Pożar fotowoltaiki. Na co zwróci uwagę ubezpieczyciel?
Rosnąca liczba instalacji fotowoltaicznych oznacza, że coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące ich bezpieczeństwa oraz zasad likwidacji szkód. W przypadku pożaru instalacji PV ubezpieczyciel analizuje nie tylko samo zdarzenie, ale również stan techniczny systemu, sposób jego montażu oraz sposób eksploatacji.
Jak wynika z danych Agencji Rynku Energii, liczba mikroinstalacji fotowoltaicznych w Polsce przekroczyła 1,63 mln, a ich łączna moc wynosi 13,4 GW. Wraz ze wzrostem liczby instalacji rośnie również liczba zdarzeń z udziałem fotowoltaiki odnotowywanych przez Państwową Straż Pożarną – ze 145 przypadków w 2020 r. do 808 na koniec 2024 r.
Nie każde zdarzenie w obiekcie wyposażonym w instalację PV oznacza, że przyczyną pożaru była fotowoltaika. W przypadku szkody konieczna jest jednak szczegółowa analiza okoliczności zdarzenia, w tym przyczyn powstania ognia oraz tego, czy instalacja była prawidłowo wykonana i utrzymywana.
Temperatura może ujawnić problemy instalacji PV
Jednym z czynników zwiększających ryzyko awarii są wysokie temperatury. Podczas upałów moduły fotowoltaiczne mogą nagrzewać się do 60-70 st. C, a w miejscach występowania usterek temperatura może wzrosnąć nawet do kilkuset stopni.
Panele fotowoltaiczne osiągają najwyższą sprawność przy temperaturze 25 st. C, czyli w standardowych warunkach testowych STC. Każdy stopień powyżej tej wartości powoduje spadek mocy modułu o około 0,3-0,5 proc. Przy temperaturze powietrza na poziomie 35-40 st. C produkcja energii może obniżyć się nawet o 15-20 proc.
Wysoka temperatura zwiększa również obciążenie falowników, które mogą ograniczać swoją pracę w celu ochrony przed przegrzaniem.
Hot spoty i zwarcia mogą prowadzić do pożaru
Podczas oceny przyczyn awarii istotne znaczenie mają między innymi tak zwane hot spoty, czyli lokalne miejsca nadmiernego nagrzewania się modułów. Mogą one powstawać na skutek mikropęknięć, uszkodzeń ogniw, zabrudzeń lub problemów z połączeniami elektrycznymi.
Jak wskazuje Grzegorz Templin, Manager Oceny Technicznej Ryzyka w Saltus Ubezpieczenia, w przypadku wystąpienia hot spotu temperatura w jednym punkcie instalacji może wzrosnąć do kilkuset stopni, podczas gdy pozostała część modułu pracuje w znacznie niższej temperaturze.
Do najczęściej analizowanych przyczyn pożarów instalacji PV należą między innymi zwarcia łukowe, przegrzanie elementów systemu oraz błędy wykonawcze.
Montaż instalacji może mieć znaczenie przy likwidacji szkody
Jednym z elementów sprawdzanych po wystąpieniu szkody może być sposób wykonania instalacji. Ubezpieczyciel może analizować, czy system został zamontowany zgodnie z zasadami sztuki, dokumentacją techniczną oraz zaleceniami producentów.
Do potencjalnie problematycznych sytuacji należą między innymi:
- zastosowanie szybkozłączy różnych typów lub producentów w jednym połączeniu,
- nieprawidłowe prowadzenie przewodów, np. bez odpowiednich zabezpieczeń,
- niewłaściwe rozmieszczenie modułów zwiększające ryzyko przegrzewania,
- brak zgodności instalacji z wymaganiami technicznymi.
Doświadczenia rynku niemieckiego wskazują, że ponad jedna trzecia awarii elektrowni PV występuje w pierwszym roku ich pracy. W wielu przypadkach przyczyną są błędy popełnione podczas montażu, które mogą ujawnić się dopiero w trakcie eksploatacji. Takie błędy mogą ograniczyć ochronę, a towarzystwo może odmówić wsparcia lub je obniżyć.
Dokumentacja i serwis instalacji pod lupą
Przy ocenie szkody znaczenie może mieć również historia eksploatacji instalacji. Ubezpieczyciel może sprawdzać, czy wykonywano wymagane przeglądy techniczne, czy instalacja była serwisowana oraz czy usuwano wcześniej wykryte usterki.
Saltus Ubezpieczenia zwraca uwagę, że w warunkach ubezpieczenia mogą znajdować się wymagania dotyczące utrzymania instalacji w odpowiednim stanie technicznym, zgodnie z zaleceniami producenta oraz zapisami umowy.
Brak dokumentacji serwisowej, nieprzeprowadzanie wymaganych kontroli lub odstępstwa od zaleceń technicznych mogą mieć znaczenie podczas procesu likwidacji szkody.
Termowizja pomaga wykrywać zagrożenia przed awarią
Jednym z narzędzi wykorzystywanych do kontroli instalacji fotowoltaicznych jest termowizja. Badanie pozwala wykryć miejsca o podwyższonej temperaturze, które mogą wskazywać na rozwijającą się usterkę.
