Aukcje OZE wygasną z końcem 2027 r. Co dalej? Eksperci przedstawili rekomendacje
Z końcem 2027 r. wygasa unijna zgoda na polski system aukcji dla nowych lądowych farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Forum Energii ostrzega, że jeśli prace nad nowym mechanizmem nie ruszą jeszcze w 2026 r., Polsce grozi nawet 18-miesięczna luka inwestycyjna.
W raporcie „Harmonia wiatru, słońca i sieci” think tank proponuje ewolucyjną reformę. Chce zachować dwustronne kontrakty różnicowe (CfD), ale zmienić sposób ich rozliczania, rozdzielić aukcje dla wiatru i fotowoltaiki oraz premiować projekty z magazynami energii.
Zgoda Komisji Europejskiej (notyfikacja) dla obecnego systemu aukcyjnego, obejmującego wszystkie OZE poza morską energetyką wiatrową, kończy się wraz z 2027 r. Istniejące instalacje zachowają wsparcie, ale bez nowej podstawy prawnej kolejne projekty nie będą mogły do niego przystąpić. Według Forum Energii przygotowanie ustawy, proces legislacyjny i notyfikacja w KE mogą potrwać kilkanaście miesięcy.
– Polskie aukcje OZE nie są kosztownym dodatkiem do rynku energii, lecz narzędziem ograniczającym ryzyko i koszt finansowania inwestycji. Ich dwustronna konstrukcja sprawiła, że w okresie wysokich cen producenci nie tylko nie otrzymywali dopłat, ale rozliczali nadwyżki na rzecz systemu – mówi Tobiasz Adamczewski, wiceprezes Forum Energii i współautor raportu.
System tani i skuteczny
Dzięki aukcjom zbudowano 4,2 GW farm fotowoltaicznych i 3,3 GW lądowych farm wiatrowych. Podstawą systemu są 15-letnie, dwustronne kontrakty różnicowe. Gdy ceny rynkowe są niższe od ceny z aukcji, wytwórca dostaje dopłatę. Gdy są wyższe, zwraca nadwyżkę.
Według raportu system jest tani dla odbiorców. W latach 2018–2020 i 2023–2024 opłata OZE wynosiła 0 zł/MWh, a w 2026 r. wynosi 7,3 zł/MWh. To ok. 1,2 zł miesięcznie dla przeciętnego gospodarstwa domowego, czyli ok. 0,6 proc. rachunku za energię. W latach 2017–2025 wsparcie dla projektów fotowoltaicznych i wiatrowych w systemie aukcyjnym wyniosło 860 mln zł.
Według Forum Energii instalacje na biogaz, biomasę i elektrownie wodne wytwarzają ok. 20 proc. rozliczanej energii, ale pochłaniają ok. 80 proc. wypłat z opłaty OZE.
Coraz mniej chętnych do aukcji
Raport pokazuje też słabnące zainteresowanie aukcjami. W 2022 r. zakontraktowano ok. 8,5 TWh z ponad 34 TWh oferowanych, czyli 25 proc. wolumenu. W 2023 r. było to niespełna 6 TWh z prawie 88 TWh, czyli 6,8 proc.
Fotowoltaika stanowiła wtedy 98 proc. zwycięskich instalacji. Według Zarządcy Rozliczeń projekty fotowoltaiczne o łącznej mocy ok. 2,8 GW, które wygrały aukcje, nie przystąpiły do systemu wsparcia w ustawowym terminie. Nie znaczy to, że nie powstały, ale nie korzystają z kontraktu różnicowego.
Autorzy wskazują cztery przyczyny takiego stanu. Pierwszą jest sposób rozliczania kontraktów. Opiera się on na średniej dobowej cenie z rynku dnia następnego (indeks TGeBase), a nie na cenach, jakie faktycznie uzyskują instalacje. Drugą były wysokie ceny energii w czasie kryzysu, przez które część inwestorów wolała umowy prywatne lub sprzedaż energii po cenach rynkowych. Trzecią jest brak gotowych projektów wiatrowych. Czwartą są rosnące koszty: komponenty i finansowanie drożały, a ceny referencyjne nie zawsze za tym nadążały
Ujemne ceny i ograniczanie produkcji
Według Forum Energii system nastawiony na jak największą produkcję po jak najniższej cenie dochodzi do swoich granic. Liczba godzin z ujemnymi cenami energii wzrosła z 32 w 2023 r. do 362 w 2025 r. Ilość energii z OZE, której produkcję operator ograniczał poza mechanizmami rynkowymi, podwoiła się do 1,4 TWh.
