansowanych technologii wpływających na lokalne rynki energii, rozwój systemów zarządzania energią czy rzeczywiste bilansowanie społeczności energetycznych w czasie rzeczywistym może zejść na dalszy plan.
Nie tylko inwestycje. Problemem pozostają przepisy
Równolegle do wyzwań inwestycyjnych pojawia się jednak kwestia regulacyjna. Szczególnie dotyczy to klastrów energii, które nadal czekają na pełne wdrożenie docelowego modelu funkcjonowania. Proces legislacyjny dotyczący nowych zasad działania klastrów napotkał dodatkowe komplikacje po zgłoszeniu zastrzeżeń przez Komisję Europejską.
Może to oznaczać, że część podmiotów ma za zadanie realizacje wielomilionowych inwestycji, nie mając jednocześnie pełnej pewności dotyczącej ostatecznych zasad funkcjonowania rynku, na którym będą działać po zakończeniu projektów. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: Zasady rozliczeń klastrów energii do zmiany. Bruksela zgłosiła zastrzeżenia.
Najbliższe kilkanaście miesięcy pokaże więc, czy społeczności energetyczne wykorzystają historyczną szansę stworzoną przez KPO. Skala dostępnych środków jest bezprecedensowa, jednak równie bezprecedensowa jest liczba wyzwań organizacyjnych, inwestycyjnych i regulacyjnych, które trzeba pokonać przed osiągnięciem mety.
Jan Węgrzyn, członek zarządu Polskie Spółdzielnie Energetyczne Sp. z o.o.
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Klastry energii, spółdzielnie, czary mary panie, tymczasem szczytowe zużycie energii elektrycznej w Polsce wynosi ok.29GW co całkowicie zapewnia nam energetyka węglowa. Potrzebujemy rocznie ok. 70 milionów ton węgla po 300zł za tonę, do tego mamy zasoby, a pieniądze mogą zostawać w kraju, a nie biliona złotych inwestycji w 150GW wiatraków atomówek paneli i baterii. Jeszcze 10 lat temu 1KWh kosztowała ok. 0,30 groszy. Ile będzie kosztować za 10 lat jak wydadzą BILION złotych naszych pieniędzy? Czy ktoś tu umie liczyć?