Rafineria z własnym źródłem zielonej energii. Polski koncern inwestuje w OZE

Rafineria z własnym źródłem zielonej energii. Polski koncern inwestuje w OZE
Farma fotowoltaiczna Możejki, fot. Orlen

Grupa Orlen uruchomiła na Litwie farmę fotowoltaiczną o mocy 42,2 MW, zlokalizowaną bezpośrednio przy rafinerii w Możejkach. Instalacja, złożona z blisko 68 tys. dwustronnych paneli, ma produkować rocznie około 45 GWh energii i pokryje około 7 proc. zapotrzebowania Orlen Lietuva na prąd. To największa przyzakładowa instalacja fotowoltaiczna w całej Grupie Kapitałowej Orlen. 

Nowa instalacja powstała na terenie rafinerii w Możejkach i zajmuje około 60 hektarów. Farmę tworzy blisko 68 tys. dwustronnych modułów fotowoltaicznych o mocy szczytowej 620 W każdy. Zastosowana technologia umożliwia absorpcję światła słonecznego z obu stron paneli, co zwiększa ich wydajność również przy słabszym nasłonecznieniu. Za realizację projektu odpowiadała białostocka firma Electrum.

Po raz pierwszy będziemy samodzielnie wytwarzać energię elektryczną ze źródeł odnawialnych na potrzeby rafinerii w Możejkach. To ważny krok w ograniczaniu wpływu naszej działalności na środowisko, ale także konkretne wsparcie dla efektywności kosztowej zakładu. Dzięki tej inwestycji większa część energii zużywanej przez Orlen Lietuva będzie pochodzić z własnego, odnawialnego źródła, co realnie wzmacnia konkurencyjność spółki i wpisuje się w długoterminową strategię Grupy Orlen – mówi Dariusz Zonenberg, dyrektor generalny Orlen Lietuva.

REKLAMA
REKLAMA

Instalacja obniży koszty zakupu energii o 4 mln euro rocznie

Szacowana roczna produkcja na poziomie około 45 GWh pozwoli pokryć około 7 proc. rocznego zapotrzebowania Orlen Lietuva na energię elektryczną. Dzięki wykorzystaniu własnej energii ze źródeł odnawialnych spółka ma ograniczyć koszty jej zakupu o około 4 mln euro rocznie. Łączna wartość inwestycji wyniosła niemal 35 mln euro, z czego 2,5 mln euro pochodziło ze wsparcia Funduszu Modernizacyjnego Unii Europejskiej.

Rafineria w Możejkach pozostaje jednym z kluczowych aktywów Orlen poza Polską. Od 2006 roku koncern przeznaczył na jej przejęcie i modernizację niemal 4,5 mld euro. Spółka zarządza też terminalem paliwowym w Butyndze oraz terminalem kolejowym w Mockavie, wspierającym eksport produktów do Polski i Ukrainy.

Kolejna farma przy rafinerii w portfelu Orlen

Projekt w Możejkach wpisuje się w szerszą strategię Grupy Orlen, która od kilku lat systematycznie buduje instalacje fotowoltaiczne bezpośrednio przy własnych zakładach produkcyjnych i logistycznych. Skala parametrów projektu litewskiego jest zresztą bardzo zbliżona do farmy, którą koncern zapowiedział na początku 2026 r. dla płockiej rafinerii – tam planowana instalacja o mocy około 40 MW ma również produkować rocznie około 45 GWh energii, co odpowiadałoby zapotrzebowaniu ok. 15 tys. gospodarstw domowych. Będzie to już trzecia farma fotowoltaiczna zasilająca zakład w Płocku.

Podobne, mniejsze instalacje przyzakładowe Orlen uruchomił też m.in. na terenie terminali paliw w Ostrowie Wielkopolskim (3 MW), Sokółce i Żurawicy, a spółka Orlen Południe oddała do użytku pierwszą farmę fotowoltaiczną na terenie rafinerii w Trzebini.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Największą inwestycją fotowoltaiczną w portfelu Grupy pozostaje jednak farma Kleczew Solar & Wind, zrealizowana przez należącą do Orlen spółkę Energa Wytwarzanie na zrekultywowanych terenach pokopalnianych w Wielkopolsce. Jak informowaliśmy na łamach Gramwzielone.pl, instalacja osiągnęła moc 250 MW w fotowoltaice i dodatkowe 19,2 MW mocy wiatrowej, co czyni ją jednym z największych hybrydowych projektów OZE w Europie Środkowo-Wschodniej.

Według danych przytaczanych przez koncern, w trzecim kwartale 2025 r. Grupa Orlen dysponowała łączną mocą OZE na poziomie 1,65 GW, z czego blisko 700 MW przypadało na fotowoltaikę, 619 MW na energetykę wiatrową, 203 MW na energetykę wodną, a 128 MW na biopaliwa. Zgodnie ze strategią spółki moce OZE mają wzrosnąć do 9 GW w 2030 r. i 12,8 GW w 2035 r.

Zakładowe OZE jako element bezpieczeństwa energetycznego przemysłu

Farma w Możejkach dobrze ilustruje trend, który w ostatnich latach wyraźnie przyspieszył w dużym przemyśle energetycznym: budowę własnych źródeł OZE bezpośrednio przy zakładach produkcyjnych, zamiast wyłącznie zakupu energii z rynku lub inwestycji w odległe farmy wielkoskalowe. Dla firm o wysokim i stabilnym zapotrzebowaniu na prąd, takich jak rafinerie, własna instalacja fotowoltaiczna oznacza nie tylko niższy ślad węglowy, ale przede wszystkim częściową niezależność od zmienności cen energii na rynku hurtowym – efekt, który Orlen wprost wylicza w przypadku Możejek jako oszczędność rzędu 4 mln euro rocznie.

To także sygnał, że transformacja energetyczna dużych koncernów paliwowych nie ogranicza się już do pojedynczych, sztandarowych projektów, lecz staje się elementem bieżącego zarządzania kosztami operacyjnymi. Powtarzalność takich inwestycji – podobne parametry mocy i produkcji w Możejkach i w planowanej farmie przy rafinerii w Płocku – pokazuje, że koncerny traktują dziś przyzakładowe PV jako sprawdzony, powtarzalny model biznesowy, a nie jednorazowy eksperyment wizerunkowy. W miarę jak rosną koszty energii i wymogi dotyczące emisyjności przemysłu, można się spodziewać, że podobne instalacje będą pojawiać się przy kolejnych zakładach przemysłowych w regionie.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o