Klienci PGE czekają na faktury. Spółka wyjaśnia
Wdrażanie nowych systemów informatycznych w energetyce to proces, który ma poprawić jakość obsługi klientów i usprawnić rozliczenia. W praktyce jednak takie zmiany często wiążą się z przejściowymi utrudnieniami. Obecnie przekonują się o tym klienci spółki PGE Obrót, którzy od kilku miesięcy zgłaszają opóźnienia w otrzymywaniu faktur oraz problemy z dostępem do danych w elektronicznych kanałach obsługi.
Na problem zwrócił uwagę portal Spider’s Web, publikując relacje klientów, którzy od kilku miesięcy nie otrzymują faktur za energię elektryczną i obawiają się kumulacji zaległych płatności.
Nowy system rozliczeniowy wdrażany etapami
PGE Obrót prowadzi obecnie migrację do nowego systemu rozliczeniowego. Jak informuje spółka, proces realizowany jest etapami ze względu na skalę przedsięwzięcia – firma obsługuje blisko 6 mln klientów.
Pierwszy etap objął odbiorców rozliczanych przez oddziały w Rzeszowie i Zamościu oraz część klientów w Skarżysku-Kamiennej. Od maja 2026 r. migracja objęła również klientów z oddziałów w Białymstoku, Warszawie i Lublinie.
PGE od początku uprzedzało, że wdrożenie może skutkować czasowymi utrudnieniami, w tym opóźnieniami w wystawianiu faktur, problemami z aktualizacją salda, ograniczonym dostępem do danych w eBOK i aplikacji Moje PGE, wydłużonym czasem realizacji zgłoszeń oraz odpowiedzi na pytania klientów.
Spółka podkreśla jednak, że samo opóźnienie w wystawieniu faktury nie wpływa na wysokość należności i nie powoduje naliczania dodatkowych kosztów.
Klienci obawiają się kumulacji rachunków
Portal Spider’s Web opisał historie klientów, którzy przez kilka miesięcy nie otrzymali żadnej faktury za energię elektryczną. Wśród nich znalazł się m.in. mieszkaniec Lublina rozliczany co miesiąc, który – mimo upływu kolejnych okresów rozliczeniowych – nie otrzymał trzech kolejnych faktur.
Inny klient, rozliczany w cyklu dwumiesięcznym, po niemal czterech miesiącach otrzymał tylko jedno zaległe rozliczenie, nadal oczekując na kolejne.
Największe obawy klientów dotyczą możliwości jednoczesnego otrzymania kilku zaległych faktur i konieczności zapłaty wysokiej kwoty w krótkim czasie. Wątpliwości budził również fakt, że konsultanci infolinii nie byli w stanie wskazać terminów wystawienia kolejnych dokumentów.
Terminy płatności zostaną automatycznie wydłużone
W odpowiedzi na pytania portalu PGE zapewniło, że proces wystawiania zaległych faktur jest sukcesywnie realizowany. Jak informuje spółka, klienci z oddziałów w Lublinie, Warszawie i Białymstoku będą otrzymywać zaległe dokumenty w lipcu i sierpniu 2026 r.
Co ważne, przedsiębiorstwo deklaruje, że terminy płatności będą automatycznie dostosowywane do powstałych opóźnień. Oznacza to, że klienci nie będą mieli standardowych siedmiu dni na opłacenie zaległych faktur, lecz otrzymają odpowiednio wydłużony czas na uregulowanie należności.
Jeżeli mimo tego łączna wartość zaległych rachunków okaże się zbyt dużym obciążeniem dla domowego budżetu, PGE umożliwi złożenie indywidualnego wniosku o rozłożenie płatności na raty.
Zmiany obejmują również wygląd faktur
Migracja do nowego systemu skutkuje także kilkoma zmianami organizacyjnymi dla klientów.
Najważniejsze z nich to:
- nowy indywidualny numer rachunku bankowego przypisany do każdej umowy,
- indywidualny numer klienta,
- nowy sposób numeracji faktur,
- odświeżony i bardziej przejrzysty wygląd dokumentów.
PGE uspokaja jednocześnie, że jeśli klient omyłkowo dokona wpłaty na dotychczasowy numer konta bankowego, środki zostaną automatycznie przeksięgowane na właściwy rachunek.
Co powinni zrobić klienci?
Spółka apeluje przede wszystkim o cierpliwość i zapewnia, że opóźnienia mają charakter przejściowy. Osoby, które nie muszą pilnie załatwiać swoich spraw, zachęcane są do kontaktu w późniejszym terminie, co ma ograniczyć obciążenie systemów obsługi.
Klienci oczekujący na faktury powinni regularnie sprawdzać eBOK oraz aplikację Moje PGE, pamiętając jednocześnie, że w okresie migracji dostęp do danych może być czasowo ograniczony.
Dla odbiorców energii najważniejszą informacją pozostaje jednak deklaracja PGE, że opóźnienia nie będą skutkowały dodatkowymi opłatami, a terminy płatności zostaną odpowiednio wydłużone. Ma to ograniczyć ryzyko sytuacji, której najbardziej obawiają się klienci – jednoczesnego obowiązku zapłaty kilku wysokich rachunków w bardzo krótkim czasie.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.