Aż 97,8 proc. tych ograniczeń wynikało z braku elastyczności bilansowej systemu, a nie z ograniczeń sieci.
Potrzebne nowe rozliczenia, osobne koszyki i magazyny
Forum Energii rekomenduje utrzymanie dwustronnych kontraktów różnicowych, ale ze zmienionym sposobem rozliczania.
– Nowy model powinien wykorzystywać miesięczne lub kwartalne indeksy cen uzyskiwanych w godzinach pracy źródeł OZE. Pozwoliłoby to lepiej zabezpieczyć przychody inwestorów, obniżyć koszt kapitału i jednocześnie zachować bodźce do reagowania na sytuację rynkową – wyjaśnia współautorka raportu Monika Morawiecka.
Według niej warto też pilotażowo przetestować tzw. finansowe kontrakty różnicowe, w których wysokość wsparcia nie zależy bezpośrednio od bieżącej produkcji. Raport odrzuca natomiast rozliczanie każdej megawatogodziny według ceny z danej chwili, bo osłabiałoby to zachętę do magazynowania energii.
Pozostałe rekomendacje to:
- osobne koszyki aukcyjne dla wiatru i fotowoltaiki, które dziś ze sobą konkurują, oraz wieloletni harmonogram aukcji dla każdej technologii,
- odrębne ceny referencyjne dla projektów łączących OZE z magazynami energii,
- dopuszczenie do aukcji instalacji przyłączanych we wspólnym przyłączu (cable pooling),
- ograniczenie indeksacji: po uruchomieniu instalacji waloryzowane byłyby tylko koszty operacyjne, a nie cała cena aukcyjna; pełna indeksacja zostałaby na czas budowy.
Nie tylko najniższa cena
Od 2026 r. unijne rozporządzenie o przemyśle neutralnym emisyjnie (ang. Net-Zero Industry Act) wymaga kryteriów pozacenowych w aukcjach obejmujących co najmniej 30 proc. rocznego wolumenu lub 6 GW mocy. Chodzi m.in. o odporność łańcuchów dostaw, cyberbezpieczeństwo, odpowiedzialne prowadzenie działalności i zdolność do terminowej realizacji projektu. Wśród możliwych kryteriów cyberbezpieczeństwa raport wymienia m.in. wymóg, by operator i dostawcy usług IT mieli siedzibę w Europejskim Obszarze Gospodarczym.
Forum Energii proponuje dodatkowe punkty za dywersyfikację dostawców komponentów i za wkład w pracę systemu. Premiowane byłyby zwłaszcza magazyny zdolne do świadczenia usług systemowych, rozwiązania stabilizujące sieć i zobowiązanie do udziału w rynku bilansującym. Kryteria mają być wprowadzane stopniowo, by nie podnosić nadmiernie kosztów ani nie ograniczać konkurencji.
– Magazyn energii, bezpieczny falownik czy zdywersyfikowany łańcuch dostaw nie są dodatkami do projektu. Tworzą jego wartość dla całej gospodarki. Reforma powinna sprawić, żeby ta wartość była widoczna już na etapie aukcji, ale bez rezygnacji z presji na niskie ceny – mówi Dawid Trzeciak, współautor raportu.
Od „więcej” do „lepiej”
Raport Forum Energii jest publikowany w momencie, kiedy polskie instalacje OZE przechodzą od etapu budowania mocy do etapu ich integracji z systemem. Zgodnie z Krajowym Planem w dziedzinie Energii i Klimatu do 2040 r. moc lądowej energetyki wiatrowej ma wzrosnąć z ok. 11 do 28,8 GW, a fotowoltaiki z ok. 27 do 43 GW.
Bez aukcji ten cel byłby trudniejszy do osiągnięcia, szczególnie dla wiatru, gdzie nowe moce przybywają powoli. Duzi gracze, jak PGE Polska Grupa Energetyczna w nowej strategii, chcą zabezpieczać przychody lądowych farm wiatrowych właśnie kontraktami różnicowymi lub umowami PPA.
Jednocześnie ujemne ceny, ograniczanie produkcji i coraz mniejsza wartość energii ze słońca w środku dnia pokazują, że kolejne gigawaty instalacji pracujących w tych samych godzinach przynoszą systemowi coraz mniej.
Propozycje Forum Energii idą w tym samym kierunku co inne zmiany na rynku: magazyny energii w programach dotacyjnych, kryteria cyberbezpieczeństwa i pochodzenia sprzętu czy rosnąca rola elastyczności.
Rząd ma jednak niewiele czasu, bo jeśli prace nad nowym systemem nie ruszą w najbliższych miesiącach, przerwa w aukcjach stanie się realna.
Źródło informacji: Forum Energii
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News