Kamera termowizyjna umożliwia sprawdzenie między innymi połączeń elektrycznych, przewodów, modułów oraz elementów infrastruktury towarzyszącej. Kontrola odbywa się bez konieczności demontażu instalacji i może być wykonana podczas jej pracy.
Według SALTUS Ubezpieczenia regularne badania termowizyjne pozwalają wcześniej identyfikować potencjalne źródła problemów i ograniczać ryzyko poważniejszych szkód.
Co sprawdzi ubezpieczyciel po pożarze instalacji PV?
W przypadku pożaru fotowoltaiki analiza szkody może obejmować kilka obszarów:
- przyczynę powstania ognia,
- stan techniczny instalacji,
- prawidłowość montażu,
- sposób eksploatacji systemu,
- wykonane przeglądy i prace serwisowe,
- zgodność instalacji z wymaganiami producenta i zapisami umowy ubezpieczenia.
Odpowiednia dokumentacja, regularna kontrola oraz prawidłowa eksploatacja instalacji mogą więc ułatwić ocenę zdarzenia, ale także ograniczyć ryzyko poważnych awarii.
Na podstawie materiałów Saltus Ubezpieczenia
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
,,Jednym z elementów sprawdzanych po wystąpieniu szkody”. Powinniście wszyscy spotkać się w tych firmach z prokuratorami, by Wam przetłumaczono, że jest to działanie ,,na szkodę firmy”. Skoro firma ubezpieczeniowa PRZED podjęciem ubezpieczenia nie sprawdzi instalacji , to jest współsprawcą, który ,,nie dopełnił należytej staranności”.
,,Podczas oceny przyczyn awarii istotne znaczenie mają między innymi tak zwane hot spoty, czyli lokalne miejsca nadmiernego nagrzewania się modułów. Mogą one powstawać na skutek mikropęknięć, uszkodzeń ogniw, zabrudzeń lub problemów z połączeniami elektrycznymi.” – bzdury, takich rzeczy po pożarze nie sprawdzi nikt…
Nie potrzebuje ubezpieczen, ktore i tak nie wyplaca pieniedzy pod byle pretekstem. Instalacje montowalem sam i kontroluje ja sam, rowniez kamera termowizyjna. Dziekuje. Dobranoc. Na mnie nie zarobicie.
Do Jędrzej: istota rzeczy polega na tym, że ludzie nabywają za 300 tys zł. wypasione BMW i naturalne jest dla nich, że za przegląd trzeba zapłacić rokrocznie 5 tys.zł.J3fnal gdy nabywają instalację PV za 30 tys. Zł, to nie chcą zrobić przeglądu za 500 zł.Zatem 98% inststalacji pozbawione przez WŁAŚCICIELI oceny sprawności i serwisu- nadal produkuje prąd. Jak chodzi zatem o sprowadzenie niebezieczeństwa pożaru mamy trzy grupy sprawców: montażystów zostawiających ryzyka raz , po zakończeniu swych czynności, ubezpieczycieli nie dopełniających staranności w zakresie prewencji i ochrony firmy matki przed koniecznością wypłat odszkodowań (zazwyczaj cyklicznie i rokrocznie przed kolejnym przedłużeniem Polisy, oraz właścicieli którzy więcej wydają na karmę dla pieska lub piwo niż na zapewnianie swemu mieniu bezpieczeństwa (to tak jakby nie założyć w domu systemu alarmowego lub założyć ale z lenistwa go nie włączać).
Przczyna pożarów jest inna niż złe połączenia np zabrudzone czy skorodowane złącza to rzadkie przypadki. Główną przyczyną jest równoległe łączenie stringów bez zabezpieczeń przed orądem zwrotnym, który powstanie przez zacienienie przynajmniej jednego z modułów danego stringu. Zacieniony string nie wytwarzający napięcia jest szeregiem diod w kierunku przewodzenia zwiera on prądy innych stringów połączonych z nim równolegle, co powoduje zapalenie się modułów zacienionego stringu. Wszystkie równolegle łączone stringi muszą być zabezpieczone diodami przed prądami zwrotnymi!
Jak nie masz wiedzy i doswiadczenia, to rob platne przeglady. Ja zajmuje sie fotowoltaika od kilkunastu lat, wiec nie wiem, po co jakies teksty o karmie dla pieskow. Nie mierz wszystkich swoja miara . Nie rozumiesz ,ze nie potrzebuje zadnych ubezpieczen.
@ jędrzej: dziecko drogie……jak piszesz do ASB o braku wiedzy i doświadczenia, to lepiej zostań księdzem bo Bóg jeden wie jak jesteś nie zorientowany w temacie. ASB nie pisał, że Ty potrzebujesz ubezpieczenia, zatem nie potrzebnie się indukujesz w temacie.Czytaj kolejne kilka razy że zrozumieniem. Poza tym co nas obchodzą twoje potrzeby?
Ubezpieczyciel uwagę zwróci na wszystko, co pozwoli mu uniknąć wypłaty odszkodowania. Ludzie myślą, że w przypadku zdarzenia obejmującego dobro ubezpieczonego, ubezpieczyciel jest od wypłaty odszkodowania – nic bardziej mylnego, jest dokładnie odwrotnie. Ubezpieczalnie, to są instytucje drugie po komornikach – komornicy to likaony, a ubezpieczyciele to hieny i sępy.