Spór o magazyny energii na balkonach. Chodzi o ryzyko pożaru i nowe wymogi
Dwa niemieckie sądy krajowe zakazały sprzedaży magazynów energii łączonych z fotowoltaicznymi systemami balkonowymi. Problemem jest brak na rynku urządzeń spełniających normy w zakresie mocy modułów oraz wymaganego zabezpieczenia przed przeciążeniem instalacji. Jak podają niemieckie i europejskie media branżowe, wyroki te są pierwszym, administracyjnym potwierdzeniem, że normy dotyczące zasilania z gniazdka mają wiążący charakter rynkowy. Naruszenia w tym obszarze się z karami sięgającymi nawet do 250 tys. euro (ok. 1 mln zł).
Jak informuje portal branżowy Solarserver, sądy krajowe w Bochum i Osnabrück zakazały – każdy niezależnie – sprzedaży magazynów energii do balkonowych instalacji fotowoltaicznych, które wprowadzają do domowej sieci elektrycznej więcej mocy niż 960 W bez wymaganego normą zabezpieczenia przed przeciążeniem przewodów. Zgłoszenia w obu sprawach złożyła berlińska firma Indielux, dostawca rozwiązań dla mikroinstalacji balkonowych. Jak precyzuje portal pv magazine Deutschland, chodzi o postanowienia wydane w trybie zabezpieczenia tymczasowego (Eilverfahren) z 20 i 27 maja 2026 r. W sprawie przed sądem w Bochum przedmiotem sporu był magazyn energii o pojemności 2 kWh.
Limit 960 W jako kwestia bezpieczeństwa pożarowego
Obowiązująca od grudnia 2025 r. norma DIN VDE V 0126-95 po raz pierwszy dopuściła podłączanie balkonowych instalacji fotowoltaicznych do zwykłego gniazdka Schuko, ale wyznaczyła przy tym limit mocy modułów fotowoltaicznych na poziomie 960 W (przy mocy oddawanej do sieci zamkniętej do 800 VA). Jak wyjaśnia Solarserver, standardowy wyłącznik nadprądowy w domowej instalacji rejestruje jedynie prąd płynący od strony skrzynki bezpiecznikowej. Nie widzi natomiast dodatkowego prądu wprowadzanego do tego samego obwodu przez mikroinstalację. W efekcie, przy dopuszczalnych 3,5 A wprowadzanego prądu, efektywna granica bezpiecznej temperatury izolacji przewodu może wzrosnąć z 70°C nawet do 105°C, co – jak podaje portal pv magazine – w skrajnym przypadku oznacza przeciążenie obwodu o ok. 54 proc. bez zadziałania bezpiecznika, a żywotność izolacji przewodu może spaść z ok. 25 lat do poniżej roku.
Magazyny energii, w odróżnieniu od zwykłych mikroinstalacji, dodatkowo pogarszają sytuację. Jak zwraca uwagę Solarserver, mogą synchronizować oddawanie energii ze szczytami zużycia w domu, wydłużać czas wprowadzania prądu do sieci, a nawet oddawać do obwodu energię wcześniej pobraną z sieci, a nie tylko wyprodukowaną z paneli. Oznacza to, że ilość energii wprowadzanej przez magazyn nie jest już ograniczona samą wydajnością modułów PV. Badania bezpieczeństwa, na których oparto normę, obejmowały tylko przypadkowe nakładanie się produkcji i zużycia energii, nie zaś pracę magazynu.
– Granica 960 W to nie biurokratyczny szczegół, lecz zabezpieczenie przeciwpożarowe instalacji domowej – ocenił Marcus Vietzke, dyrektor zarządzający Indielux, cytowany przez pv magazine, dodając, że powyżej tego limitu po prostu nie istnieją żadne badania bezpieczeństwa.
Kary do 250 tys. euro za wprowadzającą w błąd reklamę
Sądy uznały, że sprzedaż i reklamowanie magazynów przekraczających limit jako rozwiązań typu „Plug & Play” czy „bez elektryka” narusza przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w powiązaniu z ustawą o bezpieczeństwie produktów. Jak podaje pv magazine, w sprawie przed sądem w Bochum konkretny sprzedawca reklamował magazyn hasłami typu „100% Plug & Play – żaden elektryk niepotrzebny” czy „certyfikowany i zgodny z prawem wg VDE/IEC” – mimo że urządzenie nie spełniało wymogów normy dotyczących mocy wprowadzanej, mocy modułów czy zabezpieczenia przed przeciążeniem przewodów. Za naruszenie takich postanowień grozi grzywna porządkowa do 250 tys. euro (1 mln zł).
Sprawa dotyczy dziś głównie handlu, nie samego użytkowania
Jak podkreśla portal Immowelt, wydane postanowienia kierowane są przede wszystkim przeciwko sprzedawcom i sformułowaniom reklamowym, a nie stanowią ogólnego zakazu eksploatacji istniejących instalacji czy magazynów. Właściciele już działających urządzeń nie otrzymali nakazu ich wyłączenia. Immowelt radzi jednak, by sprawdzić moc podłączonych modułów i magazynu, zapoznać się z zaleceniami producenta oraz śledzić dostępność aktualizacji oprogramowania. Jeśli urządzenie okaże się niezgodne z obowiązującymi normami, kupującym mogą przysługiwać roszczenia z tytułu rękojmi (zwykle w okresie dwóch lat od zakupu), łącznie z żądaniem naprawy lub wymiany.
