Najbardziej obiecujący europejski bateryjny startup ogłosił wyniki testów swoich ogniw

Najbardziej obiecujący europejski bateryjny startup ogłosił wyniki testów swoich ogniw
fot. Donut Lab

Fińska firma Donut Lab, o której zrobiło się głośno w mediach związanych z energetyką i elektromobilnością, podała wyniki niezależnych pomiarów swoich baterii. Najbardziej „twarde” wnioski na dziś dotyczą szybkości ładowania oraz wysokiej odporności temperaturowej w procesie rozładowywania.

Donut Lab, fińska spółka należąca w całości do Verge Motorcycles, od początku 2026 r. przyciąga uwagę branży energetycznej i motoryzacyjnej wyjątkowo ambitnymi deklaracjami dotyczącymi swojej baterii ze stałym elektrolitem (all-solid-state). Po prezentacji na targach CES 2026 firma komunikowała m.in. gęstość energii 400 Wh/kg, pełne ładowanie w 5 minut (bez ograniczania procesu do 80 proc. SoC) oraz żywotność rzędu 100 tys. cykli.

Jednocześnie Donut Lab nie ujawnił szczegółów chemii ani architektury ogniw, co – w połączeniu z „pakietem” rekordowych parametrów – wywołało silny sceptycyzm części ekspertów i konkurentów.

REKLAMA

Donut Lab ogłasza zlecenie pomiarów w VTT i publikację raportów „w odcinkach”

W komunikacie z 20 lutego br. Donut Lab poinformował o zleceniu niezależnych pomiarów właściwości swoich baterii Donut Battery instytutowi VTT Technical Research Centre of Finland, określanemu przez firmę jako jedna z wiodących europejskich organizacji badawczych. Donut Lab zapowiedział, że wyniki będą publikowane etapami, w formie serii materiałów (kampania „I Donut Believe”) oraz że raporty pomiarowe w pełnej wersji pojawią się na stronie spółki.

CEO Marko Lehtimäki wskazywał, że po premierze na targach CES wokół baterii opracowanej przez Finów narosły spekulacje i wątpliwości, a celem jest „rzucenie światła” na parametry techniczne przez bardziej szczegółowe pomiary wykonane przez zewnętrzny ośrodek. CTO Ville Piippo podkreślał z kolei, że Donut Lab chce kontynuować rozmowę z rynkiem, systematycznie ujawniając kolejne dane w zakresie swojej technologii.

Warto zauważyć, że w komunikacie Donut Lab ponownie wzmacniał narrację o „pierwszej na świecie” baterii all-solid-state gotowej do masowej produkcji i zastosowania w seryjnych pojazdach, akcentując przewagi solid-state względem klasycznych ogniw litowo-jonowych – przede wszystkim w obszarze bezpieczeństwa i eliminacji łatwopalnych elektrolitów ciekłych. Na tym etapie były to jednak wciąż deklaracje producenta, a nie dane potwierdzone raportem niezależnego laboratorium.

Pierwsze dane z VTT koncentrują się na szybkości ładowania

W dniu 23 lutego 2026 r. pojawiły się pierwsze informacje o wynikach testów wykonanych przez VTT. Skupiły się one na jednym z najbardziej dyskutowanych parametrów – szybkości ładowania.

Z raportu VTT wynika, że badane ogniwo miało nominalną pojemność 26 Ah, napięcie nominalne 3,6 V i energię nominalną 94 Wh. Testy obejmowały dwa scenariusze szybkiego ładowania: 5C (130 A) oraz 11C (286 A). Dla przypomnienia: 1C oznacza teoretyczne ładowanie od 0 do 100 proc. w ciągu jednej godziny, a więc 5C i 11C to ekstremalnie wysokie prądy ładowania względem pojemności ogniwa.

Procedura obejmowała ładowanie prądem stałym do napięcia 4,3 V, a następnie etap stałego napięcia aż do osiągnięcia 26 Ah. Po każdym ładowaniu ogniwo było rozładowywane przy 1C, aby zweryfikować dostępną pojemność. VTT testowało również dwa warianty pasywnego odprowadzania ciepła: chłodzenie jednostronne oraz dwustronne, bez użycia aktywnego systemu chłodzenia cieczą.

W testach 5C poziom 80 proc. SoC osiągano w około 9,5 minuty, niezależnie od wariantu chłodzenia. Pełne 100 proc. SoC uzyskiwano w czasie od około 12 do 13,5 minuty, w zależności od konfiguracji. Po rozładowaniu dostępne było 10 proc. uprzednio naładowanej pojemności, co oznacza, że przy tym poziomie obciążenia nie zaobserwowano natychmiastowej utraty zdolności magazynowania energii.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziły wyniki przy 11C. W tym scenariuszu poziom 80 proc. SoC osiągano w około 4,5–5 minut. Pełne 100 proc. uzyskiwano w czasie przekraczającym 7 minut. To kluczowe rozróżnienie: raport VTT potwierdza możliwość dojścia do 80 proc. w mniej niż 5 minut w warunkach laboratoryjnych, natomiast nie potwierdza pełnego naładowania do 100 proc. w 5 minut. W praktyce oznacza to, że marketingowe hasło„full charge in 5 minutes” nie zostało w pierwszej partii danych wprost zweryfikowane jako osiągalne przy 11C.

