OZE, magazyny energii i agrofotowoltaika w jednym miejscu. Powstaje Wyspa Energetyczna Lubań
Energa S.A., Energa Wytwarzanie oraz Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Lubaniu rozpoczęły budowę Wyspy Energetycznej Lubań. To demonstracyjne centrum kompetencyjne, które ma pokazać, jak w praktyce może działać energetyka rozproszona oparta na lokalnych źródłach OZE, magazynach energii i agrofotowoltaice.
Inicjatywa tworzy unikalne w skali kraju centrum pełniące jednocześnie funkcję badawczo-rozwojową i demonstracyjną. Celem jest wsparcie rozwoju społeczności energetycznych, odnawialnych źródeł energii oraz nowoczesnych modeli zarządzania energią. W wydarzeniu inaugurującym projekt wziął udział minister energii Miłosz Motyka.
Co powstanie w Lubaniu?
W ramach przedsięwzięcia powstanie demonstracyjna infrastruktura energetyczna obejmująca instalację agrofotowoltaiczną, magazyn energii oraz systemy zarządzania energią. Instalacja agrofotowoltaiczna ma umożliwić jednoczesne prowadzenie produkcji rolnej i wytwarzania energii elektrycznej na tym samym terenie, a towarzyszące jej badania mają określić optymalne warunki współistnienia obu form działalności na jednej powierzchni. Projekt obejmie też programy edukacyjne skierowane do samorządów, rolników, przedsiębiorców oraz mieszkańców gmin.
– Transformacja energetyczna nie może być wyłącznie procesem technologicznym. Musi wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców, zwiększać niezależność energetyczną gmin oraz budować odporność lokalnych społeczności na wyzwania przyszłości. Innowacyjny w skali całego kraju projekt w Lubaniu ma pokazać, jak skutecznie łączyć nowoczesną energetykę, rozwój obszarów wiejskich i praktyczne korzyści dla mieszkańców – podkreśla Piotr Szymanek, wiceprezes zarządu Energi odpowiadający za obszar innowacji.
Społeczności energetyczne i cyfrowy bliźniak
Partnerzy projektu zapowiadają, że szczególną rolę odegrają w nim społeczności i spółdzielnie energetyczne – wypracowane w Lubaniu rozwiązania mają wspierać samorządy szukające sposobów na ograniczenie kosztów energii, zwiększenie lokalnej produkcji i poprawę bezpieczeństwa dostaw.
Ważnym elementem przedsięwzięcia będzie też rozwój cyfrowych narzędzi zarządzania energią, w tym tzw. cyfrowego bliźniaka społeczności energetycznej.
Poligon badawczy dla energetyki
Znaczenie projektu wykracza daleko poza wymiar lokalny. Centrum w Lubaniu ma stać się krajowym hubem innowacji energetycznych – miejscem wymiany doświadczeń oraz demonstracji nowoczesnych rozwiązań dla samorządów, społeczności energetycznych i instytucji publicznych. Partnerzy zakładają, że zdobyte doświadczenia będą mogły zostać wykorzystane przy realizacji kolejnych przedsięwzięć związanych z rozwojem energetyki rozproszonej.
Projekt wpisuje się przy tym w strategiczne kierunki rozwoju Grupy Energa oraz Energa Wytwarzanie, wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne kraju, rozwija OZE i buduje lokalną odporność energetyczną, będąc jednocześnie przykładem praktycznej realizacji idei energetyki obywatelskiej i lokalnej.
– Rolnictwo przyszłości to nie tylko produkcja żywności, ale również coraz bardziej świadome i efektywne gospodarowanie energią. Dlatego jako Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Lubaniu chcemy być miejscem, w którym nowoczesne rozwiązania energetyczne można nie tylko poznać na wykładach, ale przede wszystkim zobaczyć i sprawdzić w praktyce. Agrofotowoltaika jest szczególnie interesującym rozwiązaniem dla rolnictwa, ponieważ pozwala połączyć produkcję energii z prowadzeniem upraw, a odpowiednio zaprojektowane instalacje mogą dodatkowo pełnić funkcję ochronną, na przykład ograniczając skutki gradobicia – zaznacza Aleksander Mach, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu.
Agrofotowoltaika to obiecująca technologia. Wciąż czeka na jasne przepisy
Projekt w Lubaniu wpisuje się w rosnące zainteresowanie agrofotowoltaiką w Europie, choć – jak pokazują wcześniejsze analizy branżowe – to wciąż technologia we wczesnej fazie rozwoju. Jak wskazywali eksperci niemieckiego instytutu Fraunhofer ISE, cytowani przez nas w analizie dotyczącej konkurencyjności kosztowej instalacji agroPV, wykorzystanie pod tego typu instalacje zaledwie 4 proc. powierzchni upraw w Niemczech pozwoliłoby zbudować elektrownie fotowoltaiczne o mocy około 500 GW – ilustrując skalę potencjału, jaki tkwi w łączeniu produkcji rolnej z energetyką słoneczną.
Także w Polsce branża dostrzegała ten potencjał już kilka lat temu. Producent konstrukcji fotowoltaicznych Corab szacował, że zagospodarowanie pod agroPV zaledwie 1 proc. powierzchni polskich łąk pozwoliłoby podwoić krajowe moce fotowoltaiczne, wskazując też na dodatkową funkcję takich instalacji – ochronę upraw przed nadmiernym nasłonecznieniem czy gradem, którą podkreślał również dyrektor PODR w Lubaniu przy okazji otwarcia projektu.
Za granicą agrofotowoltaika zdążyła już wyjść poza fazę pilotażową. Holenderska spółka GroenLeven, należąca do niemieckiej grupy BayWa, uruchomiła w Babberich instalację agrofotowoltaiczną o mocy 2,67 MW, łącząc uprawy z produkcją energii na skalę komercyjną.
Polska pozostaje jednak w tyle nie tyle z powodu braku zainteresowania inwestorów, ile z powodu niejasnych ram prawnych. Jak zwracaliśmy uwagę, opisując unijne dofinansowanie 6,5 mln euro na projekty agrofotowoltaiczne w pięciu krajach, polscy inwestorzy wielokrotnie skarżyli się na odmowy wydania pozwoleń na budowę na gruntach oznaczonych w planach zagospodarowania jako rolne, mimo braku formalnej definicji agrofotowoltaiki w prawie krajowym, która pozwoliłaby jednoznacznie odróżnić taką inwestycję od klasycznej farmy PV.
Rok po tym, jak Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w oficjalnej odpowiedzi na interpelację poselską wykluczyło zmianę przepisów ułatwiających rozwój agrofotowoltaiki, resort w nowej odpowiedzi przesłanej naszej redakcji przyznaje, że temat jest aktywnie badany – choć, jak zastrzega, nie leży to w jego kompetencjach legislacyjnych. Jak wynika z odpowiedzi ministerstwa, cztery podległe mu instytuty naukowo-badawcze prowadzą lub przygotowują obecnie projekty dotyczące łączenia produkcji rolnej z instalacjami fotowoltaicznymi, obejmujące różne warianty tego rozwiązania – od upraw polowych, przez sady i pastwiska, po przedsięwzięcia o charakterze komercyjnym.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.