Niezależnie od sporu sądowego, każda balkonowa instalacja fotowoltaiczna nadal musi zostać zarejestrowana w niemieckim rejestrze danych podstawowych rynku energii (Marktstammdatenregister) prowadzonym przez Federalną Agencję ds. Sieci (Bundesnetzagentur). W ciągu miesiąca od uruchomienia rejestracja jest bezpłatna i odbywa się online. Instalacje o mocy oddawanej do sieci do 800 VA nie wymagają dodatkowo osobnego zgłoszenia do operatora sieci.
Nie wszyscy prawnicy zgadzają się co do zakresu wyroków
Warto zaznaczyć, że sprawa nie jest jednoznaczna prawnie. Jak zwracają uwagę komentatorzy cytowani m.in. przez portal anwalt.de, sama norma DIN VDE V 0126-95 jest normą bezpieczeństwa urządzenia i – zgodnie z FAQ niemieckiego komitetu normalizacyjnego DKE – w swej podstawowej wersji nie obejmuje wprost magazynów energii. Postanowienia obu sądów mają charakter tymczasowy (zabezpieczenie w trybie pilnym) i nie są prawomocne. Pozwani mogą złożyć sprzeciw, a jeśli postanowienie zostanie później uchylone, mogą przysługiwać im roszczenia odszkodowawcze wobec strony, która wystąpiła o zabezpieczenie. Zgodnie z interpretacją niemieckiego Ministerstwa Gospodarki oraz Federalnego Urzędu Środowiska, decydująca dla oceny zgodności z normą jest moc podana na tabliczce znamionowej urządzenia, a nie ograniczenie ustawione dodatkowo w aplikacji producenta.
Techniczne rozwiązania powyżej limitu
Norma przewiduje dwie ścieżki legalnego podłączenia instalacji o mocy modułów przekraczającej 960 W. Zamontowanie przez elektryka specjalnego złącza typu Wieland (dopuszczalne do 2000 W mocy w modułach zgodnie z normą DIN VDE V 0100-551-1) albo zastosowanie technicznego systemu zabezpieczającego, który aktywnie ogranicza obciążenie cieplne domowej instalacji i pozwala obejść się bez elektryka. Firma Indielux oferuje własne rozwiązanie tego typu pod nazwą ready2plugin, przetestowane – jak deklaruje spółka – przez Instytut Fraunhofera ds. Systemów Energii Słonecznej (ISE) w ramach prac normalizacyjnych DKE. Ma ono umożliwiać domontowanie wymaganego zabezpieczenia również do już eksploatowanych magazynów przekraczających limit.
Ekonomia magazynów energii i przyłączanych mikroinstalacji
Niezależnie od sporu prawnego, portal Solarserver przypomina w osobnym poradniku, że magazyn energii zwiększa realne wykorzystanie prądu z mikroinstalacji. Przy typowym gospodarstwie dwuosobowym zużywającym 2100 kWh energii rocznie i instalacji o mocy 800 W bez magazynu, symulator Stecker-Solar-Simulator Politechniki (HTW) w Berlinie wskazuje roczną oszczędność rzędu 102 euro (441 zł) przy zwrocie inwestycji po ok. 8 latach i wykorzystaniu ok. 56 proc. wyprodukowanej energii. Dodanie magazynu o pojemności 1,6 kWh (koszt ok. 900 euro, czyli ok. 3800 zł) podnosi poziom oszczędności do poziomu 165 euro (714 zł) rocznie i zwiększa wykorzystanie energii do ponad 90 proc., ale wydłuża okres zwrotu do ok. 11 lat. Rachunek ekonomiczny zależy więc silnie od konkretnej konfiguracji i cen sprzętu.
Dlaczego ten spór ma znaczenie wykraczające poza Niemcy?
Choć wyroki dotyczą konkretnie niemieckiego rynku i niemieckich norm VDE, sprawa jest istotna dla całego europejskiego rynku mikroinstalacji fotowoltaicznych typu plug-in, który rozwija się dynamicznie również w innych krajach UE, w tym w Polsce. Pokazuje ona napięcie, które będzie się prawdopodobnie powtarzać wraz z rosnącą popularnością tanich, łatwych w montażu zestawów słonecznych z magazynami energii. Normy bezpieczeństwa projektowane pierwotnie z myślą o prostych, niewielkich instalacjach bez magazynowania energii nie zawsze nadążają za możliwościami technicznymi nowych, bardziej zaawansowanych urządzeń, które potrafią magazynować i oddawać energię w sposób znacznie mniej przewidywalny niż pojedynczy panel słoneczny.
Craig Morris, prezes Bundesverband Steckersolar (BVSS) – niemieckiego stowarzyszenia branżowego zrzeszającego producentów i instalatorów balkonowych systemów PV – w rozmowie z Anu Bhambhani z TaiyangNews prognozuje, że fotowoltaika plug-in może stać się standardem na całym świecie jeszcze przed 2030 r.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.