Zachowanie termiczne i incydent przy 90 st. C

Raport VTT wnosi także istotne informacje o zachowaniu termicznym ogniwa. W jednym z testów przy 11C i chłodzeniu jednostronnym temperatura powierzchni osiągnęła 90 st. C, co spowodowało przerwanie testu. Po kilkuminutowym schłodzeniu próba została wznowiona. W kolejnych testach maksymalne temperatury oscylowały w okolicach 89 st. C.

REKLAMA

To ważne z dwóch powodów: po pierwsze, pokazuje to, że przy bardzo wysokich C-rate zarządzanie ciepłem staje się kluczowe. Po drugie, testy przeprowadzono bez aktywnego chłodzenia cieczą – w realnym pakiecie bateryjnym system zarządzania temperaturą byłby bardziej zaawansowany. Jednocześnie raport nie wskazuje na trwałą degradację pojemności w następstwie tych prób, co można uznać za pozytywny sygnał.

Kolejne testy VTT sprawdzają zachowanie ogniwa w bardzo wysokiej temperaturze

Kontynuacją serii badań był kolejny raport przygotowany przez VTT Technical Research Centre of Finland i opublikowany 2 marca 2026 r., w którym skupiono się na zachowaniu ogniwa Donut Solid State Battery w warunkach podwyższonej temperatury.

Celem testu było sprawdzenie, czy badane ogniwo zachowuje zdolność do pracy oraz magazynowania energii w temperaturach znacznie przekraczających typowe warunki eksploatacyjne dla klasycznych baterii litowo-jonowych. W eksperymencie wykorzystano pojedyncze ogniwo o nominalnej pojemności 26 Ah, napięciu nominalnym 3,6 V oraz energii nominalnej 94 Wh. Ogniwo umieszczono w komorze klimatycznej i poddano serii cykli rozładowania przy różnych temperaturach, przy czym standardowe ładowanie prowadzono w temperaturze 20 st. C zgodnie z procedurą CC–CV.

W pierwszym etapie wykonano test referencyjny w temperaturze pokojowej, w którym zmierzona pojemność rozładowania wyniosła 24,87 Ah, czyli wartość bardzo zbliżoną do deklaracji producenta. Następnie ogniwo poddano rozładowaniu przy temperaturze 80 st. C z prądem 24 A. W tych warunkach uzyskana pojemność wyniosła 27,48 Ah, co odpowiada około 110,5 proc. referencyjnej pojemności zmierzonej przy 20 st. C. Kolejny etap obejmował jeszcze bardziej wymagający scenariusz – rozładowanie przy temperaturze 100 st. C z prądem 12 A. W tym przypadku zmierzona pojemność wyniosła 27,61 Ah, czyli około 107,1 proc. wartości referencyjnej.

Jest bardzo dobrze, ale…

Wyniki sugerują, że w wyższych temperaturach przewodnictwo jonowe w badanym systemie może ulegać poprawie, co przekłada się na większą dostępną pojemność podczas rozładowania. Jednocześnie raport odnotowuje istotną obserwację dotyczącą fizycznego stanu ogniwa po zakończeniu testu w temperaturze 100 st. C. Zauważono, że obudowa typu „pouch” utraciła pierwotne podciśnienie, co wskazuje na zmianę struktury mechanicznej ogniwa. Pomimo to ogniwo mogło zostać ponownie naładowane zgodnie ze standardową procedurą w temperaturze 20 st. C, co oznacza, że sama zdolność elektrochemiczna układu nie została utracona.

 

Ogniwo bateryjne ze stałym elektrolitem testowane przez Donut Lab
Donut Lab

Co potwierdzono, a czego jeszcze nie zweryfikowano

Na etapie pierwszego testu niezależnie potwierdzono przede wszystkim zdolność ogniwa 26 Ah do bardzo szybkiego ładowania oraz utrzymania niemal pełnej pojemności po cyklu ładowania i rozładowania. Drugi etap potwierdził, że bateria może być rozładowywana efektywnie przy bardzo wysokich temperaturach. Raporty nie objęły jednak weryfikacji gęstości energii 400 Wh/kg, deklarowanej żywotności 100 tys. cykli, składu chemicznego ani zagadnień związanych z dendrytami i długoterminową stabilnością elektrolitu stałego.

W najbliższych tygodniach spodziewamy się większej ilości danych z testów obiecującej technologii Donut Lab, o których będziemy informować.

 

 

Radosław Błoński

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.